jola-zet
11.03.04, 15:10
"Prócz wymienionych wad u dzieci występuje zez i różnowzroczność."
I to jest koniec informacji o zezie, a przecież to też jest ważna wada
wzroku. Zabrakło mi porad praktycznych. Może są jakieś placówki
specjalizujące się z wykrywaniu takich (i innych) wad wzroku u dzieci.
Dlaczego o tym mówię - lekarz pediatra dał skierowanie do okulisty mojemu
wówczas 6-miesięcznemu dziecku (miałam wrażenie, że dziecku "leci" jedno oko
do środka). Zdziwienie recepcjonistki w przychodni, do której zadzwoniłam,
zeby zapisać dziecko na wizytę z okulistą było ogromne - "6-miesięczne
dziecko do okulisty ?".... Zrezygnowałam z wizyty. Poszłam znowu do okulisty
jak dziecko miało ok. 1,5 roku - niby do specjalistów, bo w szpitalu na
Niekłańskiej. Jakież było moje zdziwienie, kiedy pani okulistka chciała, żeby
moje dziecko pokazywało w jaki sposób ustawiona jest dłoń ludzka na planszy
oddalonej na jakąś odległość.... Przecież takie dziecko jeszcze NIE
WSPÓŁPRACUJE i NIE POTRAFI w ten sposób pokazywać rączek - nie wiem dlaczego
pani okulistka tego nie rozumiała, przecież pracuje w szpitalu DLA DZIECI. A
jak zbadała, czy mojemu dziecku nie leci oko ? - nijak - popatrzyła jej w
oczy, przybliżała i oddalała jakąś zabawkę i na tej podstawie miała wystawić
diagnozę ?! Do tej pory nie wiem, czy mojemu dziecku leci oko czy też tylko
tak mi się wydaje....
Dlatego właśnie piszę, że zabrakło praktycznych porad - czy i jak można
zauważyć/zbadać taką wadę, a jeśli potrzebna jest do tego specjalistyczna
aparatura, to gdzie się taka znajduje (lub gdzie się dowiem o takowej).
I to tyle, reszta jest ok. Sama jestem krótkowidzem i nie wiedziałam, że to
może być dziedziczne. Również nie słyszałam o konieczności przerywania nauki
i patrzenia w dal - cenna informacja, na pewno się przyda.