busia177
06.08.13, 14:06
Witam, może ktoś mi doradzi, bo ręce mi zaczynają powoli opadać.
Córa (3l. 9 miesięcy) pochrząkuje od stycznia. Z większymi lub mniejszymi przerwami.
Zwalałam to na zapalenie krtani, oskrzeli. potem na migdał.
Po usunięciu trzeciego migdała chrząka dalej z upodobaniem.
Bierze przewlekle zyrtec (jest przed testami skórnymi) i tabletki promonta, więc reakcje alergiczne na kurz/roztocza powinny być chyba mniejsze?
Nie wiem, czy mam jej zwracać uwagę czy nie, ale nie mogę powoli słuchać tych dźwięków.
A może to na tle nerwowym?
Ograniczyłam do minimum bajki (do jednej ulubionej). Co więcej mogę zrobić?
Jakieś sugestie?