Moj synek ma poltora roku. a od roku jest na mleku modyfikowanym. Nigdy nie bylo żadnych problemow az do dzisiaj rana Dałam mu mleczko i wszystko zwrocil az mu noskiem lecialo. caly dzien byl na kleiku ale wieczorem juz nawet buleczke podgryzl. Okolo 20.30 dostal mleczko i znowu to samo. Nie ma przy tym zadnycj objawow, ani goraczki ani nie jest "przygaszony". Nie wiem czemu sie tak stalo.... chlusnelo z niego wszystko i poszedl spac... W poniedzialek pojdziemy do lekarza, ale moze powinnam wezwac jutro do domu lekarza? Moze ktos mial podobny problem? Przepraszam za stylistyke i bledy ale jestem zdenerwowana