martad73
22.12.04, 13:16
Moj synek od soboty wieczorem ma wysoką temperaturę dochodzi do 39,4 - jak
przewyzasza 38,5 zaczynam zbijac, wtedy spada do tak ok.37-37,8 a po 5
godzinach zaczyna z powrotem rosnąc.Byliśmy u lekarza w poniedziałek - lekko
zarózowione gardlo i nic poza tym, wczoraj (zrobiłam badanie moczu i jest OK)
gardlo w porządku i znowu nic, żadnych szmerów w oskrzelach ,brzuch OK, brak
objawów oponowych, a goraczka jak była tak jest. Lekarka kazała mi przyjść
jutro jesli będzie tak jak jest, gdyby coś się wykluło to dziś, ale nic się
nie wykluło. Nie kicha, nie kaszle. Może troszke ma przytkany nosek, ale mam
wrazenie, że tylko podczas wzrostu gorączki (po prostu wysuszona śluzóweka).
Poradżcie - CO JA MAM ROBIĆ?? aha syn ma 4,5 roku.