Nadpobudliwość?

22.09.14, 23:06
Mój syn ma 2,5 roku. Od 6 miesiąca życia uczęszcza do żłobka. Od urodzenia nie lubi spać, szybko zaczął chodzić. Żywotny, szybko się nudzi. I tak jest do dzisiaj plus jeszcze:
- nie słucha się, wiele razy zwracamy uwagę, prosimy, krzyczymy, tłumaczymy
- bije dzieci i nas rodziców
- często w żłobku wywala jedzenie z talerza
- wpada w straszne spazmy, gdy coś jest nie po jego myśli
- sprzeciw wywołuje u niego agresję
- rozpiera go energia
Panie w żłobku ciągle na niego narzekają: nie chce spać, uderzył dziecko, wystarczy, że jakieś dziecko go dotknie kiedy on sobie tego nie życzy krzyk i płacz "boli!".
Nie chcę go tłumaczyć, bo bywa naprawdę okropny, ale mam wrażenie, że ze swoim temperamentem on się poprostu nudzi, a nuda powoduje takie a nie inne negatywne zachowania. On potrzebuje dużo bodźców i ruchu.
Ale bardzo martwi mnie ta jego nadpobudliwość, problemy z koncetracją, długo nie pobawi się zabawką, jest bardzo absorbujący. Mam wrażenie, że jest on ciągle nakręcony, nie potrafi się wyciszyć.
Czy powinnam szukać pomocy u psychologa? Czy to normalne u dzieci w tym wieku?
    • alpepe Re: Nadpobudliwość? 23.09.14, 11:20
      u psychologa? Najpierw poobserwowałabym otoczenie, zrobiła odrobaczenie i wywaliła z diety słodycze.
    • slonko1335 Re: Nadpobudliwość? 23.09.14, 11:47
      >On potrzebuje dużo bodźców i ruchu.
      wręcz przeciwnie skoro jest ciągle nakręcony i nie potrafi się wyciszyć tych bodźców jest za dużo...do dzisiaj a syn dziś kończy 6 lat nie wszystkie aktywności są dla niego odpowiednie...psycholog na koncentrację 2,5 latkowi raczej nie pomoże..u nas cuda zdziałał unormowany plan dnia, spokój, brak pośpiechu i ograniczanie bodźców właśnie...a ruch jak najbardziej i odstawić słodycze.
      • kasztanowka Re: Nadpobudliwość? 23.09.14, 12:09
        Dzięki dziewczyny.
        Słodyczy nie je wcale, bo ich nie lubi. Jedyne co słodkie to pije soki owocowe i je owoce. Robaków nie ma. Robiliśmy mu badania dwa tygodnie temu, nie tylko kału i moczu, ale i krwi. Wszystko ok. Ma unormowany plan dnia, każdy dzień wygląda tak samo. chodzi spać o tej samej porze. Wyjątkiem jest weekend, kiedy pozwalamy sobie na większe atrakcje.
        Mały chodzi do żłobka, a więc do południa nie mam większego na niego wpływu. Narzekają na niego panie w żłobku: że nie śpi jak inne dzieci, że nie potrafi się położyć i leżeć, że szybko się dekoncentruje, że potrafi bez powodu uderzyć inne dziecko... Z leżeniem zarzut uważam za śmieszny, pozostałe rzeczywiście też mnie martwią.
        Jeśli chodzi o psychologa to bardziej myślę o wskazówkach, jak sobie poradzić w napadach furii, w co się bawić, jak nauczyć go skupiać się i koncentrować na wykonywanej czynności. Niby robię wszystko tak jak potrzeba, ale efektów nie widzę. widocznie jednak popełniam gdzieś błąd.
        Serdecznie Was pozdrawiam.
    • whiteania1980 Re: Nadpobudliwość? 23.09.14, 12:22
      Jeśli CIę to martwi, powoduje stres, frustrację, to oczywiście, że możesz się poradzić psychologa. W końcu od tego oni są. A może dziecko ma jakieś dolegliwości,o których nie potrafi powiedzieć i przez to jest takie niespokojne. Nie wiadomo. Jednak najbardziej prawdopodobne wydaje się w tym przypadku ADHD.
    • blueluna Re: Nadpobudliwość? 25.09.14, 19:50
      U wielu dzieci nadpobudliwość to wynik niedoborów w diecie (coraz częściej nawet dzieci jedzące pozornie zdrowo mają niedobory bo w żywności jest coraz mniej ważnych składników lub jest ona niszczona w procesie technologicznym i tabele ich zawartości sprzed kilkunastu lat - nijak mają się do obecnej rzeczywistości.
      Dzieciom brakuje magnezu, witamin z grupy B i D, kwasów omega - a to bardzo uderza w układ nerwowy i zachowanie.

      Kolejną przyczyną nadmiernej aktywności jest reakcja na stres.
      Czasem - nadmiar bodźców.
      Zaburzenia integracji sensorycznej.
      Lub dowolna mieszanka powyższych.

      Owszem, dzieci w tym wieku często są nadmiernie aktywne i nie ma to żadnych patologicznych podstaw, uspokajają się z czasem.
      Ale jeśli któreś dziecko jest nadpobudliwe, wyróżnia się tym spośród grupy rówieśników - warto się nad tym zastanowić.

      Moją uwagę zwróciło to co napisałaś - że syn Twój na dotyk dzieci reaguje okrzykiem że go to boli.
      To bardzo charakterystyczne dla zaburzeń integracji sensorycznej.
      Czasem dotyk, szczególnie nieprzewidywalny, niechciany - naprawdę boli.
      Dziecko zaczyna się go bać, jest zestresowane, nakręca się.

      Często jest tak że kilka przyczyn pobudzenia nakłada się na siebie.
      Dziecko ma zaburzenia integracji sensorycznej co sprawia że jego ciało jest w wiecznym stresie - albo ma nadmiar bodźców, albo jest ich za mało, dziecko ciągle się boi niemiłych wrażeń, jest zmeczone hałasem i zamieszaniem w przedszkolu, nakręca się, dzieciaki się wkurzają, pani karci.
      Do tego jakieś niedobory, nasilające pobudzenie.
      Plus codzienne, dziecięce stresy.

      Przede wszystkim - odwiedziłabym terapeutę SI.
      Jeśli chłopiec ma problemy na tym tle - to wymaga terapii.
      Bo nieleczone - mogą spowodować narastanie problemów, same nie przejdą, co najwyżej dziecko nauczy sie z nimi żyć, niekoniecznie tak jak dla niego i dla innych będzie najlepsze i najzdrowsze.
      Zwróciłabym uwagę bardzo uważną na dietę, wprowadziłabym do niej jak najwięcej produktów bogatych w magnez, wit. D i B i kwasy omega 3 i 6.
      Ograniczyłabym chłopcu stres w domu - a więc zero rozmów przy dziecku o trudnych sprawach rodzinnych, zero kłótni etc.
      Jak najmniej telewizji, a jesli już to programy ściśle dobierane.

      Sporo ruchu, ale takiego nienakręcającego.
      Ale i sporo zabaw uczących wyciszenia, skupienia.
      Plastelina, wyklejanki, puzzle. Gry planszowe. Lego.
      Po intensywnej zabawie - chwila spokoju.
      Wieczorem - czas na wyciszanie.
      Kąpiel, potem może masaż z fajnym olejkiem, cicha muzyka, ciche rozmowy, może jakiś naturalny olejek wyciszający dla dzieci - np. mandarynkowy.
      Wszystko w atmosferze spokoju, nawet takiej lekko flegmatycznej.

      W ciągu dnia warto wpleść w zajęcia dziecka takie zabawy rodzinne jak np. wojnę na poduszki, to świetny sposób na odreagowanie stresów, na możliwość wyżycia się, wyladowania złości, emocji - pod kontrolą.

      Po takiej zabawie bardzo ważne jest wyciszenie dziecka. A więc np. kilkanaście minut wojny - potem chwila na odetchnięcie i czas na wspólne czytanie książki pod kołderką + kakao smile

      No i na koniec jeszcze jedna przyczyna nadaktywności u dzieci - wszelkiego rodzaju alergie, czasem leki które dziecko na nie dostaje.
      To też jest do rozważenia.

      Sporo dzieci "cudownie" wycisza się po odstawieniu alergenu.
      • slonko1335 Re: Nadpobudliwość? 26.09.14, 09:35
        No i na koniec jeszcze jedna przyczyna nadaktywności u dzieci - wszelkiego rodz
        > aju alergie, czasem leki które dziecko na nie dostaje.
        > To też jest do rozważenia.

        o tak. mój młody jest alergikiem na wiosnę jak dostawał sterydy(nebulizacje) to była masakra z pobudzeniem..
      • kasztanowka Re: Nadpobudliwość? 26.09.14, 18:24
        Bardzo Pani dziękuję.

        Pozdrawiam serdecznie
    • fryzinka111 Re: Nadpobudliwość? 30.09.14, 11:36
      Byc może i się nudzi, ale na pewno należy walczyć z takim zachowaniem. Dziecko musi się nauczyć, że reguł należy przestrzegać.
    • aaaniula Re: Nadpobudliwość? 03.10.14, 21:37
      Jakbym czytała o swoim synku. Ma dwa lata a ja momentami tracę wiarę, że on kiedyś usiądzie na 5 minut i sie wyciszy. Ręce mi opadają momentami. Wstaje o 5. Budzi sie i staje na równe nogi. Nic go nie przekona do tego żeby poleżeć w łóżku. I jazda: wchodzi na szafki w kuchni, biega jak szalony, rzuca. Zadne kolorowanki, naklejki ciastoliny czy zabawki. Dla niego to nudne. W wózku wytrzyma gora pól godziny, stoje w sklepie a on musi wszystkiego dotknąć, kopnąć, zrzucić. Na placu zabaw pobawi sie kilka minut i ucieka, albo kopie w plot, ściąga czapkę i wyciera nią ławkę. Basen byl fajny przez pierwsze dwie wizyty.... Ogólnie jest kochanym chłopcem, lubi sie przytulać, bardzo inteligentny, otwarty na ludzi i inne dzieci, ale wykańczający. Wszyscy mówią, ze to dziecko, ze normalne, ze przejdzie. A ja mam wrażenie ze to sie poglebia. Albo jestem zmeczona i tak to odczuwam. Juz nie wiem czy szukać gdzieś pomocy?
    • lidek0 Re: Nadpobudliwość? 05.10.14, 19:46
      Wiem, że nadpobudliwość występuje u dzieci alergicznych, poza tym dieta ma kolosalne znaczenie, wasz krzyk powoduje reakcję odwrotną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja