Dodaj do ulubionych

Czy w waszych przychodniach tez tak jest???

27.01.11, 09:30
Pomimo leczenia domowymi sposobami synka, postanowilam sie udac do lekarza (pojawil sie dziwny kaszel, i ciagle chwyta sie za ucho-podejrzewam zapalenia bo tak samo sie zachowywal podczas poprzednich chorob). Uwazam ze zachowalam sie zgodnie z tym co mowili mi w przychodni poczekac 2-3 dni i zobaczyc czy ma sie na wyzdrowienie czy na cos powaznego.
I jaka mnie dzisiaj niespodzianka spotkala, dzwonie a kobieta mi mowi ze ona mnie dzisiaj nie przyjmie, nawet jesli dziecko ma goraczke, bo ona nie ma miejsc. Mowie jej, ze postepuje zgodnie z zaleceniami przychodni, jak nie ma sie na wyzdrowienie to dzwonie. Ona mnie nie przyjmie, i tekst "powinna Pani dzwonic w poniedzialek i sie umowic na dzisiaj" bo przeciez zawsze mozna wizyte odwolac. Pytam sie jej jaki jest sens umawiania sie naprzod kiedy dzieci naprawde chore potrzebuja wizyt u lekarza, a ja tylko blokuje kolejke. To ona "widzi Pani ale tak Pani przyjeta bylaby dzisiaj". Nie rozumiem tej polityki, musze z chorym dzieckiem czekac do jutra, pomimo ze "moze" sa wolne miejsca, bo ktos nie przyjdzie albo nie odwola wizyty.
Czy u Was tez tak jest???
Obserwuj wątek
    • onoma-topeja Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 09:36
      W naszej przychodni jest tylko jedna pediatra ale za to babka wspaniala do ktorej jest mnostwo chetnych."numerek" wyciaga sie conajmn iej dzien wczesniej ale w razie goraczki lekarka przyjmuje bez numerkow.
      zawsze w prychodni jest taki obrazek;dwie mamy zapisane i z 10 z wyciagnietymi kartami.

      z drugiej strony zdziwil mnie ostatnio fakt kiedy jedna z matek czekala okolo godziny zanim wszystkie matki z numerkami wejda albo ktoras ja przepusci bez kolejki bo jej dziecko ma goraczke.
    • gku25 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 09:37
      Nie, u mnie lekarka przyjmuje w przychodni kosztem wizyt domowych.
    • dorek3 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 09:45
      W mojej NFZtowskiej przychodni tak dokładnie jest, prywatna za to za skarby nie dopiszę dodatkowo. Ja już nauczyłam się uprawiać tę logistykę wizytową na zapas, cokolwiek na ten temat nie myślę.
      Jak po pierwszej wizycie na dwoje babka wróżyła to od razu bukuję tę kolejna kontrolę.
    • rolly_mo Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 09:51
      Ja w takim przypadku biorę dziecię pod pachę i idę zapytać lekarza (a nie panie w rejestracji) czy mi dziecko przyjmie. Nie zdarzyło mi sie, aby mi lekarz powiedział, ze dziecka nie zbada.
    • aribeth1 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 09:53
      U nas w przychodni zarejestrować się można tylko w dzień wizyty, wcześniej nie zapiszą. Rejestracja jest czynna od 7 rano, więc od 7 zaczynałam dzwonić, spędzałam 30-45 minut z telefonem przy uchu (bo ciągle zajęte) by w końcu usłyszeć, że dziecka nie przyjmą, bo nie ma już miejsc. Wkurzyłam się, teraz opłacam sobie ubezpieczenie -pakiet medyczny i kiedy muszę iść z dzieckiem do lekarza - dzwonię, umawiam się na godzinę, przychodzę, a lekarz już na nas czeka. Nie zamierzam korzystać więcej z naszej przychodni.
      • lejla81 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 13:44
        U mnie też tak jest, z tym że miejsca zawsze są. Ewentualnie zapisują do innego pediatry.
        • elan-o100 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 13:57
          nie mamy problemu z zapisaniem sie do naszej pediatry, jesli jest cos naprawde naglego - przyjmie bez zapisania, trzeba przyjechac pod koniec dyzuru, na koniec kolejki i juz.
          zreszta my do tej pory zapisywalismy zazwyczaj dzien wczesniej, jak sie stan dzicka pogarszal i decydowalismy, ze bez lekarza jednak sie nie obejdzie.
          unikam za to jak ognia ostrych dyzurów, mam niemile doswiadczenia...
    • afrodyta190 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 10:26
      Jeszcze nie miałam sytuacji,żeby nas nie przyjęto.Od niedawna trzeba telefonicznie się rejestrować,ale dla mnie to jest nawet lepsze,mam przyjsć na konkretna godzinę i jest mało pacjentów,już nie trzeba godziny czekać w kolejce.Jak coś sie dzieje po zamknięciu przychodni to jest jedna przychodnia,zawsze dyżurująca po 18,w święta,weekendy i tam zawsze można jechać.
    • mama_amelii Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 10:32
      Dziecka z temp nie wiozę do przychodni.Nasza pediatra przyjeżdża do nas prywatnie(50zł).
      • ma_niusia Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 10:43
        U nas jest rejestracja telefoniczna rano od 8:00 na ten sam dzień, nie można zapisac się do przodu. Ale najczęściej nie ma miejsc, numerków, więc ja tak samo po południu jak coś się dzieje zabieram dziecko i lece do przychodni. Czasem trzeba się naczekać długo, ale zawsze jakaś lekarka przyjmie, a z gorączką to często nawet przepuszczają w kolejce (z prawdziwa gorączką powyżej 39ztopni a nie ze stanem podgoraczkowym, przy którym niektóre mamusie panikują).
        U nas jest masakra z dorosła przychodnią, gdzie wogóle nie moge się odstac od kilku miesięcy (zapisy osobiste od 7:30 a ja jestem samotną mamą małego dziecka...).
    • anettchen2306 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 10:39
      Nie, nie jest. W przychodni tylko jeden pediatra. Dzwonie rano, czy moge przyjsc z dzieckiem. Podaja mi konkretna godzine. Nigdy nie czekalam dluzej niz 15-20 min.
    • sandra246 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 10:53
      U mnie przychodnia jest otwarta od godziny 8do godziny17,a od godziny9 już nie rejstrują bo nie ma miejsc,ale zawsze jeżeli chodzi o dziecko to przyjmują.
    • slonko1335 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 11:08
      Nie u mnie tak nie jest. Na wizytę z wyprzedzeniem rejestracja zaczyna się w piątek i rejestrują na tydzień od poniedziałku do piątku ale zawsze zostaje kilka wolnych numerków na które można się zarejestrować w razie nagłej choroby w ten sam dzień. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się abym nie była przyjęta z dzieckiem, natomiast zdarzy o się, że odmówiono mi wizyty domowej-jak się później okazało bezpodstawnie.
    • budzik11 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 11:18
      U mnie pediatra w nagłych przypadkach przyjmuje też tych niezapisanych pacjentów, nie wyobrażam sobie w pilnym przypadku czekać do jutra. Chociaż z przeziębieniem tak jak u was spokojnie poczekałabym do jutra, gorączkę mozna zbić.
      Natomiast nie mozna zapisać się z kilkudniowym wyprzedzeniem, zapisy są tylko na dany dzień od godz. 8 - i zdarzyło mi się, że dziecko (zdrowe, ale mieliśmy iśc na bilans 4-latka) zostało w domu a jak juz udało mi się dodzwonić do przychodni, to "numerki" się skończyły - więc dziecko opuściło dzień przedszkola a do lekarza i tak się nie dostała.
      • ma_niusia Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 11:32
        U nas do "zdrowych" czyli na szczepienia, bilanse itp są zapisy tylko do przodu (i to przynajmniej miesięczne wyprzedzenie), a do "chorych" tylko na bieżący dzień. No bo jak mam przewidzieć, że dziecko będzie chore???
        • ancymon123 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 12:07
          Są zapisy i można się zapisac z wyprzedzeniem np. na kontrole (terminy bardzo długie do dzieci zdrowych) lub dostać się bez zapisu jak dziecko nagle coś złapie. Mimo to mam opieke prywatną i wole z niej korzystać w nagłych wypadkach.
        • sabrina_30 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 12:09
          u nas w przychodni nie ma numerków czy określonej ilości osób przyjętych. Po prostu jak sie jest chorym to sie idzie i rejestruje jeśli są pacjenci to trzeba odczekać swoje jeśli nie to sie wchodzi. Osrodek zdrowia czynny jest u nas od 8-18, ale jeśli sa pacjenci to przyjmuje wszystkich , którzy przyszli nawet jesli oznacza to dla niego pracę do 19. Nie ma umawiania sie na szczepienie jest raz w tygodniu w godzinach określonych szczepienie dzieci i też przyjmuje tyle ilu jest "chętnych: smile)) Jeśłi są okresy z mniejsza ilością zachorowań można zadzwonić i zapytać czy mozna przyjśc z dzieckiem na szczepienie w inny dzień. Wiec
    • analist73 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 12:05
      U nas można się zarejestrować tylko w dzień wizyty. Chore dzieci są zawsze przyjmowane. Nie przychodzi się z chorym dzieckiem i czeka. Jak jest pełny komplet, to pielęgniarka ustala kiedy przyjść.
    • ulik80 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 12:52
      Ja do przychodni dzwonię tylko po to żeby sprawdzić w jakich godzinach nasza pediatra przyjmuje. Nie ma umawiania się na określone dni czy godziny. I nie ma kolejek ,czasami jedna osoba się zdarzy.
    • carmita80 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 13:21
      W mojej przychodni moze sie zdarzyc, ze dzwoniac aby umowic wizyte na dany dzien nie ma juz miejsc. Wtedy sa rozne opcje, lekarz oddzwania i mamy konsulatacje telefoniczna, mozna sie udac do przychodni gdzie moze przyjsc kazdy z ulicy, nie trzeba byc tam zarejestrowanym, nagle przypadki w szpitalu - zalezy od stanu dziecka.
    • twitti Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 13:27
      U nas zapisuje sie na przod, ale w sytuacji gdy dziecko sie bardzo zle czuje lub ma goraczke, nalezy pytac lekarki czy przyjmie. Raczej zawsze przyjmuje.
      • ewelajnawrocek Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 14:25
        Nie ma co porownywac przychodnie w malej miescince 10 tys a w duzej metropolii, bo tam to nawet dotarcie zajmuje 1h. ja chodzę prywatnie bo panstwowo nawet nie moglam sie dodzwonic.
    • azkk Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 13:36
      Nie,u mnie tak nie jest. Rejestruje dzieci telefonicznie i nigdy nie zdarzyło się, aby pani doktor nas nie przyjęła. Moje córcie maja 3 lata, chorują często i nie spotkałam się nigdy z takim traktowaniem smile Zmień przychodnie! Pozdrawiam
    • sloooneczko Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 14:04
      W mojej przychodni jest tak, ze maja zabukowane 2-3 miejsca dla chorych dzieci i dostana je tylko Ci, ktorzy dodzwonia sie ogodz 7 jako pierwsi. U corki juz tak nie ma ale maja lekarza rodzinnego, ktory przyjmuje dzieci chore i nie jest sie odeslanym z kwitkiem.
    • lykaena Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 14:24
      U mnie w ogóle nie ma zapisów( za wyjątkiem bilansów i szczepień) tylko się przychodzi w godzinach pracy przychodni.
      Pediatra jest jedna - raz jest od rana, raz po południu.
      Gdy pediatry akurat nie ma to dziecko przyjmowane jest przez lekarza rodzinnego(obowiązuje wtedy zasada 1 dziecko-jeden dorosły- itd. )
      To malutka przychodnia, ma mało pacjentów, wokoło jest 5 innych przychodni.

      Nigdy nam nie odmówiono pomocy, czy to gorączka czy krosty na tyłku, nigdy też nie czekam , zazwyczaj jest akurat"wolne" albo pacjent w gabinecie, góra 1 pacjent przede mną , raz czekałam dłużej niż 10-15 minut.

      Jestem bardzo zadowolona z mojej przychodni.

      A w razie pomocy nocnej i świątecznej to mam pod nosem szpital dziecięcy (mający podpisaną stosowną umowę z ową przychodnią )z nowoczesnym SORem, z którego raz korzystałam i byłam w szoku, że szpital taaaaak wygląda.
    • pacynka27 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 14:38

      Nasz lekarz rodzinny ma prywatny gabinet i podpisaną umowę z NFZ. Przychodzę z dzieckiem i wchodzę do gabinetu, ewentualnie czekam jak jest kolejka max. godzinę.
      Wyznaczenie wizyty za 2 czy 3 dni to jakiś żart!!!
    • leneczkaz Ja dziś byłam. 27.01.11, 15:15
      Dzwonię rano jako pierwsza o 7:58 (tongue_out) i cóż się dowiaduję- nie ma miejsc. No ale ja mówię, że syn w ciężkim stanie, umierający dosłownie big_grinbig_grinbig_grinbig_grin. Ok, znajduje się miejsce na 13.15. Idę.. A tam tysiąc ludzi normalnie. Od razu, żałuję, że tam się wybrałam (dziadkowie umierali ze strachu o syna bo on nigdy nie choruje, więc jak raz ma katar to wszyscy szaleją tongue_out). Czekamy 30 min. (obok nas pani z 0,5-roczym dzieckiem czeka już 45 min. a my weszliśmy przed nią). Dzieci w ciągu tych 30 min. ok 15. Oczywiście wszystkie się 'witają', razem bawią i ... zarażają. Wchodzimy w końcu i cóż się okazuje. Zdrowy i ma tylko katar w nosie, a w gardle nic. A godzina zmarnowana i wystawiony na 10000 zarazków.
      Także ciesz się, że Cię nie przyjęli! Ja ostatnio byłam rok temu i następny raz wybieram się w styczniu 2012.
      • katka74 Re: Ja dziś byłam. 27.01.11, 15:25
        Zapewniam Cię, że jak tylko twoje dziecko pójdzie do przedszkola, będziesz odwiedzać przychodnię znacznie częściej...
        • hellusia Re: Ja dziś byłam. 27.01.11, 15:32
          Dokładnie, nie mówiąc o tym że w przedszkolu jest 1000000 zarazków
          • zjawa1 Nie! 27.01.11, 15:39
            U nas jak dziecko jest chore : goraczke itp to przyjmuja tego, samego dnia od reki.
            Natomiast problem jest na zdrowa strone- srednio czeka sie ok 7 dni od zapisania dziecka.
        • semi-dolce Re: Ja dziś byłam. 27.01.11, 15:38
          Jej dziecko chodzi do przedszkola czy tam przedszkolo-żłobka smile

          Tak, jak moje - w ciągu ostatniego roku bylam w przychodni chyba dwukrotnie, mimo że zeszla jesień obfitowała w choroby. Tylko po co mam latac do lekarza ze zwykłą wirusówka, która po tygodniu i tak minie i wystarczy ją ewentualnie leczyć objawowo, a leki potrzebne w tym celu są bez recepty?
          • ania_kr Re: Ja dziś byłam. 27.01.11, 16:02
            Mi jeszcze w żadnej przychodni nie odmówili wizyty, jeśli dziecko było naprawdę chore. Zazwyczaj w takiej sytuacji, gdy nie ma już wolnych miejsc, proszę o wizytę dodatkową. Wtedy lekarz ocenia czy dziecko przyjąć czy nie, a nie pani w rejestracji.
            Bardzo skutecznie jest grzecznie poprosić panią rejestratorkę, żeby zanotowała w karcie, że w danym dniu prosiłaś o wizytę, ale ona ze względu na brak miejsc musiała ci odmówić i żeby się pod tym podpisała. Podobnie jeśli lekarz odmawia jakiegoś skierowania, na prawdę działa.
            • sabciasal w zasadzie możesz poczekać 27.01.11, 22:27
              teraz jest sezon grypowy, jak zawsze w styczniu, i masa ludzi z grypą i wirusowym zapaleniem płuc. generalnie trzeba się umawiać, chyba że pacjent ma gorączkę i objawy choroby. jeżeli powiedziałaś, że dziecko ma kaszel i pociąga się za ucho, to przy najlepszych chęciach trudno to zakwalifikować jako pilny przypadek wymagający natychmiastowej wizyty lekarzasmile
              a propozycja umawiania się na zapas jest absurdalna i chyba stanowi podstawowy powód zapachania kolejki.
              • bweiher Mnie zastanawia jedno. 27.01.11, 22:35
                U nas jest też podobnie,że trzeba zadzwonić i się umówić na wizytę która wypada np za 3 dni.Skąd do cholery mam wiedzieć w przód że dziecko zachoruje?
            • olifra1 Re: Ja dziś byłam. 28.01.11, 22:47
              ania_kr napisała:

              > Bardzo skutecznie jest grzecznie poprosić panią rejestratorkę, żeby zanotowała
              > w karcie, że w danym dniu prosiłaś o wizytę, ale ona ze względu na brak miejsc
              > musiała ci odmówić i żeby się pod tym podpisała. Podobnie jeśli lekarz odmawia
              > jakiegoś skierowania, na prawdę działa.

              popieram smile
              a oprócz tego dodam od siebie, ze jakiś czas temu wylądowałam z dzieckiem na izbie przyjęć w szpitalu i ponieważ okazało się, że musimy jeszcze pojawić się w przychodni, dyżurny lekarz dał mi numer telefonu, na który mam dzwonić jakby kiedykolwiek odmówiono mi wizyty z chorym dzieckiem, np. właśnie z powodu braku numerków i zgłaszać skargę: czyli nazwisko rejestratorki, która przychodnia itd...powiedział: cytuję- że mają dosyć tych konowałów co to w przychodniach siedzą i udają zajętych. bo to wieczne zbywanie brakiem miejsc kończy się na tym, że dzieci ze zwykłym przeziębieniem lądują właśnie na IP w szpitalach a tam powinny trafiać dzieci naprawdę potrzebujące pomocy natychmiastowej. na koniec dodał, że rejestratorka nie ma prawa odmówić wydania numerka tylko ludzie o tym nie wiedzą i dają się zbywać.
              nie miałam jeszcze (na szczęście) okazji skorzystać smile
        • bacha1979 Re: Ja dziś byłam. 28.01.11, 08:48
          Zdaje się, że leneczki dziecko chodzi do przedszkola.

          Odnosnie tematu- bywa różnie- bywa,m że z rana odsyłają z kwitkiem bo jest full ludzi. Bywa, że rejestruje sie telefonicznie i za 20 minut mam iść z dzieckiem.Dzieki Bogu nie chodzę do przychodni często.
        • leneczkaz Re: Ja dziś byłam. 28.01.11, 09:28
          Luty 2010 - Lipiec 2010 - Klub malucha po 5h.
          Sierpień 2010 - chodzi nadal - Niepubliczne Przedszkole od 4 do 6h.

          Także z zarazkami ma do czynienia, bo ja z tych wyrodnych co to i do hipermarketu zabiorą i do hali zabaw i 'chory' wczoraj był 1,5h. na -8C mrozie.
    • deodyma Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 27.01.11, 22:51
      u nas w przychodni jest tak, ze jesli chcialabym isc ja sama czy z dzieckiem do lekarza, dzwonie dzis i na dzisiejszy dzien dziecko rejstruje.
      innej opcji nie ma.
      w moim miescie rodzinnym natomiast w przychodni jest podobnie, jak w Twojej.
    • atena12345 Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 28.01.11, 08:43
      u nas niestety jest podobnie. Dzwonie czasem rano, bo dzieć w nocy chory był, a tu zonk! brak miejsc. Po 18 jest na szczęście dyżurująca przychodnia i tam jadę wtedy. Przeprowadziłam sie z innego miasta i nie moge sobie znaleźć dobrego pediatry - takiego co to na sraczkę i epizad z gorączką nie przepisuje antybiotyku... eh...jak ja tęsknie za naszym dawnym pediatrą wink
    • mozyna Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 28.01.11, 22:05
      Jak przyjdziemy w okreslonym przedziale czasowym ktoregokolwiek dnia, zostajemy przyjeci. Bez koniecznosci telefonicznej rejestracji.
      • pabia_a Re: Czy w waszych przychodniach tez tak jest??? 28.01.11, 22:19
        u nas jest tak, że pediatra przyjmuje do godz.18 i każdy zostanie przyjęty nawet gdy będzie kilka minut przed 18 (rejestracja odbywa się w momencie przyjścia do przychodni) poza tym lekarz przyjmuje wszystkich pacjentów, nawet jeśli musi zostać godzinę dłużej
    • xxx-25 Boże daj mi dobrego pediatrę! 28.01.11, 23:09
      Hehe jak u mnie, właśnie będę zmieniała lekarza, po raz 2, pierwszy wybrany z przypadku – niby ok., ale dziecka nie miała czasu obejrzeć nagiego(noworodka jednak uważam że trzeba), wciąż nie miała czasu i nas popędzała(ani za nami ani przed nami nie było nikogo, miała naprawdę zaledwie kilku pacjentów), zmieniliśmy ją na jeszcze „fajniejszą” – jesteśmy u niej od grudnia, jeszcze nigdy nie widziała młodego na oczy(wcale, nie wie jak wygląda) mimo że 2 razy był chory, pierwszy raz nie chciała nas przyjąć, wlazł chłop mój z jakimś pacjentem powiedział o co halo – dostał skierowanie do laryngologa, młody zapalenie ucha, a ona kazała nam czekać 4 dni na wolne miejsce! Drugi raz, młody z rota, wymiotował calusieńką noc z samego rana zadzwoniliśmy do przychodni, kazali natychmiast przyjeżdżać(pielęgniarka), a lekarka stwierdza że nie przyjmie bo nie ma miejsca, wlazłam z innym pacjentem, mówię że chce by zobaczyła czy dziecko nie jest odwodnione, jeżeli nie, to na szczegółowe oględziny możemy spokojnie poczekać te 6 godziny(zastępczy, inny lekarz), powiedziała że mam natychmiast wyjść, dziecka nie przyjmie bo nie ma miejsca i już. Nie przyjęła, jakaś lekarka zostawiła swoich pacjentów, wyszła z gabinetu poproszona przez pielęgniarkę(też nie miała miejsca) i obejrzała młodego, a jednak się dało.
      Teraz znów zmieniamy pediatrę, nawet jeżeli każą mi za zmianę płacić, zapłacę i zmienię. Boże daj mi dobrego pediatrę!
      • ga-ti Re: Boże daj mi dobrego pediatrę! 29.01.11, 20:36
        Tak w temacie pediatry nieoglądającego dziecka. Gdy moja córa miała kilka miesięcy, trafiłyśmy do drugiej pediatry w naszym ośrodku ("nasza" bardzo oblegana, miejsc już nie było, a ja koniecznie chciałam młodą pokazać). Pani doktor patrzy na młodą, patrzy i stwierdza: ojej, jaka ona mała, już dawno tak małego dziecka nie widziałam smile Padłam. Do kogo ja trafiłam? Kogo zatem ona leczy?

        U nas zapisy tego samego dnia (wyjątek dzieci zdrowe na szczepienia, czy bilansy, te z wyprzedzeniem), od rana. Na telefon bardzo ciężko, ale poza poniedziałkami możliwe. Najwygodniej jednak osobiście. Wyznaczają konkretną godzinę, ale zwykle jest opóźnienie, bo zawsze ktoś musi wejść i tylko zapytać, tylko pokazać, tylko po receptę, skierowanie itp. Może być jednak tak, że do "swojego" pediatry już miejsc brak i proponują drugiego. Czasem miejsc nie ma, zwłaszcza przy natężeniu chorobowym, jak ostatnio, pytają, co się dzieje i proponują przyjść i prosić panią doktor o przyjęcie bez zapisu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka