bobusie
27.08.11, 08:14
Dziewczyny będę wdzięczna za wasze cenne uwagi. Wiem, że temat wałkowany wielokrotnie - ale jest tule o tym na candzidzie, że jestem bardzo zdezorientowana. Za radami z forum wysłałam badanie kału 5 latka do felixa (wcześniej robione 3 razy w innym lab nic nie wyszło) i wyszły nieliczne lamblie + oraz candida ++. Od 2 miesięcy leczę syna u homeo i leczenie przeciw grzybowi już zaczęła w ciemno (stwierdziła, że po tylu co wziął antybiotykach w życiu na pewno jest zagrzybiony). Teraz mam wizytę w poniedziałek ale podpytałam telefonicznie jak się leczy te pasożyty (koleżanka mi mówiła o antybiotyku!) i pani doktor stwierdziła, że jakiś półantybiotyk i że to nic miłego mieć lamblie w sobie. I trochę zgłupiałam, spodziewałam się jakiś kulek a tu znów antybiotyki! Poradźcie zatem o co mogę dopytać na wizycie, czego sie spodziewać po takim leczeniu (boję się że zbiegnie się z początkiem zerówki). Badania robiłam, bo mały straciła apetyt, jadłby same słodycze, śpi niespokojnie, drażliwy, częste infekcje. Proszę o jakieś wskazówki, czy lamblie to poważna sprawa?