kozauwoza 27.12.09, 09:23 Mój młody kuzyn /8,5 lat/ ma tiki. Nasilaja się przy większych emocjach - np. Mikołaj. Lekarze twierdzą, że to w zasadzie trzeba zaakceptować ale u niego doszło posikiwanie w majtki!. Jak można dziecku pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
blueluna Re: tiki 27.12.09, 18:11 Przede wszystkim - i to jest najwazniejsze, nie mozna, nie wolno, z tikow robic wiekiego halo. Nie wolno zwracac uwagi na nie, nie wolno mowic dziecku zeby przestalo bo jak to wyglada. To najgorsze co mozna zrobic. Sprawia ze dziecko probuje sie z tikami kryc a to je tylko nasila. Plus stres dla dziecka, ktore sie zaczyna tikow wstydzic a i tak nad nimi nie zapanuje, bo sie nie da. Dla osob ktore nigdy tikow nie mialy - one sa jak mruganie okiem i to w zakurzonym pomieszczeniu. Mozna je na chwile powstrzymac. Nic ponad to. A jak sie za dlugo nie mruga to potem oczy bola i sie mruga piec razy czesciej. Warto rowniez odwiedzic neurologa, bo tiki bywaja objawem roznych chorob. Ale taka wizyta powinna byc na spokojnie, idealnie byloby najpierw odwiedzic lekarza (tu juz tylko raczej prywatny wchodzi w gre), opowiedziec co sie z dzieckiem dzieje, dac zebrac wywiad - a dopiero potem przyjsc z dzieckiem na badanie, zeby dziecko nie slyszalo o tym jak rodzice opowiadaja ze ma takie straszne tiki, ze ludzie na niego patrza itd. Warto tez przed pojsciem do lekarza wywiedziec sie czy ma podejscie do dzieci - zeby czegos nie palnął przy dziecku. No i rowniez bardzo wazne, tak na codzien - pomoc dziecku rozladowywac emocje. Tu aktywnosc fizyczna, szczegolnie na swiezym powietrzu, stoi na pierwszym miejscu. Ograniczac sytuacje stresowe - ale bez przesady oczywiscie. Jednak nie narazac go na niepotrzebne. I rozmowa - nie zadna wymuszona, ale taka "przy okazji" - czy w zyciu dziecka nie dzieje sie cos co je stresuje ponad miare. Bo tiki bywaja jako takie, ze po prostu sie pojawiaja bo dziecko wrazliwe i weszlo w okres zycia gdy emocji duzo. Ale bywa i tak ze cos sie zlego dzieje. Np. dziecko sobie nie radzi w szkole, kogos sie w niej boi - a nie mowi o tym rodzicom. Odpowiedz Link Zgłoś
kozauwoza Re: tiki 27.12.09, 19:13 Dziecko jest bardzo inteligentne i doskonale sobie zdaje sprawę że ma te tiki, nad którymi nie panuje. Najgorsze sa te posikiwania - to juz duży i mądry chłopak. Był już u neurologa. Narazie nie wiadomo nic konkretnego. Tez radziłam duzo sportu i wysiłku fizycznego bo u niego jakby intelekt duzo szybciej sie rozwija niż wszystko pozostałe. Te tiki są naprawdę paskudne /machanie rękami, nogami, dziwne dźwieki/i przeszkadzaja np. w pisaniu. Dziękuję za odzew. Odpowiedz Link Zgłoś
blueluna Re: tiki 27.12.09, 21:32 > Dziecko jest bardzo inteligentne i doskonale sobie zdaje sprawę że > ma te tiki, nad którymi nie panuje. Oj - na pewno sobie zdaje sprawe, nawet mlodsze dziecko sobie zdaje. Chodzi o to zeby otoczenie dziecka w miare mozliwosci nie okazywalo tego jak bardzo te tiki zwracaja uwage, sa "dziwne" i rzucaja sie w oczy. Nie chodzi o to zeby udawac ze ich nie ma, ale zeby nie zwracac na nie uwagi. Tak samo jak nie powie sie kaszlacemu dziecku zeby przestalo kaszlec. Trzeba te tiki traktowac jako oczywista rzecz. Czesc dziecka. Przynajmniej w domu. Bo w szkole i tak dzieci beda na to uwage zwracaly, pewnie komentowaly. Niech sie chlopak choc w domu czuje swobodniej. To naprawde BARDZO wazne. Im bardziej dziecko chce tiki ukryc, tym sa one silniejsze. Wiem co mowie, z tikami zyje juz 35 lat. Tyle ze moje sa juz baaardzo oswojone. Malo kto o nich wie Ale wielka w tym zasluga moich rodzicow, ktorzy zacisneli zeby i przetrwali ze mna najgorszy czas. Wiekszosc tikow mija, czasem raz na jakis czas wracaja, czasem pojawia sie na kilka miesiecy i mijaja bezpowrotnie. Ale zeby mialy szanse minac nie mozna im dodawac sily. > Najgorsze sa te posikiwania - to > juz duży i mądry chłopak. Posikiwania? Co przez to rozumiesz? On nie trzyma moczu? > Te tiki są naprawdę paskudne /machanie rękami, nogami, dziwne > dźwieki/i przeszkadzaja np. w pisaniu. Sa az tak silne i poza ruchowymi sa takze glosowe? Nikt w rodzinie chlopca nie ma przypadkiem zespolu Tourette'a?... Neurolog nie sprawdzal go pod tym katem? Odpowiedz Link Zgłoś
kozauwoza Re: tiki 29.12.09, 09:02 blueluna napisała: > Posikiwania? > Co przez to rozumiesz? > On nie trzyma moczu? Popuszcza w majtki, po trochu. Może podobno byc związane z tymi tikami. > Sa az tak silne i poza ruchowymi sa takze glosowe? > Nikt w rodzinie chlopca nie ma przypadkiem zespolu Tourette'a?... > Neurolog nie sprawdzal go pod tym katem? Tak, te tiki bywaja bardzo nasilone. Dzieciak jest pod opieką neurologa, ma zlecone badania specjalistyczne. Był też u psychologa.Diagnoza podobno jest trudna. O zespole Tourette'a nie słyszałam w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: tiki 29.12.09, 10:06 Banalne, ale napisze. Moj mlody mial tiki, przeszlo po reguralnym podawaniu preparatow magnezu. Nie ma juz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
kozauwoza Re: tiki 29.12.09, 18:06 majmajka napisała: > Banalne, ale napisze. Moj mlody mial tiki, przeszlo po reguralnym podawaniu pre > paratow magnezu. Nie ma juz nic. Taki magnez dla dorosłych? Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: tiki 29.12.09, 18:53 Nie dla doroslych, sa specjalne preparaty dla dzieci. Zapytaj w aptece. Akurat moj bierze Centrum Junior, w skladzie jest mg. Odpowiedz Link Zgłoś