moją córkę(l. 5,5) średnio od roku pobolewa brzuch w okolicy pępka. Miała robione już badania
Kał na pasożyty(przez 3 dni):
wynik: pasożytów, jaj pasożytów i cyst pierwotniaków nie stwierdzono
badania moczu w normie
usg brzucha:

wczoraj brzuch ją bolał tak mocno że szła zgięta z przedszkola. Jak wróciła do domu zrobiła kupkę(wyglądała normalnie) brzuch ją bolał wtedy trochę mniej, później jeszcze jedna ale rzadsza trochę. Tak po ok 2 godz brzuch przestał ją boleć. zdarza sie że boli ją jak ma iść spać, czy jedziemy autem. Nie ma sprecyzowanego czasu, czy jest to po czy przed posiłkiem
O jakie badania jeszcze poprosić?
Jula ogólnie jest drobniutka
jak coś jej smakuje to zje (lubi makaron, pierogi z twarogiem leniwe, naleśniki, kotletysmile, mięsko w białym sosie gotowane, a jak juz wymyśle coś innego to potrafi siedzieć pół godziny albo i dłużej,
dziś wieczorem po raz kolejny chciałam wypytać , wytłumaczyła mi że boli ją przy pępku i tak w środku jakby wewnątrz pępka
czasem ból określa w skalo od 1-10 na 4 czasem 5 i 6
miała zrobiony posiew moczu - wyszło ok
ostatnio prywatnie zrobiliśmy badanie testem enzymatycznym na lamblie w kale:
0,011 ratio
<0,08 wynik negatywny
0,08 - 0,09 wynik wątpliwy
>0,09 wynik pozytywny
z naszego wynika że jest ok
jedna z lekarek nawet sugerowała że może to być na tle psychicznym ze względu na urodzenie sie syna (skończył właśnie rok), ale czy to możliwe że aż tak by bolało - bo ja w to nie wierzę
inna że boli bo rośnie, ale jeśli by tak było to dlaczego po oddaniu kału czasem przestaje boleć?
Coś musi się dziać w tym brzuchu
jakie badania jeszcze zrobić?