ingasfather
10.10.04, 20:59
Dzień, dobry, moja córka (14 miesięcy) w ubiegły wtorek przyniosła ze żłobka
gorączkę, ok 39,8 C, zbijaliśmy ją, w końcu w piątek wydawało sie jest OK, w
sobotę nie było gorączki, dzisiaj (niedziela), od rana wróciła, nie jest tak
wysoka ( na dotyk, bo mała nie daje sobie zmierzyć). Byliśmy u pediatry, nic
specjalnego nie znalazła. Jestem prawie pewny że to wirus ponieważ jeszcze
piątka dzieci z grupy córki w żłobku miała takie same objawy. Nie wiem tylko
jak długo będzie ją to trzymać? Mała nie znosi gorączki najlepiej, jest
marudna i senna. Czy ktoś miał stycznośc z czymś podobnym? Mieszkamy w
Rzeszowie, może to jakiś lokalny mutant wirusa?