lulaa11111
29.09.10, 13:53
moja corka od czerwca ma kaszel,podobno infekcje wirusowe,oskrzela czyste,raz antybiotyk dostala,pomagalo na krotko,kazde leczenie nie przynosilo skutku,bylismy u alegrologa,podobno ma krzywa przegrode nosową i przerosniety trzeci migdal,podal avamys do noska,a to juz steryd,nie pomagal,syropy tez....kaszel wraca,od 3 tygodni jestesmy pod opieką homeopaty,odstawilismy wszytskie leki,jedynie w atakach kaszlu ktore mecza ja po nocach podaje sinecod,syrop przeciwkaszlowy a ona i tak kaszle.....Niewiem co robic....homeopata kaze czekac,mowi ze corka musi sie oczyscic,musi pobudzic swoj system odpornosciowy ale ja nie moge patrzec jak ona sie meczy,od dwoch dni kaszel jest tak meczacy ze juz nie moge tego sluchac....czy ktos mial podbny przypadek??
prosze pomozcie..........blagam