Moj 3-letni syn, alergik byl przeziebiony jakies 2 tyg temu (katar byl zielony wiec mial masc Banoecin). Choroba minela wlasciwie, ale .... w ciagu dnia nie ma kataru, nie kaszle NIC.
A w nocy zatyka mu sie nos (tak juz nad ranem slysze, ze nie moze oddychac przez nos), rano wstaje z zapchanym nosm, jak damy cos cieplego do picia to wydmuchuje dosc duzo gestej, zielono-zoltej wydzieliny. Jak juz wyczyscimy rano ten nos porzednie to jest spokoj przez caly dzien, az do nastepnego ranka.
I teraz moje pytanie do doswiadczonych mam

Czy to moze miec podloze alrgiczne, czy raczej laryngologiczny problem? Moze powiekszone migdaly? Nie wiem do ktorego lekarza uderzac najpierw?
od wiosny do tego przeziebienia nie bylo problemow z katarem zadnych.
dodam, ze codziennie dostaje zyrtec.
moze cos poradzicie...