Dodaj do ulubionych

co sie polepsy, to sie popiepsy

20.11.08, 10:43
stare górlaskie przysłowie u mnie sprawdza się z niepokojącą
skutecznością. Młody już tak długo był zdrowy, kilka katarów udało
nam się przepędzić wapnem i pyrosalem i kropelkami. No i dupa, nie
było sięz czego cieszyć. Aktualnie coś mu się hoduje z wymazu z
nosa, a w nocy zaliczyśmy szpital, bo się dusił. Ech żyzń parchata
Obserwuj wątek
    • shemsi1 tule mocno :( 20.11.08, 11:00

      mamuske i młodego... kiss*
    • fajnyrobal Będzie dobrze 20.11.08, 12:14
      bo będzie dobrze (cytat wink) zobaczysz. Tulę.
    • bubasio Re: co sie polepsy, to sie popiepsy 20.11.08, 12:34
      tulę i pozdrawiam z domowego szpitala- ja i Kaj chorzy jesteśmy, Daniel też
      zaczyna, Kubas jeszcze bez żadnych objawów
      • danas74 Re: co sie polepsy, to sie popiepsy 20.11.08, 12:56
        współczuję Gimel kiss
        może nie będzie tak źle...
        a czemu się dusił??
        coś z płucami, czy bardziej gardłowo-pseudokrupowe rzeczy??
        • gimel4 Re: co sie polepsy, to sie popiepsy 20.11.08, 13:25
          krtań się skurczyła i jest zalana katarem. Generalnie syn mi szczeka
          i pieje. A jak się zapytałam pani doktor, co się może u licha tak
          długo hodować z wymazu (bo wyniki miały być wczoraj, a muszę czekać
          na piątek), to mi oznajmiła, że pneumokoki oporne albo gronkowiec
          oporny. Ja jednak liczę na to, że ona tylko tak sobie rzuciła. Bez
          podstaw, zeby tak było.
    • izabella_g Re: co sie polepsy, to sie popiepsy 20.11.08, 13:28
      co te listopadowe dzieci takie felerne(( tule i mam nadzieje, ze bedzie lepiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka