morales2003
22.11.04, 12:53
Moja 7 tygodniowa córeczka dostała katarku i zaczęła kasłać. Pediatra, która
ją zbadała powiedziała, że na razie to tylko katarek, po za tym wszystko jest
w porządku. Kaszel jest spowodowany gromadzącą się wydzieliną, której nie
umie się dziecko pozbyć. Przepisała kilka leków i kazała przyjść za kilka
dni. Lekarstwa wykupiłam i dopiero w domu zorientowałam się, że obok witaminy
C i kropli do nosa przepisała też antybiotyk. Wydaje mi się, że to głupota
podawać antybiotyk na katar. Czyżby miał działać profilaktycznie?
Zdecydowałam, że póki co nie podam go małej, będę ją tylko uważnie
obserwować, czy nie dzieje się coś złego.
Jestem bardzo ciekawa opinii innych mam. Czy Waszym dzieciom też tak
bezsensownie przepisują antybiotyki? A może pani doktor ma jakieś "ukryte
cele"?
Pozdrawiam serdecznie