Dodaj do ulubionych

odzywki lekarzy

02.04.08, 23:44
zerżnięte z innego forum smile

odzywki lekarzy(z bloga ratunku co robic ...)

POST NA FORUM:
2 dni temu, szpital akademii medycznej w mieście X, lekarz zakłada
gips dziewczynce. Dziecko cicho szlocha, a lekarz na to: "nie rycz,
bo się odwodnisz"

FORUM CHĘTNIE SIĘ ZWIERZA:
***Pogotowie, chirurgia, leżę roztrzęsiona na stole, lekarz do mnie:
co, tacy straszni jesteśmy? dobrze że mamy maski na twarzach..

***Koleżanka pokazuje lekarzowi dyndającą na nodze narośl wielkości
orzecha włoskiego, a lekarz z entuzjazmem: - o! jaki ładny rak!

***ginekolog mój po wstepnym wywiadzie lekarskim - "no to teraz
wjeżdżamy na kanał i zaglądamy pod maske"

***mój mąz jest chory na żółtaczke typu C a na lek(dofinansowanie z
NFZ) czeka sie bardzo dlugo czasem latami bo jest bardzo drogi. na
pyranie mojego meza kiedy mozna przewidywac ze on dostanie ten lek
lekarz mu odpowiedzial:"uuuuuuuuu pan jeszcze jest mlody niech pan
pozwoli wirusowi sie zaprzyjaznic z panem a jak juz bedzie sie czul
jak u siebie i zdrowie sie panu pogorszy to my go za kilka lat
zajdziemy od tylu...." - ordynator oddzialu zakaźnego...

***Leżę na badaniu, ginokolog ogląda sobie na ekranie moje bebechy.
I milczy. Uśmiecha się do siebie. Czuję, że mi krew odpływa z
twarzy. Panie doktorze, czy ja jestem w ciąży? pytam przerażona nie
na żarty. Ach nie - odpowiada ginokolog z roztargnieniem i dalej się
uśmiecha. Co mi jest? - pytam zmartwiała. Przepraszam panią -
zreflektował się doktorek - ale nie mogłem się oprzeć. Takich
pięknych jajników nie widziałem, jak żyję.

***Napalony pieknymi odzywkami roznych masci lekarzy spiesze dodac
jeden casus regionalny, z Bialegostoku. W szpitalu, obok, lezal w
lozku mily staruszek ze wsi, ktory nie do konca byl oblatany w
niuansach ezoterycznego jezyka polskiego. Podczas rannego obchodu
pacjentow najwyzszy ranga doktor z calej grupy pyta staruszka: Gazy
byly? Co takiego panie doktorze? Odpowiada staruszek. No, wie pan...
gazy! Powtorzyl lekarz. I, gdy po oczach staruszka bylo widac, ze
dalej nie do konca pojmuje, doktor ciut poirytowany: - Pierdziales
stary koniu?

***Przed przyjęciem na ginekologię przeprowadzają z nami "taśmowo"
wywiad i badanie. Lekarz pyta mnie (38 lat, mężatka); - Stosunek
był?! Podejmuję jego ton; - Dzisiaj nie!

***Szpitalny oddzial ratunkowy. Ja tam trafilem tylko ze zlamaniem
wiec kazali czekac na krzeselku i taka sytuacje udalo mi sie
podsluchac:
Pielegniarka podnosi sluchawke chwile gada, odklada i do drugiej
pielegniarki:
-Marek z Karetki dzwonil. Udar nam wiozą.
-Udar? To ja lepiej zadzwonie po doktora XXX
Podnosi sluchawke i mowi:
-Doktorze. Zaraz udar do nas przyjedzie.
W miedzyczasie zajezdza karetka z pacjentem i ratownicy go wwyoza na
oddzial. Chwile potem wchodzi doktor, rozglada sie po sali i pyta:
-Gdzie ten udar?
Pielegniarka do ratownika:
-Marek, w ktorej sali zostawiliście udar?

Taaaa...

***Po calonocnej obserwacji - 42 st goraczki, maksymalne
odwodnienie, zawroty glowy, po przeprowadzeniu wszelkich badan.
przyszla do mnie rano pani doktor z diagnoza: wie pani co... pani
jest dziwna

***Podczas porodu mojej Żony lekarz do mnie:
- Panie kolego, znajdź mi pan stetoskop, bo gdzieś go wcięło w tym
burdelu,
Zaraz potem:
- Panie kolego, zmierz pan żonie tętno i chodź pan tutaj, zaczynamy.
Zaprzyjaźniony lekarz na pytanie, co mi dolega:
- No zacząłeś się starzeć.
Wieczorny telefon do tego samego lekarza, pytam czy mógłbym wpaść po
receptę do niego do domu. Odpowiedź:
- Jasne, ale szybko i bez samochodu, bo właśnie otwieram flaszkę.

***Laryngolog do pacjentki : prosze sie położyć, dmuchnę panią
(chodziło o przedmuchanie trąbki Eustachiusza). facet w ogóle nie
zajarzył co powiedział

***Wizyta u ginekologa, ósmy miesiąc ciąży. Po badaniu mój
nienasycony małż pyta:
- Panie doktorze, czy my jeszcze możemy...
Na to lekarz:
- My tak, ale pan z żoną to już raczej nie...

Po drugiej cesarce:
- Mąż się ucieszy, ciągle jest pani dziewicą!

***Pediatra na obchodzie patrząc na moje nowonarodzone dziecko,
które leżałało z wenflonem wbitym w główkę " O teletubisia pani
urodziła"smile

***Moja siostra x lat temu poszla do gina, rozebrala sie i siadla na
ten jego magiczny fotel. Podchodzi pan doktor spojrzal, rozjasnil
sie jak sloneczko i powiedzial "ojejku jak tu ladnie".

***Wizyta kontrolna u chirurga (złamany palec):
-A prochy juz przepisałem?
-Prochy?Dla mne?-pytam
-No dla Pani na zrost kości,wapno i takie tam pierdoły...no
chyba ,że potrzebuje Pani trutkę na męża to coś pomyślimy!
Obserwuj wątek
    • nunna81 Re: odzywki lekarzy 02.04.08, 23:55
      no,wypas!!!!!!!
      uwielbiam te z ginekologamibig_grin
      chociaż jak żartują w TYCH momentach (podczas badania,miałam na
      myśli,ofkorsbig_grin)to to jest fuj,bleee,takie kurna intymne się staje,fuj
      mają zaglądać szybciuchno,pogmerać(jak już muszą) i wypadbig_grin
      żadnych komentarzy,żarcików,bleeee
      kurna ja chyba nadal jestem gówniarąbig_grinDD
      • kama_msz Re: odzywki lekarzy 03.04.08, 00:08
        jak by ktos do mojego dziecka podczas zakladania gipsu powiedzial "nie rycz", to
        bym mu zajebala z zidana chybauncertain
    • bubasio Re: 03.04.08, 00:17
      jak byliśmy z Kubą na pierwszej wizycie u chirurga ,przed operacją rozszczepu
      ,lekarz nam wszytko wyjaśniał,rysował i mówił co nas czeka przez najbliższe
      naście lat (Kuba miał wtedy 7 mcy )
      i tak nam opowiada i opowiada i wreszcie patrzy na mojego małża i mówi :
      ale jeżeli Kuba będziesz miał nochal po ojcu to współczuję sobie roboty wink

      na razie Kubas ma nadal malutki nosek ,więc mam nadzieję że oszczędzimy
      doktorowi pracy dodatkowej smile
    • kichigai_ushi moje autentyki: 03.04.08, 12:52
      u ginekologa araba zreszta.
      byla zima, wiec z mrozu zmarznieta weszlam, i zaraz od ciepla czerwona sie z
      goraca zrobilam, siadam na forel z nogami rozlozonymi a on do mnie mowi- nie
      wstydz sie, obiecuje ze nie bede patrzyl smile

      ogolnie ten gin byl naprawde swietny smile

      pozniejsza wizyta u innej ginki w wawie- jak zobaczyla ze mam tatuaz na spojeniu
      lonowym musiala sie naochac ze tak fajnie i w ogole, jak wstawalam z fotela, to
      zobaczyla ze mam na plecach tez- wiec dawaj mnie do siebie, podciagnela bluzke i
      sie patrzy i mowi ze fajny- spoko, tylko ja ciagle z gola dupa stalam smile

      wizyta u chirurga- mialam glowe rozbita- i lezalam i mi zrzywali- ja podpita,
      zaplakana, glowa cala we krwi, koszulka cala we krwi, a chirurg mnie zagaduje i
      wycina wlosy i cos tam gada, zauwazyl tatoo, i zamiast mnie szyc, to on do mnie,
      "oooo to ja sobie zobacze", wzial mi troszke spodnie odgial i sie patrzy, i pyta
      czy bolalo, mowie ze tak, a on mi na to, eeeee zszywanie glowy potrwa zybciej smile

      smialam sie przez lzy. glowa mi pekala, bo uderzylam glowa o beton, bo mnie
      koleag upuscil;/

      aaaa i jeszcze jedno tez od gina- moja pierwsza wizyta, juz mialam za soba
      pierwsza inicjacje sexualna.
      wiec sie pytam jak ona mnie bedzie badala i czym, wiec mi pokazuja ten wziernik-
      ja n ato wielkie oczy i mowie o boze!!!! TYM? jakei to duze...
      a ona mi na to wiedzac ze juz nie jestem dziewica- usmiecha sie i mowi- no nie
      mow mi ze to jest wieksze????????????????smile
    • gimel4 Buba, nochal mnie rozwalił:))) 03.04.08, 20:52
      a co na to Twój Małżonek szanowny???

      pierwszy raz od szpitala tak się uchachałam, może pan doktor jeszcze coś miłego
      powiedział?
      • bubasio Re: Buba, nochal mnie rozwalił:))) 03.04.08, 20:56
        już nie pamiętam ,ale na pewno się śmialiśmy

        a pan doktor jest cudownym człowiekiem ,więc nawet gdyby co ,to nikt by się nie
        obraził
        każdemu dziecku i rodzicowi życzę takich lekarzy
        • iksa29 uCHACHAŁAM SIĘ 03.04.08, 22:52
          Pozwolicie, że dodam swoje 5 groszy.

          Gdy już urodziłam swoją pierworodną, leżę na tym łóżku zrypana na
          maksa ( poród 16 godz.) a mój doktorek dowcipas do męża:"to co
          Sebastian jakim ściegiem szyjemy?"-miał na mkyśli rane po nacięciu..

          Ten sam lekarz po sprowadzeniu mojej drugej córki, tym razem CC przy
          zdejmowaniu szwów do mojego męża znowu: "no to Sebastian uczciwie
          mogę Ci powiedzieć, że zerżnąłem Ci żonę-mając na myśli oczywiście
          to, że mnie kroił..."
          Tak ogólnie wszystkie wizyty były wesołe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka