Dodaj do ulubionych

mieczak zakazny

27.10.09, 10:45
wiem,ze na forum bylo juz troche i tym ale moze ktos ma nowsze
doswiadczenia w leczeniu tego swinstwa.coreczka prawie 5 lat ma taka
jedna krostke na szyji,wydaje mi sie ze jest wieksza niz wczoraj a
dopiero wczoraj ja zauwazylam/chce jaknajszybciej zareagowac aby nie
roznioslo sie dalej.jestem zapisana na jutro do dermatolog ktora
kazala posmarowac juz emla aby nie jezdzic ewentualnie 2 razy jesli
okaze sie to mieczakiem bo poltorej godz musze wczesniej nalozyc
oczywiscie Pani nastawia sie na lyzeczkowanie ale chcialabym tego
uniknac o ile sie da.stad moja prosba o rade czy da sie z tym cos
zrobic,pozbyc innym sposobem?moze sa juz jakies masci nowszej
generacji niz rok,dwa lata temu....
Obserwuj wątek
    • drobnostka7 Re: mieczak zakazny 27.10.09, 12:05
      Ja jako dorosła osoba walczyłam z tym świństwem. Pomógł mi lek - tabletki,
      przepisane przez pediatre mojego siostrzeńcawink Dużo w necie przewertowałam
      stron na temat mięczaka zakaźnego i właśnie tu dowiedziałam się jak go zwalczyć.
      Jest to choroba generalnie małych dzieci, ale również dorosłych z bardzo niska
      odpornością, a ja wtedy taką miałam. Dlatego też zwróciłam sie do pediatry, po
      wczesniejszych cyklach leczenia u dwóch dermatolożek. Niestety juz nie pamiętam
      nazwy tego leku, jednak możesz zapytać pediatry Twojego dziecka o te tabletki.
      Mięczak, o ile dobrze pamiętam, jest powodowany wirusem ospy wietrznej i w
      zasadzie ospe leczy się tym lekiem i jest on podawany na podwyzszenie odpornosci
      u dzieci - mój siostrzeniec brał go profilaktycznie. Życzę powodzenia!
      • farfalina Re: mieczak zakazny 27.10.09, 12:29
        moja coreczka byla zaszczepiona na ospe wiec moze lagodniej
        przejdzie to swinstwo i dlatego ma jeden wykwit.i oby na tym jednym
        sie skonczylo
        napewno zapytam pediatre
        dziekuje
        • milena_29 Re: mieczak zakazny 31.10.09, 21:14
          Walczyłam z mięczakiem zakaźnym u 5-cio letniego dziecka, nam pomógł
          płyn solpha dermol.
          • mim100 Re: mieczak zakazny 31.10.09, 21:44
            u mojej córki pojawił się jeden na buzi, wysuszałam go sudocremem,
            dermatolem i gencjaną, zeszło po chyba 2 miesiącach.
    • alkop5 Re: mieczak zakazny 02.11.09, 07:25
      Moja córcia też miała na szyi jedna krostkę, pomogło skutecznie jedno zamrożenie
      ciekłym azotem.
    • dorotka1olka Re: mieczak zakazny 07.11.09, 22:27
      miałam taki problem u dwójki moich dzieci było tego sporo. Smarowałam emlą i
      sama "wyciskałam". Dermatolog ograniczył się do diagnozy i wypisania recepty na
      maśc. Robiłam to na raty. Za każdym razem wysuszałam gencjaną. Generalnie
      problem zniknął.
      • katiklem Re: mieczak zakazny 07.11.09, 23:10
        ja walczyła z mięczakiem u synka dość długo niestety z marnym początkowo
        skutkiem. Szczerz odradzam łyżeczkowanie, u nas rozniosło się strasznie, a przy
        okazji dziecko się nacierpiało niepotrzebnie. potem smarowaliśmy jodyną,
        absolutnie nie wolno tego wyciskać, ewentualnie przebijać sterylną igłą i
        smarować jodyną. trzeba robić to w rękawiczkach bo i ty możesz złapać. co nam
        pomogło opisałam tu:
        forum.gazeta.pl/forum/w,577,76307186,76307186,mieczak_mam_nadzieje_poszedl_won_.html
        • zyza2 Re: mieczak zakazny 12.11.09, 11:02
          Oj , męczak to świństwo. Ja moją córkę leczyłam dwa miesiące.
          Smarowałam płynem solpha dermol, każdy wikwit raz, później
          dosuszałam dany wykwit sudocremem na zmianę z pudrem w płynie.
          Później gdzieś wyczytałam aby dziecko odrobaczyć, po podaniu
          tabletki na odrobaczenie wykwity znikły do 10 dni. Do tej pory nie
          wiem czy to był przypadek czy odrobaczanie pobogło. Dodoam , że
          badania kału nic nie wykazały. Powodzenia !!!!
          • farfalina Re: mieczak zakazny 13.11.09, 12:40
            ojej ja bylam pewna ze napisalam jak to u nas sie zakoncyzlo...
            okazalo sie ze to nie mieczak i ciezko bylo powiedziec co bo mala
            byla juz znieczulona mascia emla jak jechalam,tak kazala Pani dr
            przez telefon gdy umawialam na wizyte,wygladem bylo identyczne.,tzn
            dla mnie'przepisala nam masc-puder do zrobienia za 5 zl i po kilu
            dniach sladu nie masmile
    • katte44 Re: mieczak zakazny 14.01.10, 22:58
      Witam,
      Po wizycie na basenie(takim cieplym dla dzieci) moj synek(wtedy mial 14miesiecy)
      dostal to dranstwo, najwiecej wysypalo mu sie po bokach, mial jedna pod pupa i
      pod kolanem, pare tez na przedramieniu, mial ich okolo 30. Poszlismy do
      dermatologa, przepisala nam jakis smierdzacy plyn do wypalania, pare razy
      uzylam, ale dziecko tak plakalo i sie wiercilo ze po prostu nie dalo rady, mial
      powypalane miejsca ze strupami(a nie raz pod tymi strupami i tak zostala brodawka).
      Po paru dniach pojechalam do homeopaty i przepisal takie kuleczki, zakazal
      smarowac czymkolwiek, powiedzial ze samo to odejdzie(organizm sam musi sie
      uodpornic, wytworzyc przeciwciala), przeciez dziecku to nie przeszkadzalo, nie
      swedzialo, tylko sie cieszyl jak mu dawalam te slodkie kuleczki. Na szczescie po
      6 miesiacach mu przeszlo i od roku nic sie nie dzieje, tylko niestety ma pare
      sladow po tym wypalaniu(prosze nie meczcie swoje dzieci, mi sie serce krajalo
      jak to robilam, gdybym slepo sluchala tej dermatolog, pewnie by mial wieksze
      slady, no bo jak rocznemu dziecku powiedziec by sie nie ruszalo i siedzialo
      spokojnie jak szczypie). Sprobojcie znalezc homeopata jak ja, najgorsze co moze
      byc to te leki od doktorow, co niszcza watrobe takim malym dziecia, czy nie daj
      boze zabieg pod narkoza(jak juz nie raz slyszalam). pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka