Dodaj do ulubionych

dylemat -zaszczepić czy nie

12.08.11, 09:59
Drogie forumowiczki. proszę o radę. Mam bardzo chorującą 5 latkę. Od września ubiegłego roku poszła do przedszkola. Złapała najpierw mononukleozę , potem kilka razy gardło, zatoki, uszy. wszystko leczone antybiotykami, po wcześniejszych badaniach. Wiosną po długim zielonym katarze zrobiłam na własną rękę wymazy z gardła i nosa. W nosie wyszło nosicielstwo pneumokoka bez wskazań do leczenia antybiotykiem. Laryngolog przychylił sie do tego.Po ok. miesiącu pojawiła sie gorączka 38 stopni i ból ucha. Pediatra skierował nas do szpitala w celu szczegółowej diagnostyki. ja głupia zgodziłam sie, bo chciałam w końcu poznać przyczynę tych wszystkich choróbsk. I wtedy zaczął się koszmar. po tygodniu leczenia antybiotykiem ucho nadal chore, wróciła gorączka 3 dni nie do zbicia, naprzemian leki doustne czopki, dożylnie. Płakałam nad nią, bo leżała bidula. ordynatorka powiedziała mi żebym się nie zmartwiała bo jej stan nie jest aż tak zły, osłuchowo czysta ale po zrobieniu zdjęcia zapalenie płuc. Tydzień czau 2 antybiotyki na zmianę co 6 godzin dożylnie. po 2,5 tygodnia takiego leczenia wróciliśmy do domu. Tego samego dnia w nocy trafiłam z mała do Prokocinia bo gorączka znowu 39 stopni. Badania- rozmaz bakteryjny. Kontynuacja antybiotyku przez następne 4 dni. Po tygodniu gorączka znowu wróciła - tym razem dostała najzwyklejszy hiconcil, który chyba najlepiej na nią działa. Byłam u wielu lekarzy, zrobiłam mnóstwo badań. Nie jest alergiczką, nie ma zaburzeń odporności.Pytając o przyczynę, nikt nie udzielił mi konkretnej odpowiedzi. Przedszkole to główna przyczyna wg lekarzy. Nikt nie powiedział mi że to pneumokok. Cały czas miała wykonywane czy nie doszło do zakażenia krwi. na szczęście nie, wyszła z tego. Byliśmy w lipcu nad morzem w nadziei, że może to pomoże. Żadne szczepionki doustne, leki uodparniające nie pomogły. Liczę tygodnie od zakończenia antybiotyki i niepokojem obserwuję córkę, czy temperatura jej nie wzrasta. Doradźcie szczepić ja na pneumokoki. biję się z myślami każdego dnia. od września idzie do zerówki. Mąż jest przeciwnikiem, ja boję sie reakcji poszczepiennej, lekarze są rożnego zdania. Decyzja należy do nas a ja nie wiem co będzie najlepsze w takiej sytuacji. Doradźciee proszę . Macie różne doświadczenia. Będę wdzięczna za każdą sugestię. Dodam że czekam na wyniki badań, robiłam małej ostatnio wg zaleceń pediatry.
Obserwuj wątek
    • e-kasia27 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 12.08.11, 10:44
      Dla mnie to wygląda na typowe objawy alergii.
      Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie jest alergiczką?
      Jakie badania miała zrobione w kierunku alergii?


      • madzian.pl Re: dylemat -zaszczepić czy nie 12.08.11, 11:30
        Miała dwukrotnie robione badania z krwi i testy skórne, w wieku 3 i 5 lat. Bylismy pod opieka poradni alergologicznej. W wieku 2 lat pojawiła jej się typowe dla AZS suche placki w zgieciach łokci i kolan suche placki. tak twierdziła pani dr. od roku nie mamy z tym problemu. Brała różnego rodzaju leki Xyzal, Aerius, Ketotifen. To stwierdzenie kilku lekarzy- nie ma podłoża alergicznego
        • perlai Re: dylemat -zaszczepić czy nie 12.08.11, 11:55
          skoro jest nosicielką pneumokoka to szczepienie nie ma sensu.
          trzeba naturalnie podnieść odporność. te suche placki wskazujące na AZS, mogły być objawem grzybicy. taka duża ilość podawanych antybiotyków też sprzyja rozwojowi grzybicy, a jako przedszkolak narażona jest na infekcje pasożytnicze (owsiki, lamblie) to wszystko może przejawiać się właśnie spadkiem odporności i skłonnościami do ciężkich przechorowań przedszkolnych/sezonowych infekcji
        • e-kasia27 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 15.08.11, 18:54
          madzian.pl napisała:

          > Miała dwukrotnie robione badania z krwi i testy skórne, w wieku 3 i 5 lat. Byli
          > smy pod opieka poradni alergologicznej. W wieku 2 lat pojawiła jej się typowe d
          > la AZS suche placki w zgieciach łokci i kolan suche placki. tak twierdziła pani
          > dr. od roku nie mamy z tym problemu. Brała różnego rodzaju leki Xyzal, Aerius,
          > Ketotifen. To stwierdzenie kilku lekarzy- nie ma podłoża alergicznego


          Super! Dziecko miało AZS, a lekarze twierdzą, że nie ma podłoża alergicznego???????????
          A na jakiej podstawie? Czy któryś z tych lekarzy kazał chociaż zrobić wymaz z nosa na eozynofile? To proste badanie, które może potwierdzić podłoże alergiczne. Zrób je wtedy, gdy dziecko będzie miało katar.

          Objawy AZS u dzieci zwykle mijają, ale to że minęły nie oznacza, że alergia nagle zniknęła. Jak ktoś się urodzi alergikiem, to jest nim do końca życia. Objawy alergii zmieniają się w czasie i w różnych okresach życia, mogą być zupełnie inne.
          Jak jest alergikiem, to choruje tak, jak wszyscy alergicy.
          Ani Xyzal, ani Aerius, ani Ketotifen nie leczy alergii, co najwyżej łagodzi trochę objawy, więc nie ma szans, aby mógł cokolwiek zmienić i wpłynąć na polepszenie zdrowotności.

          Jedynym sposobem na pozbycie się ciągłego chorowania jest znalezienie i wykluczenie z diety alergenów pokarmowych, bo to one powodują choroby gardła, uszu i zatok, a nie jakiś tam pneumokok, którego nosicielem jest większość ludzi. Nawet jeśli rozmnaża się on w nadmiarze, to wina leży w alergii, bo osłabiony alergenami organizm może zapadać na bakteryjne choroby z powodu wszystkich, nawet całkiem niegroźnych bakterii, których tysiące są wszędzie.

          Alergik choruje na wszystko po kolei, bo osłabiony walką z alergenami organizm nie ma siły na zwalczanie bakterii i wirusów. Śluzówka w nosie i w całym układzie oddechowym alergika jest bez przerwy chora, zaczerwieniona, rozpulchniona, przekrwiona, to sprzyja wnikaniu w nią bakterii i wirusów i sprawia, że alergik łapie wszystkie choroby z jakimi i się zetknie.

          Chcesz aby dziecko było zdrowe, to zajmij się alergią, ale nie podawaniem lekarstw na alergię, tylko dietą i wykluczeniem z niej alergenów.

    • slonko1335 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 12.08.11, 12:32
      Ona choruje przez tego pneumokoka? chodzi mi o to czy zakażenia bakteryjne się rozwijają i jest potwierdzony ten pneumokok wtedy i że to jego przyczyna? i czy po antybiotykoterapii dalej go ma? jeżeli tak to jak najbardziej bym zaszczepiła.
      • madzian.pl Re: dylemat -zaszczepić czy nie 12.08.11, 12:39
        właśnie tego nie potwierdził żaden lekarz, iż winowajcą jest pneumokok. w tym właśnie problem. czekam na wyniki badań. ale czy nosiciel po długiej antybiotykoterapii może pozbyć się nosicielstwa? Rozumiem, że jeśli nadal będzie go miała to mam zaszczepić
        • yoka1 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 13.08.11, 16:48
          zapewne nie będę bardzo pomocna, ale to brzmi jak historia mojego starszego syna. Z jednej choroby wpadał w drugą, był też nosicielem pneumokoków (nos), wiecznie chory, na antybiotykach, szczepionki nie miał na penumokoki (wtedy nie była tak "medialnie" rozpowszechniona, a żaden lekarz nam nie proponował), leki na odporność nie działały. Co roku jeździliśmy z nim nad morze do sanatorium na 3 tyg turnusy a zimą w góry (i to polecam - bierz skierowanie już i składaj do NFZ) .
          I dopiero właśnie w zerówce przestał chorować - wtedy zimą raz tylko miał lekkie zap oskrzeli, a odkąd poszedł do szkoły, ma czasem katar i to wszystko. Lekarze mówią tylko "Wyrósł i wychorował się". Wyobrażam sobie, że nie podoba Ci się mój post, bo jak mi tak właśnie niektóre koleżanki mówiły, że ich dzieci tak miały i wyrosły, to mnie to wkurzało, ale dokładnie tak się stało.
        • e-kasia27 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 15.08.11, 19:09
          madzian.pl napisała:

          > właśnie tego nie potwierdził żaden lekarz, iż winowajcą jest pneumokok.

          I żaden tego nie potwierdzi, bo nie ma jak tego potwierdzić.

          w tym w
          > łaśnie problem. czekam na wyniki badań. ale czy nosiciel po długiej antybiotyko
          > terapii może pozbyć się nosicielstwa?

          Nie pozbędziesz się pneumokoka, bo nawet jak antybiotyki go na chwilę wybiją, to dziecko natychmiast go z powrotem złapie.
          A długą antybiotykoterapią osłabiasz jeszcze bardziej i tak już osłabiony alergią organizm. Każdy antybiotyk to "gwóźdź do trumny" dla alergika.
          Antybiotyki wybijają bakterię - wszystkie, także te dobre, które są potrzebne do zdrowia, a alergik tych dobrych i tak ma zwykle za mało, ze względu na alergię. Antybiotyki powodują też rozmnażanie się grzybów w organizmie, a u alergika grzyby rozmnażają się i tak szczególnie łatwo.
          Nadmiar grzybów sprawia, że śluzówka jelit jest coraz bardziej chora i łatwiej przepuszcza wszystkie alergeny pokarmowe, alergia robi się coraz większa, coraz więcej rzeczy uczula, jest coraz więcej grzybów, alergik coraz bardziej choruje, im bardziej choruje tym więcej dostaje antybiotyków i koło się zamyka.



        • slonko1335 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 15.08.11, 20:56
          Myślałam, że robili jakieś posiewy i stwierdzony jest pneumokok w wymazach poza tym nosem i co po tym antybiotyku czy ten pneumokok dalej był czy już nikt nie sprawdzał? Prevenar znosi nosicielstwo choć nie zawsze, nie ma gwarancji stuprocentowej i tylko na niektóre szczepy ale ja bym spróbowała jak tak choruje. Ona miała jakieś nieprawidłowe reakcje po szczepieniach, że tak się wahasz? czy finansowo problem?
          • madzian.pl Re: dylemat -zaszczepić czy nie 16.08.11, 11:55
            Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. wyniki odbieram jutro. Krew miałam zleconą od lekarza a wymazy sama chciałam sprawdzić. generalnie wszystko prywatnie i odpłatnie, ale nie o to chodzi. Jak mam wykluczyć alergeny skoro ona nie ma żadnych objawów, wysypek, plam. Kataru praktycznie nie miała do tej wiosny. Właściwie na początek tylko temperatura i żadnych objawów. Je wszystko, raczej jest "mięsna", mleko sporadycznie, jogurty od czasu do czasu. Nie zauważyłam niczego niepokojącego, a może na coś nie zwróciłam uwagi a powinnam. podpowiedzcie co mogę zrobić. Probiotyki, mało słodyczy i co jeszcze ... Po szczepieniach nic jej się nie działo, o finanse też nie chodzi. Nie wiem czy jest sens, zobaczymy co wyjdzie z badań.
            • najma78 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 16.08.11, 14:58
              Szczepienie przeciwko pneumokokom jest u nas jak i wielu krajach standardem, nie rozumiem w czym problem. Pneumokoki sa najczesciej odpowiedzialne za wiele infekcji u dzieci przedszkolnych m.in. z jakimi spotkalo sie twoje dziecko.
              • najma78 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 16.08.11, 15:21
                Spojrzalam jeszcze raz twoja corka ma juz 5 lat to chyba juz za pozno na to szczepienie. Na to szczepi sie w 2-gim, 4-tym i miedzi 12-13 m-cem zycia.
                • slonko1335 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 16.08.11, 15:48
                  Nie jest późno, przeciwko pneumokokom szczepi się dorosłych. Po drugim roku życia wystarczy jedna dawka ale faktycznie wtedy już chyba zaleca się pneumo23 a ten z kolei nie znosi nosicielstwa z tego co pamiętam, z drugiej strony nosicielstwo jest najgroźniejsze dla rodzeństwajak dziecko szczepione a nie dla niego samego.
                  • najma78 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 16.08.11, 16:19
                    slonko1335 napisała:

                    > Nie jest późno, przeciwko pneumokokom szczepi się dorosłych.

                    Po 65 roku zycia, to wiem.

                    Nie wiem czy nie jest za pozno, spotkalam sie z przypadkiem dziecka z Pl 4-latka, ktorego nie zaszczepiono tlumaczac tym, ze jest za pozno. Podalam dane z kalendarza szczepien moich dzieci.
                    O nosicielstwie nigdzie sie niczego nie doczytalam.
                    • najma78 Re: dylemat -zaszczepić czy nie 16.08.11, 16:36
                      Doroslych i dzieci powyzej 2-go roku zycia szczepi sie tylko w specjalnych przypadkach czyli kiedy choruja np na przewlekle choroby serca i nerek. W przypadku dziecka autorki watku moze ta szczepionka nie dac pozadanych efektow, dziecko w przedszkolu/szkole spotyka sie z wieloma wirusami i to one wywoluja te infekcje, a ze po pierwsze leczone jak leczone czyli tona antybiotykow, po drugie organizm nieodporny, bo system immunologiczny nie pobudzony do dzialania, nie mial szansy zwalczac wirusow wiec ich nie zna to i efekt jaki jest. Jak tu juz ktos napisal w koncu wyrosnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka