Dodaj do ulubionych

nie ma ADHD...

19.04.10, 13:11
co sądzicie o stwierdzeniu,że nie ma ADHD.że to tylko nadużywany
termin, krzywdząco uzywany w stosunku do ruchliwych i pełnych
energii dzieci.
zastanawiam sie nad tym i śmiem stwierdzić,że jest to wymyślona
przez dorosłych jednostka chorobowa mająca na celu nie tle
zatuszowanie naszych blędów wychowawczych , co poprostu silnego,
indywidualnego i zawsze "naładowanego" charakteru dzieci.
czytaliście te testy diagnozujące ADHD ( ICD-10 czy DSM-IV )dla mnie
są one strasznie uogólniające. sama załapałabym parę punktów , bo co
to za stwierdzenie " ma trudności w zorganizowaniu sobie pracy lub
innych zajęć" - błagam - jak można to stwierdzić. ja sama często
zastanawiam się jak zorganizować sobie najefektywniej pracę, po czym
stwierdzam, że wyszło mi to bynajmniej średnio. albo "nie lubi,
ociąga się lub unika rozpoczynania zajęć umysłowych" - naciągane i
to maksymalnie. i kolejny przykład " rozprasza się pod wypywem
bodźców zewnętrznych" - cóż ja też. czasami ciężko mi czytać książkę
jak w tv leci jakiś fajny film czy chodzi tu o tzw. brak
podzielności uwagi?! chciałabym dodatkowo nadminić ,iż jako dziecko
musiałam mieć ADHD wg. tego testu (poprosiłam o wypełnienie moich
rodziców.)
dziwi mnie także fakt,że rodzice tak łatwo godzą się z diagnozą ADHD
i pozwalają na "zaszufladkowanie" swoich dzieci tylko z powodu ich
energicznego, może czasami nawet za bardzo energicznego charakteru.
Uważam ,że każde dziecko jest inne i nie można uogólniać i grupować
naszych małych ludzików tylko z powodu tego,że bardziej lubią biegać
i skakać, niż rozwiązywać rebusy i testy na iq.
spotkałam się z dziecmi , które uznane były za dzieci z ADHD. w
każdym z nich zauważyłam inną pasję, która odpowiednio rozbudzana,
pielęgnowana i podtrzymywana sprawiała ,że rozbiegany szkrab stawał
się naprawdę super dzieciakem, który np. zamiast bić się i szarpać
za arenę walki wybiera własnorecznie stworzony ( przy pomocy
rodziców) poligon do walki żołnierzykami.
nie wierzę w ADHD. nie ma ADHD. są tylko dzieci, które mają
niesamowity potencjał i niespożyte pokłady energii ( czego czeto im
zazdroszczę).
Obserwuj wątek
    • gra2010 Re: nie ma ADHD... 20.04.10, 08:29
      A te twoje obserwacje to na podstwie wychowywania własnych dzieci z
      ADHD czy może cudzych? Bo te "cudze" to sie b.łatwo wychowuje. I
      jeszcze łatwiej jest udzielać różne porady - szczególnie jak sie
      nie ma dziecka z ADHD.
      Wypełniając ten test też wychodzi mi że ja mialam i mam ADHD a nie
      mam. Bo ten test nie jest dobry.
      • e-kasia27 Re: nie ma ADHD... 08.11.10, 22:50
        Problem jest w tym, że do worka z ADHD oprócz rzeczywistych problemów wrzuca się wszystko: dzieci, które się źle zachowują z powodu błędów wychowawczych popełnianych przez rodziców, dzieci, które są nadpobudliwe z powodu alergii pokarmowej, czy innych chorób, czy dzieci, którym by nic nie dolegało, gdyby rodzice przywiązywali uwagę do tego, czym karmią swoje dzieci.

        Mam sąsiadkę, której dziecko ma zdiagnozowane ADHD, tyle tylko, że lekarz, który taką diagnozę postawił, nie wie, że głównymi napojami dziecka(9lat) są napoje energetyzujące i coca cola. Z taką dawką kofeiny, każdy dziewięciolatek będzie miał ADHD. Próbowałam wytłumaczyć to jego matce, ale ona nie widzi problemu, bo przecież wszyscy to piją u niej w domu i nikomu to nie szkodzi.

        Moje dzieci mają alergię pokarmową i nadmiernym rozdrażnieniem , dekoncentracją i nadpobudliwością reagują na każdy błąd w diecie(zjedzenie choćby niewielkiej ilości alergenu). Gdyby jadły wszystko , jak leci, to też pewnie można by było zdiagnozować u nich ADHD. Najmłodsza(2,5 roku) reaguje tak na zwykły cukier. Pół łyżeczki cukru i można się pożegnać ze spaniem. Biega jak wściekła, wrzeszczy, płacze i jest nie do wytrzymania.
        • neluta Re: nie ma ADHD... 09.08.13, 09:14
          Witaj

          Mója córka ma 2,7 lat i zachowuje się identycznie po zjedzeniu cukru jak Twoja. Post jest z 2010 może napiszesz co u Twojej córeczki, czy sytuacja się poprawiła? Jesteśmy na diecie bez cukrowej i niskofruktozowej już mega długo, a oblizanie palca po cukrze pudrze powoduje nocne wrzaski i zaburzenia zachowania przez kolejne 3-4 dni, ostatnio nawet jedna profesor której córka wskoczyła na kozetkę (do badania) rozpędzona z półobrotu lądując szczęśliwa na plecach zalecił diagnostykę w kierunku zaburzeń autystycznych! Proszę odezwij się jeśli jeszcze czasem tu zaglądasz.
          Pozdrawiam ciepło
          Neluta
        • neluta Do e-kasia 27 - prośba o pomoc 26.08.13, 09:16
          e-kasiu 27, piszę do Ciebie ponownie. Widzę że piszesz od czasu do czasu na forum, w innych wątkach, bardzo proszę Cię odpisz na mój (ten i poprzedni) post. Przeszliśmy szereg badań, w związku z objawami jakie opisałam powyżej. Żaden lekarz nie rozumie reakcji córki na cukier, a odwiedziliśmy wielu. Jesteście naszym światełkiem w tunelu. Obecnie córka ma objawy zespołu aspergera stwierdzone przez specjalistę po wstępnym wywiadzie z nami (rodzicami) i dziś pierwsza sesję diagnostyczną. Powiedz proszę czy u Twojej córki ta "alergia" - reakcje na cukier- to tylko alergia, jak to wygląda, czy minęła lub jest słabsza w skutkach po tych 3ch latach? jak rozwija się córeczka? Strasznie się martwię jesteś jedyna osobą w sieci u której wyczytałam ten sam problem po cukrze, lekarze robią wielkie oczy i mówią że cukier nie uczula. Proszę napisz mi jak to wygląda u Ciebie, czy robiłaś diagnostykę w kierunku nietolerancji pokarmowych (np fruktozy - jak my). Jeśli nie na forum napisz proszę na priv.
          pozdrawiam neluta
    • wszystko-wiedzaca Re: nie ma ADHD... 01.04.11, 14:26
      A moze tez masz ADHD?
      Ja tez nie wierzylam w ADHD i zanim urodzilam synka mowilam to samo co ty: dziecko ma prawo biegac, skakac byc w ciaglym ruchu. A teraz mam synka z podejrzeniem ADHD (testy trwaja) i wiem dobrze ze to nie jest kwestia wychowania czy zasad, bo co powiedziec o dziecku ktore nie usiedzi pieciu minut, jak stoi to tupie, jak siedzi to macha nogami, ma napady ze skacze i biega bez opamietania, nie lubi rysowac, puzzli, klockow, nie potrafi skupic sie na tekscie dluzszym niz trzy zdania. I nie mow mi ze wszystkie dzieci tak maja, czy moga miec takie objawy, bo mam oczy i widze ze moj synek rozni sie od innych dzieci, widze ze ma problem. Moze faktycznie naduzywa sie tego terminu, ale wydaje mi sie ze jak jakies dziecko ma diagnoze od dobrego psychologa to ma ADHD i potrzebna mu pomoc. Ja nie zamierzam dawac synkowi zadnycyh lekow, na razie wprowadzam diete bez mleka i cukru, planuje odstawic tez gluten, juz widze poprawe. Wiedza ze dziecko ma ADHD pozwoli spojrzec na niego inaczej, zrozumiec ze dziecko potrzebuje wiecej uwagi i pomocy, na pewno diagnoza nie bedzie stanowila wytlumaczenia dla jego problemow i zlego zachowania, a po prostu bedzie impulsem do jeszcze ciezszej pracy.
    • instytuteatralny :+ADHD i inne cudowne zjawiska|Joanna Szczepkowska 28.04.11, 17:55
      Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego zaprasza na premierowe pokazy projektu Joanny Szczepkowskiej – „ADHD i inne cudowne zjawiska. Wykład nieprzewidywalny”, które odbędą się 5-7 maja 2011 roku o godzinie 19.00 w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego (ul. Jazdów 1).



      Kolejne pokazy odbędą się 3-5 czerwca 2011 roku o godzinie 19.00.



      Rezerwacje biletów: adhd.ezapisy.pl

      Szczegółowe informacje na stronie: www.instytut-teatralny.pl, www.facebook.com

      ……………………………………….

      Projekt jest artystyczną prezentacją zjawiska ADHD a szczególnie deficytu uwagi u dorosłych. Joanna Szczepkowska u której zdiagnozowano ten zespół, od dawna zajmuje się popularyzacją wiedzy o ADHD czyli o zespole zaburzeń uwagi. Aktorce na scenie towarzyszy córka Hanna Konarowska. Użyte zostały też fragmenty listów osób z deficytem uwagi, pisane do Joanny Szczepkowskiej w ciągu ostatnich lat.
    • alexolo trzymajcie mnie... 17.05.11, 21:53
      brender... być może nigdy nie spotkałaś sie z dzieckiem z tą dysfunkcją.... ja równiez lekcjoważąco i z ironią podchodziłam do tematu...... aż zaczeły sie problemy z moim dzieckiem. Skakanie po ścianach i meblach to stereotypy...dej dolegliwości. Prawdziwy dramat rozgrywa sie w dziecku, które nie rozumie co sie dzieje, dla czego tak reaguje, czemu ciagle jest oskarzane o wszelkie zło, czemu mimo OGROMNEGO wysiłku nie potrafi sie skupić... nie potrafi w prosty sposób zrobić prostą rzecz. Dziecko narazone jest na śmiesznosc, dezaprobate kadry i kolegów z klasy, szykany i wyzwiaka, ciagłe karanie i wmawianie zlego wychowania....wmawianie dziecku iż jego postepowanie jest patologiczne i z patolog pochodzi.
      Ale najwiekszym dramatem dzieci z add i ch rodziców jest brak pomocy i wykfalifikowanej kadry...która bedzie umiała wchwycić i rozróżnić agresywne ,złe wychowane dziecko ... od dziecka z w/w przypadłoscia .Przeszłam przez to piekło....więc telepie mnie jak słyszę takie teksty.
    • agaslon Re: nie ma ADHD... 19.10.12, 07:19
      Takie wypowiedzi są wynikiem tylko i wyłącznie ludzkiej ignorancji. Po co wypisywać swoje opinie na temat, którego się samemu nie przepracowalo. Czy poprawianie sobie w ten sposób samopoczucie? Między wierszami słyszę: jestem wspaniała. Znalazłam lekarstwo na adhd!!! Inni to debile Ze na to nie wpadli.
      To śmieszne , ale jeśli ktoś wypisuje takie bzdury to jeszcze nie wie co to Adhd. Chętnie poznam opinie tych pan za 5-7 lat jak będą musimy zmierzyć się z rzeczywistością szkoły ich własnych dzieci.
      Testy są b. Wiarygodne. A jeśli ktoś się zastanawia jak odpowiedzieć na pytania to nie ma dziecka z ADHD.
      Bardzo proszę nie pisać o tym jak sobie poradzilyscie z nadruchliwoscia w wieku przedszkolnym i wygralyscie. Nadruchliwosc to najmniejszy problem ADHDowca który z czAsem udaje się opanować kosztem wzrostu deficytu uwagi. Nie wspomnę już o wiecznym poczuciu winy, nadmiernej reakcji emocjonalnej, trudnościach w podejmowaniu decyzji...
      Te dzieci są bArdzo chętne do nauki i nie rzadko inteligentne ponad przeciętna. Niestety. Nasz system edukacji jest nie dla nich.
      Jeśli ktoś ma problem z rozróżnienie ADHD i nadruchliwosci lub złego zachowania polecam cykl.zajęć dla rodziców dzieci z ADHD w poradniach psych-ped. Wtedy nie będziecie wypisywać bzdur.
      Niewiedza nie boli ale wiedza pozwala nie ranić innych i uszanować ich wysiłek włożony w zmaganie z problemem.
      Pozdrawiam i życzę akceptacji własnych dzieci.
    • mamaexpresika Re: nie ma ADHD... 23.10.12, 12:23
      O tak nie ma !!! Moje dziecko nie potrafi się skoncentrować z powodu .... złego wychowania. Proszę bardzo jakie wszystko jasne i oczywiste smile
      Ps.
      Nadpobudliwość mi nie przeszkadza, bo kocham żywioł i sama skakałam jak małpka po drzewach.
    • plambert Re: nie ma ADHD... 18.11.12, 20:02
      Nie można powiedzieć, że nie ma ADHD.
      ADHD to zespół cech, które występują u pewnej grupy dzieci a także dorosłych i które istnieją obiektywnie. Można się sprzeczać czy jest to choroba, czy tylko rodzaj osobowości, charakteru utrudniających dziecku i jego otoczeniu życie. Pewnym jednak jest, że pewne leki, mikroelementy, witaminy oraz psychoterapia pozwala te cechy złagodzić i pozwolić dziecku skoncentrowaną naukę, poprawić zdolność zapamiętywania. ADHD często łączone jest ze schorzeniem w Polsce jeszcze prawie nieznanym KPU Kryptopirolurią (inaczej HPU).
      Ciekawy artykuł : kpu-hpu.pl/dzieci-adhd-hashimoto-kpu
    • dana2012 Re: nie ma ADHD... 27.11.12, 08:19
      A ja uważam tak - ADHD z pewnością istnieje, ale rozpoznawanie tej dysfunkcji - podobnie jak dysgrafii, dysleksji, dyskalkulii jest nadużywane z kilku powodów
      1. Ignorancji części psychologów, pedagogów, psychiatrów
      2. ogromnej presji rodziców nieradzących sobie z dziećmi
      Jeśli w klasie jest 1 dziecko z ADHD i 3 z zaświadczeniami, że ma ADHD to biada wszystkim: nauczycielom, uczniom bez ADHD, dziecku z prawdziwym ADHD. Dobrze czują się tylko dzieci niewychowane za to zaopatrzone w stosowny dokument.
      Problem lezy gdzie indziej- trzeba dobrze diagnozować, trzeba walczyć z dziećmi niewychowanymi i ich rodzicami i nie ulegać presji ( nie dawać zaświadczeń na podstawie 1-2 testów), kształcić nauczycieli, którzy potrafią pracować z dziećmi z dysfunkcjami, uświadamiać WSZYSTKICH rodziców czym jest a czym nie jest ADHD.
      • jolmak Re: nie ma ADHD... 17.12.12, 19:53
        Myślę, że trzeba mieć dziecko z ADHD by zrozumieć co to znaczy, bo napisać, że nie ma czegoś takiego jak ADHD stwierdza tylko ten kto nie miał tak naprawde doczynienia z tym problemem...
    • klarci Re: nie ma ADHD... 05.01.13, 19:08
      bez wątpienia najlepiej jest być dzieckiem z objawami, aby móc się wypowiadać o nieistnieniu adhd. owszem, jest ono często mylone z innymi kłopotami i termin jest stanowczo nadużywany. jednak nie ma wątpliwości co do istnienia adhd, na potwierdzenie czego są wyniki pracy mózgu, a nie tylko 'teorie dorosłych idących na łatwiznę'.
      • kidpsych Re: nie ma ADHD... 06.01.13, 11:37
        Sam termin ADHD bywa nadużywany, zgadzam się z tym, jednak zespól istnieje i dzieci nim dotknięte wymagaja pomocy, gdyz objawy zaburzają ich funkcjonowanie w szkole, w grupie rówieśniczej, w rodzinie.Dzieci z ADHD mają często nieco inny zapis EEG niz dzieci bez tego problemu. Oczywiście mogą się na obraz kliniczny nakładać inne czynniki (np wychowawcze), jednak mądry diagnosta potrafi odróżnić jedno od drugiego. Natomiast same kwestionariusze są jedynie pomocą diagnostyczną (przy prawidłowo prowadzonej diagnozie), warto również wiedzieć że to lekarz psychiatra powinien podejmować ostataneczne rozpoznanie, nie psycholog, pedagog ani terapeuta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka