Mój malutek (6 tygodni) cierpi na kolkę. Temat rzeka i pewnie był ze
sto razy ale pocieszcie jeszcze raz.... kiedy przeszło waszym
pociechom? co stosowałyście? napiszcie proszę, nawet gdybym nie
miała przeczytać nic nowego, nie mam już siły, mały płacze o różnych
porach, szczególnie popołudniami, nad ranem i z rana, nie chce wtedy
jeść, nie chce spać w łóżeczku... całą noc stęka i jęczy przez sen,
pediatra chciała zmienić mu mleko na nutramigen ale on nie chce tego
tknąć, przez dwa dni zjadł może ze 100 gram więc wróciłam do
enfamilu premium. Kupiłam mu żelowy kompres w aptece, podgrzewam w
mikrofali, przykładam na brzuszek, naświetlam lampąZeptera, masuję,
podaję niemiecki sab-simplex, próbowałam espumisan, debridat, gripe
water... nic ni skutkuje

( KIEDY TO SIE SKONCZY????????????

((