Dodaj do ulubionych

ratunku - KOLKA!!!!

16.10.07, 10:13
Mój malutek (6 tygodni) cierpi na kolkę. Temat rzeka i pewnie był ze
sto razy ale pocieszcie jeszcze raz.... kiedy przeszło waszym
pociechom? co stosowałyście? napiszcie proszę, nawet gdybym nie
miała przeczytać nic nowego, nie mam już siły, mały płacze o różnych
porach, szczególnie popołudniami, nad ranem i z rana, nie chce wtedy
jeść, nie chce spać w łóżeczku... całą noc stęka i jęczy przez sen,
pediatra chciała zmienić mu mleko na nutramigen ale on nie chce tego
tknąć, przez dwa dni zjadł może ze 100 gram więc wróciłam do
enfamilu premium. Kupiłam mu żelowy kompres w aptece, podgrzewam w
mikrofali, przykładam na brzuszek, naświetlam lampąZeptera, masuję,
podaję niemiecki sab-simplex, próbowałam espumisan, debridat, gripe
water... nic ni skutkuje sad( KIEDY TO SIE SKONCZY???????????? sad((
Obserwuj wątek
    • lola125 Re: ratunku - KOLKA!!!! 16.10.07, 11:08
      U nas trwała 3 miesiące, ale najgorszy okres 2-3 tygodnie. Też szalałam ze
      zmęczenia i z bezsilności. Ale o ile przy pierwszym dziecku (które miało jedynie
      kłopoty z brzuchem, a nie klasyczne kolki) szalałam z lekami, tak tu
      zastosowałam inafacol (który nie pomógł)i debridat (który pogorszył sprawę, bo
      mały zaczął ulewać) i na tym zakończyłam. Stwierdziłam, ze nie mam siły czekać
      czy się coś pogorszy (a tak może być po większości specyfików na kolkę, nawet
      zwykłym koperku który jednym pomaga, a innym dzieciom szkodzi). Dlatego też
      nosiłam syna, masowałam mu brzuch i jak mantrę powtarzałam sobie. że to się
      skończy. Życzę wytrwałości i żebyś miała to już za sobą.
    • mamuletka Re: ratunku - KOLKA!!!! 16.10.07, 12:47
      bardzo współczuję Wam obojgu dziecko boli i Ty masz nie za wesoło ja
      płakałam razem z dzieckiem... no ale do rzeczy
      Bartek kolkę miał prawie 3 miesiące, stosowaliśmy różne środki ale
      najlepszy był debridat (już było dużoooo lepiej kiedy to mi się
      zechciało spróbować czego innego i było jeszcze gorzej więc
      powróciliśmy do debridatu), masowanie brzuszka, częste odbekanie to
      wiadomo i często "chodziła" suszarka zwłaszcza w nocy kiedy nie
      chciał spać tylko się darł...
      a próbowałaś podawać viburcol?? na Bartka co prawda nie działał bo
      nie widziałam różnicy w zachowaniu ale Michałek był bardzo spokojny
      po viburcolu tyle że on koolki nie miał...
      Życzę Wam żeby kolka przeszła szybko jak najszybciej!!!
    • beatatrojanska Re: ratunku - KOLKA!!!! 16.10.07, 13:09
      Życzę żeby skończyło się szybko.Niestety praktyka pokazuje,że trwa do
      ok.trzeciego miesiąca.Niestety znalezienie skutecznego sposobu jest trudne,ale
      warto próbować.Napisałaś,że masujesz i rozgrzewasz,ja też tak robiłam,ale za
      radą lekarza układałam synka na brzuszku na butelce(po Kubusiu)wypełnionej
      ciepłą wodą i lekko turlałam.Pomagało.Dobrze też sprawdzało się ułożenie synka
      brzuszkiem na ramieniu i masowanie pleców.Nie probowałam niestety żadnych
      medykamentów,podawałam jedynie herbatkę z kopru.Na spanie w łóżeczku natomiast
      dobrym rozwiązaniem okazał się "poduszkowy chwyt".Polega on na tym,że
      karmimy,usypiamy...dziecko na poduszce i na niej układamy w
      łóżeczku.Powodzenia,będzie dobrzesmilemusi być.
    • koza_w_rajtuzach Re: ratunku - KOLKA!!!! 16.10.07, 20:56
      Moja córka miała straszne kolki do 6 miesiąca życia. Nic jej za
      bardzo nie pomagało. Wyrosła w końcu z tego.
      Była karmiona wyłącznie piersią.
    • nelles Re: ratunku - KOLKA!!!! 16.10.07, 21:44
      U nas kolka kolka trwała "tylko" miesiąc, próbowałam różnych medykamentów ale
      nic nie działało. Masowaliśmy brzuszek, ogrzewaliśmy suszarką i ulga na chwilę
      tylko. Jedynie noszenie na rękach dawało mu jakąś ulgę - tylko że nam ręce
      odpadały ze zmęczenia. Wiem że niektórym dzieciom pomaga noszenie w chuście
      (wiązanej). Masuje im się wtedy brzuszek - to działa lepiej na trawienie i
      cieplutko na brzuchu od rodziców tak jakbyś ogrzewała suszarką czy butelką no i
      rodzice blisko co choć w części koi płacz. A rodzicowi ręce nie więdnąsmile
      • magdulichaa Re: ratunku - KOLKA!!!! 16.10.07, 22:02
        Starsza córka miała kolkę do 3 miesiąca, na nią działał tylko masaż, więc
        masowaliśmy na zmianę wszyscy, ja najwięcej, mąż jak wracał z pracy, babcia jak
        przychodziła odwiedzić, pamiętam, że jej 3 pierwsze miesiące to było wieczne
        masowanie i noszenie na rękach, nic innego nie pomagało, aaa i dawałam jeszcze
        debridat, chwilowo espumisan, a najbardziej jej pomagało jak kładłam ja sobie na
        brzuchu (brzuch do brzuszka) i głęboko oddychałam, no to był potem spokój na
        jakaś godzinę
        WSPÓŁCZUJĘ! Ale z reguły to mija około 3 miesiąca!
    • enigmatic2 Re: ratunku - KOLKA!!!! 20.10.07, 17:16
      a może spróbuj na forum niemowlę
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=572
      powiem tak - u nas właśnie pomogła zmiana mleka na hydrolizat Beilon Pepti.
      Szkoda, że mały nie chce Nutramigenu sad
      • gabrysia29 Re: ratunku - KOLKA!!!! 20.10.07, 20:49
        dziewczyny, nie wiem co się stało, od trzech dni nie poznaję dzicka,
        ani razu nie płakał po południu ani nad ranem, w ogóle się bardzo
        uspokoił, trochę jeszcze smęci ale to nie jest darcie, normalnie
        zaczął jeść, zjada wszystko i regularnie. Sab-sinplex pomógł
        wreszcie po dwóch tygodniach stosowania, albo nie wie co, może samo
        przeszło ale jestem szczęśliwa i... wyspana smile)) mimo karmień
        nocnych jeszcze.

        ENIGMATIC, dzieki za linka na niemowlę, nie wiedziałam o tym forum,
        ciekawe rzeczy tam znalazłam; co do mleka - cieszę się że mały pije
        mleko które piła siostra, nutramigen to masakra, musiałam sie mocno
        postarac żeby nie zwymiotować jak spróbowałam kropelkę nutramigenu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka