łuszczyca u synka

18.11.04, 14:42
U mojego trzyletniego synka zdiagnozowano właśnie łuszczycę. Poszukuję
rodziców, którzy borykaja sie z ta choroba u swoich dzieci. Czy ktoś zna
szpital dermatologiczny im. św. Łazarza w Warszawie i mógłby się podzielić
doświadczeniem? Pomóżcie, proszę.
    • zdral Re: łuszczyca u synka 18.11.04, 23:09
      Wprawdzie nie pomogę pomóc w kwestii szpitala czy specjalistów ale mogę cię (chyba) wesprzeć "duchowo". Miałam bardzo mocną łuszczycę - duże placki na łokciach, pośladkach a nawet w okolicach twarzy. Od ok. 12 roku życia nie wiem co to znaczy "cierpieć na łuszczycę". Dzięki mojej mamie, diecie i leczeniu pozbyłam się jej prawie całkowicie. Pojawia się sporadycznie (zazwyczaj po dużym stresie), w bardzo znikomej postaci. Życzę powodzenia w poszukiwaniu dobrych specjalistów i nie martw się.
      Powodzenia
      M.
      • bewach Re: łuszczyca u synka 22.11.04, 23:23
        Bardzo dziekuję, wsparcie to teraz to, czego potrzebuję najbardziej. Dzięki
        niemu ta choroba już mnie tak nie przeraża. Wielkie dzięki i pozdrawiam gorąco.
    • kokolores Re: łuszczyca u synka 18.11.04, 23:27
      Slyszalam ,ze w poblizu Lublina(gdzies niedaleko Krasnystawu) jest
      specjalistyczny osrodek skorny prowadzony przez siostry zakonne. Siostrzyczki
      opracowywuja diety i same produkuja masci.Wiem ,ze jezdza tam ludzie miedzy
      innymi z luszczyca oraz innymi chorobami skory z calej Polski.Moze warto by sie
      bylo tym zainteresowac!
      Pozdrawiam.
      • ubron Re: łuszczyca u synka 20.11.04, 18:15
        Niestety wieści z tego tygodnia " Od nowego roku Zakład Leczniczo-Opiekuńczy w
        Tuligłowach koło Krasnegostawu przestaje istnieć. Chociaż rocznie przebywa w
        nim nawet 200 dzieci, siostry uważają, że placówka nie jest już potrzebna. Po
        likwidacji spora grupa dzieci z biednych rodzin może zostać bez leczenia....Do
        Tuligłowów przyjeżdżają chore dzieci z całej Polski. Leczone tu są ciężkie
        przypadki alergii i chorób skórnych, jak np. łysienie, bielactwo czy łuszczyca.
        U niektórych małych pacjentów kuracja trwa miesiąc, u innych nawet kilka lat. "
        szczegóły: archiwum (ok. 14 listopada2004) www.dziennikwschodni.pl
Pełna wersja