Dodaj do ulubionych

czy ja zawsze muszę mieć pecha???

03.09.08, 13:32
normalnie mam dość
pierwsza ciąża- grypa fest w 2 mcu i prawdopodobnie wynikiem tego jest
rozszczep Kuby
druga- niby wsio okej, ale Kaj ma co ma i kilka mcy panicznego strachu co
będzie, teraz strach jest, ale utajony
a teraz kurwa dostałam takiej opryszczki, że wyglądam jak bokser po walce i
sram ze strachu żeby wsio było okej z fasolinką
no za jakie grzechy ja to wszytko muszę przechodzić???
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu crying
Obserwuj wątek
    • asiamuc Re: czy ja zawsze muszę mieć pecha??? 03.09.08, 14:30
      Buba będzie wsi charaszo!Nie martw się bo nerwami to bardziej
      fasolce szkodzisz! Ja teraz kaszlam i smarkam jak wariatka i zero
      prochów biore czuje się jakby mnie rozdeptano, ale cóż flaga na
      twarz i trza dalej inkubowaćsmileNa samym początku ciży gdy jeszcze nie
      wiedziała, że już zaciążyłam to też złapało mnie jakieś wredne
      przeźiębienie i radośnie łykałam garściami tabletki żeby się
      szybciej wypionować bo Zuzilli nie chciałam zarazić.A potem
      przeryczałam ze dwa tygodnie czy fasoli nie zaszkodziłam , dobrze że
      moja przyjaciółka należy do tych trzeźwo myślących i mnie uspokoiła.
      Tak więc Buba będzie dobrze...(powtarzaj swoją mantresmile
    • fajnyrobal Re: Buba uspokój się 03.09.08, 14:36
      Opryszczka to nic groźnego, 90% ludzkości ma tego wirusa i żyje.
      Dziecku nie zaszkodzi. Przynajmniej na tym etapie. Oznacza to tylko,
      że masz osłabiony organizm. Zacznij jeść OWOCE i WARZYWA a nie fast
      foody. Weź też jakąś multiwitaminę, bardzo dobry jest np. Prenatal.
      Zresztą dobrze jest brać wit c i rutynę przez całą ciążę, bo to
      wzmacnia naczynia krwionośne. Nie będzie żylaków a i przy porodzie się
      przyda smile. Ja w czasie ciąży miałam dwa razy katar gigant(pierwszy w 2
      mc), infekcję rotawirusową i dwa razy postrzał korzonków i dziecia mam
      zdrowego, więc nie zamartwiaj się na zapas smile).Głaskam cię
      wirtualnie big_grin
    • bubasio dzięki dziewczyny, tylko najgorsze jest to że ciąż 03.09.08, 14:49
      e planowane - tzn zdrowe odżywianie, witaminy, kwas foliowy, badania itp, a tu
      taki myk
      opryszczki nie miałam kilka lat, kiedyś przy każdym okresie mnie brało
      no nic mi nie pozostało jak powtarzanie swojej sygnaturki smile
      • mariolka55 Re: dzięki dziewczyny, tylko najgorsze jest to że 04.09.08, 11:44
        bubasio napisała:

        >> opryszczki nie miałam kilka lat,


        bo opryszczka wylazi jak jest osłabiona odpornosc,a taka jest w
        ciazy,do tego jesien sie zbliza,nie martw sie ja tez miałam w drugim
        miesiacu.
    • eyes69 Nie marudz 03.09.08, 14:50
      Organizm w ciazy jest oslabiony i narazony na rozne nieprzyjemnosci.
      Kazda kobieta w ciazy moze powiedziec, ze ma pecha.
      • fajnyrobal Re: Nie marudz 03.09.08, 15:05
        No właśnie! I ty mi tu nie fasolkuj, inkubator jesteś dla małego
        CZŁOWIEKA a nie grządka z warzywami ;DDDD
    • cielecinka buba ja w 2/3 miesiacu 03.09.08, 15:26
      mialam tak aopryszczke, ze ciagnela mi sie chyba z 3.5 tyg. POl twarzy mialam
      zainfekowane. A kurduplowi nie nie jest. No chyba ,ze efektem uboczym jest jego
      kiepskie spanie w nocy.
      TAk wiec nie martw sie, wszystko bedzie ok. Lykaj cos na wzmocnienie , pij
      herbate z miodem i cytryna i bedzie gut.
      • gimel4 Re: buba ja w 2/3 miesiacu 04.09.08, 11:26
        może ja głupia jestem, ale jak masz opryszczkę,to znaczy, że jesteś
        nosicielem wirusa. Jeśli jesteś nosicielem wirusa, to znaczy, że nie
        musi ci oprycha wywalać na twarz, żeby dziecko miało kontakt z
        wirusem, dobrze myslę? Więc przestań mi tu panikować, ale już!!! Ja
        też miałam oprychę i co? I nic.
        • bubasio bosz nawet poCIPować nie można trochu, bo zaraz 04.09.08, 11:42
          krzyczą
          oj nudna ta ciąża będzie ;P
    • mariolka55 buba jak na ustach to sie nie martw:) 04.09.08, 11:42
      tylko myj rece zebe nie przeniesc na pipkewink
      • fajnyrobal Re: buba jak na ustach to sie nie martw:) 04.09.08, 23:22
        No, bo jak będzie na pipce to przesrane smile. Mogą ci cc zrobić z tego
        powodu. Poważnie.
    • 100ania Re: czy ja zawsze muszę mieć pecha??? 05.09.08, 08:30
      ja przy bliźniakach regularnie co trzy-cztery tygodnie miałam nowy wysyp, a z
      chłopakami wszystko ok.
      I serio uważaj tylko, żeby nie roznieść sobie świństwa na dole, a jakby (tfu,
      tfu) tak się stało, to mów ginowi, bo to bezwzględne wskazanie do cc
    • wronka30 Re: czy ja zawsze muszę mieć pecha??? 06.09.08, 23:09
      Opryszczka w ciazy nie jest absolutnie niebezpieczna. Dziecku nic
      nie grozi. Natomiast po porodzie kiedy pojawia sie opryszczka trzeba
      bardzo uwazac poniewaz wirus przeniesiony na dziecko w tym wieku
      jest bardzo niebezpieczny (nie calowac dziecka, dokladnie myc rece,
      aby zapobiec zarazeniu). Teraz nie masz sie czym przejmowac. Pozdro
      • fajnyrobal Re:Wronka 07.09.08, 23:12
        Opryszczka nie jest niebezpieczna w ciąży pod warunkiem, że nie
        wystąpi na narządach rodnych podczas ostatnich miesięcy, bo to jest
        bezwzględne wskazanie do cc.
        • wronka30 Re:Wronka 08.09.08, 11:46
          No tak masz racje. Ale autorka watku ma opryszczke przeciez na
          wardze wink
          • fajnyrobal Re:Wronka 08.09.08, 15:12
            Autorka wątku ma na wardze, fakt. I oby tylko tam miała smile, ale
            Mariolka55 i 100ania oraz moja skromna osoba uświadomiły ją w kwesti
            innych miejsc występowania opryszczki i skutków tegoż. Autorka watku
            przewrażliwiona jest i rozchwiana jak to zwykle kobiety w ciąży.
            Chciała się pożalić, no to ją dobiłyśmy hehe big_grin
            • bubasio Re:Wronka 08.09.08, 15:44
              no ja wiem że opryszczka może być też na innych miejscach, stąd moja lekka panika

              no ale żeby nie było to już mi się ostał ostatni strupek, który mam nadzieję
              szybko odleci i będzie wsio radno smile
    • anna_sla Re: czy ja zawsze muszę mieć pecha??? 07.09.08, 12:59
      kochana, dlaczego zaraz pecha.. Obie ciąże "wywalczone" i tylko cieszyć się, że
      tak krótko. Ja też obie ciąże rozpoczęłam z mega grypą i to za pierwszym razem
      nie wiedziałam jeszcze, że jestem już w ciąży, więc całe szczęście, że dostałam
      antybiotyk "przyjazny" kobiecie w ciąży. A poza tym?? Obie ciąże zagrożone,
      pierwsza o mały włos nie poroniona, kłopoty z sercem: skoki tętna do 130,
      arytmia, anemia itd. Obie ciąże w większości przeleżane i mało kiedy mogłam
      wyjść na dwór! A po drugiej jeszcze nabyłam niedoczynności tarczycy (albo i po
      pierwszej już, ale nikt tego wtedy nie zbadał).. i co?

      Madzia urodzona przedwcześnie, powalczyła trochę na OIOMie, zaburzenia napięcia
      mięśniowego grzbietu, obniżone napięcie mięśni, rehabilitacja.. druga ciąża też
      wcześniej zakończona, ale to standard przy bliźniaczej. Krzyś obniżone napięcie,
      Bartek urodzony z torbielą w głowie, nadmierne napięcie mięśniowe i
      nadpobudliwość psycho-ruchowa, obaj rehabilitowani.. ale nigdy nie myślałam o
      tym wszystkim, że to jakiś pech.. wręcz przeciwnie.. miałam bardzo dużo
      szczęścia, że tylko tyle miałam dolegliwości w ciąży i z tylko tyloma rzeczami
      powalczyły moje dzieci.. a teraz są zdrowe jak rydze..

      Buba, ciesz się. Może marne to pocieszenie, ale naprawdę zawsze może być gorzej,
      więc doceń to co masz i poszukaj w tym tego co pozytywne..
    • bacha1979 Pogodne już wszytko Ci napisały 09.09.08, 20:37
      mądrze prawią, placka Im dać...smile


      A ja powtarzam - Twoje nerwy nic nie dadzą (wiem- łatwo se mówić), ale myśl
      pozytywnie i ciesz sie ciążą, no i kupuj różowe sukieneczki, spódniczki,
      bluzeczki.smile)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka