Dodaj do ulubionych

Co na śniadanie

04.02.09, 20:25
podać dwulatce, która nie chce jeść chleba, po danonkach dostaje
megazaparcia, a jajecznicę wcina wieczorem? Chcę wycofać wreszcie
kaszki, a jakoś muszę jej wcisnąć mleko. Płatki kukurydziane już
wymyśliłam, co jeszcze? Zaznaczam, że musi być to coś łatwego i nie
angażującego zbytnio władz umysłowych, bo rano to ja zombie jestem big_grin
Help please.
Obserwuj wątek
    • dzika41 Re: Co na śniadanie 04.02.09, 21:28
      Chcę wycofać wreszcie
      > kaszki, a jakoś muszę jej wcisnąć mleko.

      Dlaczego musisz jej wcisnąć mleko?
      Jak nie będzie chciała pić mleka to dawaj jej produkty z przetworzonego mleka,
      np. jogurty rewelka z płatkami kukurydzianymi, twarożek na słodko/słono, sery
      żółte (moja Majka wcina mozzarellę, kupuję taką w bloku z Warmii, kroję na
      plastry i je smile)

      Co jeszcze na śniadanie?
      Może parówki, frankfurterki lub kiełbaski koktajlowe?

      Kasza manna na mleku + owoce lub jogurt owocowy?
    • deela Re: Co na śniadanie 04.02.09, 22:25
      serek homo?
      jogurt?
      lane kluski?
      salatka z pomidorów?
      nalesniki?
      omlet?
      parowki?
      • circa.about Re: Co na śniadanie 04.02.09, 22:40
        A co dawac gamoniowi, który ostatnio odmawia picia mleka (max 150ml na dobę), a
        nie jada również: chleba, danonków, serków, twarożków, jogurtów, sera żółtego?
        Najchętniej by jadł: jajecznicę, parówki i ewentualnie jakąś kiełbasę do ręki;
        na obiad samego kotleta z piersi kurczaka, czasami zje jakieś mięso z sosem i
        ziemniakami.
        Z owoców ostatnio pomarańcze (ale tylko słodkie), w ostateczności kawałek jabłka.
        Warzywa - tylko ogórki konserwowe (kiszonych już nie, a wiem że zdrowsze).
        Zupy be, sałatki i surówki be, obiady generalnie syf.
        Czym go żywić?
        A i uwielbia chrupki kukurydziane - ale ograniczam, jako że zapychają.
        • fajnyrobal Re: Co na śniadanie 05.02.09, 09:07
          Parówki, jajka w każdej postaci zjada na kolację. Naleśniki ,przy moim
          stanie świadomości rano, to mogą być bezpiecznie robione dopiero na
          obiad smile. Ser żółty dla niej jest błe, po serkach homo wiadomej firmy
          i nie tylko dostaje zaparcia. Ogólnie mój turkuć zachowuje się jak
          dzieć przedmówczyni. Ja osiwieję.
          Nielubienie mleka ma dziedziczne po mamusi i babci, a jakoś jej ten
          wapń muszę dostarczyć.
          • circa.about Re: Co na śniadanie 05.02.09, 09:12
            Mój nie lubi naleśników smile
          • porzeczka_mocna Re: Co na śniadanie 05.02.09, 09:51
            To ja może zacytuję książkę "Karmimy małe dziecko" J. Zdzienieckiej:
            "Bogatym źródłem wapnia są: sery żółte, szprotki, sardynki, natka pietruszki,
            fasola, żółtko jaja i krowie mleko". Więc może przerzuć się na ryby? Bo po
            fasoli to nie wiem, czy wytrzymasz z dzieckiem w jednym pomieszczeniu ;P. W
            sklepach można na przykład kupić pastę rybną, a może po prostu puszkę i tyle?
            Jeśli chodzi o marudzenie i wybrzydzanie przy jedzeniu to moja Bestia się
            poprawiła - chyba pomogło: przywrócenie w miarę stałych pór posiłków, zero
            przegryzania pomiędzy, no i fakt, że przestałam się tym przejmować - po
            "szerokich konsultacjach społecznych" uznałam, że dzieci tak mają, oraz że jest
            to jeden ze składników walki o władzę tongue_out.
            • fajnyrobal Re: Co na śniadanie 05.02.09, 09:59
              Co do zawartości wapnia w serach żółtych to nie zgodziłabym się z p.
              Zdzieniecką, bo one są bardzo bogate w białko, ale wapń... uuu, tego
              jest maluśko, bo wszystko zostaje w serwatce.
              Wypróbuję sardynki i szprotki.
              Fajnie, że fochy bestii przeszły smile
              • izabella_g Re: Co na śniadanie 05.02.09, 11:03
                co do serów żółtych- robalu- jesteś pewna? we wszystkich tabelach, ktore wpadly
                mi w rece o dziwo mało wapnia ma ser bialy, a zolty stosunkowo sporo (gdzies mi
                sie wala taka tabela danonków, jak znajde to napisze)
                • fajnyrobal Re: Co na śniadanie 05.02.09, 11:24
                  No, tak ostatnio wyczytałam w opracowaniach supermądrej pani
                  profesor z Kanady (nazwiska nie pomnę) i ponoć to są najnowsze
                  badania surprised Zresztą byłoby to logiczne.
                  A co do danona, to...Kurczę to wszystko jest marketing, mój małż
                  pracował w tym koncernie i wiem jaką ściemę walą byle tylko
                  podwyższyć sobie sprzedaż. To tak poza tematem smile
          • deela Re: Co na śniadanie 05.02.09, 13:12
            o dziewczyny wudziwiacie
            to kupcie automat do gofrow i gofry robcie
            a ile to ciasto na nalesniki? mniej roboty jak przy jajeczni!
            a gofer to wszak nalesnik nie?
    • bubasio ale macie problem :P 05.02.09, 11:25
      mój Kubas swojego czasu nie jadł na śniadanie nic innego jak kanapki z szynką i
      pił tylko kakao- nic innego nie wchodziło w grę, bo wolał być głodny niż to coś
      zjeść
      potem przyszła faza na ser żółty-a teraz go nie tknie, chyba że w tostach lub na
      pizzy
      o rybach se mogę zapomnieć- tylko ja w tym domu je jadam
      jajka i jajecznicę zaczął mi jeść jakieś 2 lata temu
      no i długo by pisać, bo on ogólnie niejadek i do tej pory duuużo rzeczy nie je
      dobrze że Kaj wszystkożerny jest big_grin

      a co do porady- może zamiast chleba krążki ryżowe?
      z zupami mlecznymi jest u mnie tak- Kuba je tylko neskłiki, zwykłych płatków nie
      ruszy, nie mówiąc o jakiś kaszkach/owsiankach itp
      czasem dla urozmaicenia mu zup- robię biszkopty w mleku-tzn kruszę, zalewam
      mlekiem i taką paciaję jedzą
      w takiej samej postaci lubią kisiel
      mleka czystego obaj nie piją, tylko albo kakao, albo kupuję takie smakowe rurki
      i wtedy wypiją www.sipahh.pl/
    • circa.about Re: Co na śniadanie 05.02.09, 12:25
      Mój to wogóle jakiś dziwny się zrobił..
      Zawsze pilnowałam stałych pór posiłków, ale teraz przez to jego niejedzenie
      kompletnie się wszystko rozjechało. Jako że były momenty, że mógł żyć tylko
      powietrzem, korzystałam z każdego momentu, gdy chciał cokolwiek do dzioba włożyć.
      No i teraz mam - tu kawałek suchego chleba, za chwilę plasterek wędliny, za
      godzinę parówkę i tak przez cały dzień.
      Oczywiście próbowałam go przegłodzić, posadzić razem z nami przy stole - a on
      akurat wtedy na jedzenie ochoty nie miał i dawał nogę od stołu.
      Taka sytuacja to dla mnie kompletna nowość, bo my z mężem uwielbiamy jeść,
      starsza też nie ma z tym problemów, a tu taki egzemplarz się trafił.
    • niuta_s Re: Co na śniadanie 05.02.09, 13:03
      heh, cóz powinnam błogosławić moje dziecko, ona tylko danonków, szpinaku nie
      chce jeść

      co do zup próbowałyście np. zupy krem z groszkiem ptysiowym? moja Basia uwielbia
      zawody typu kto pierwszy zje wszystkie groszki
    • deela Re: Co na śniadanie 05.02.09, 13:13
      aha
      moj wcale nie jada sniadan
      i co mam zrobic?
      • porzeczka_mocna śmiadania 05.02.09, 16:42
        deela napisała:

        > aha
        > moj wcale nie jada sniadan
        > i co mam zrobic?

        Przyznać się, o której wstaje...
        • deela Re: śmiadania 05.02.09, 16:56
          ok bez wzgledu na to o ktorej wstaje pierwszy posilek je ok 2-3 h pozniej :o
          za nic nie chce sniadania zjesc sad
          • porzeczka_mocna Re: śmiadania 05.02.09, 17:27
            też tak miałam zanim zaszłam w ciąże. Śniadaniem nazywałam po prostu pierwszy
            posiłek dnia smile.
    • ciaraciara Re: Co na śniadanie 06.02.09, 06:40
      a moj właście prócz mleka na noc i z rana to rzadnych treściwych
      posiłkow nie chce... wszystko porobuje, ale niczym się nienajada...
      głodny nie głodny musze go naprawde czymś konkretnym zając żeby mu
      parę łyzek zupy czy jakiegoś innego żarła do buzi wsadzić...
      mąz podobno też takim niejadkiem był więc pewnie ma to po nim...
      niestety nie pozostaje mi nic jak poczekać aż przyjdzie taki czas że
      zacznie mu jedzenie smakować
      • izabella_g Re: Co na śniadanie 06.02.09, 11:10
        nie jestes saaaama
        moj dzieciu przestal jesc w listopadzie, tylko mleko
        przypadkiem okazalo sie, ze ma pasozyty, pasozyty wyleczone, a on nadal tlucze
        glownie mleko, z czystego lenistwa
        martwi mnie tylko jedno - jak taki egzemplarz wyslac do przedszkola?????
        • danas74 Re: Co na śniadanie 08.02.09, 09:43
          Robalu, mój syn nigdy nie pił mleka
          ani żadnych jego przetworów nie wcinał
          dzisiaj ma 15 lat i jest okazem zdrowia
          młodsza też nie lubi i jej nie wciskam
          a może kakao Twoja wypije??

          a może jej gziczek zrób, albo.....sernik?? wink
          • fajnyrobal Re: Co na śniadanie 08.02.09, 17:02
            Danas co to jest gziczek ? smile
            • deela Re: Co na śniadanie 08.02.09, 19:03
              > Danas co to jest gziczek ? smile
              :o:o:o
              twarog + cebula lub szczypior + smietana + pieprz i sol
        • deela Re: Co na śniadanie 08.02.09, 19:04
          > martwi mnie tylko jedno - jak taki egzemplarz wyslac do przedszkola?????
          moj mega niejadek w zlobku je normalnie :o
          • danas74 hehehe 08.02.09, 21:02

            no wiedziałam, że o to spytasz big_grin
            ale widze, że deela juz Ci wszystko wyłożyła
            a co do jedzenia w przedszkolu
            to tez sie nie martw, bo tam nic sie nie zgadza z tym, co jest w domu'tzn
            niejadki jedzą, a jadki niejedzą big_grin
            • deela Re: hehehe 08.02.09, 21:48
              a sporo ludzi nie wie co to gzik vel gzika ostatnio na ematce tez tlumaczylam
              • fajnyrobal Re: hehehe 09.02.09, 09:15
                To ja z tych nieoświeconych.
                A ja już miałam nadzieję, że to cuś nieprzyzwoitego suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka