moze ktos z Was ma problem u dziecka z nerwica natrectw przy adhd u dziecka?
Myslalam (zreszta nawet chyba dwa dni temu o tym pisalam, tylko juz nie
pamietam w jakim watku

) ze ten problem rozwiazalismy, a tym czasem od
wczoraj kompletna klapa. Znowu wyciera rekami co sie da - progi miedzy
pokojami, sciany, fotele i kolo tylko czego przejdzie. Zapakowal sobie plecak
i co chwila sprawdza czy wszytsko w nim ma, biega w ta i z powrotem po
pietrac i sprawdza czy drzwi do pokoju zmaknał (a sprawdza w ten sposob, ze
je owteira i zamyka), poduszka musi byc ulozona kawaleczek od brzegu lozka, a
koldra rowno na lozku, i w kolko pyta o to samo: przed spaniem schemat: mamo
czy u nas nie ma nic strasznego i czy bedziesz mnie slyszala (nigdy nie
zdarzylo mi sie go nie slyszec, ani zostawic samego w domu wieczorem), a
teraz jeszcze w kolko pyta czy z plecaka nic mu nie "ucieknie" - to a propos
sprawdzania zawartosci plecaka. Juz nie wiem jak sobie z tym radzic, czy
odpuscic sobie i czekac az sie wyciszy, czy jakos inaczej? Bierze leki i juz
bylo OK i NIC sie nie wydarzylo takiego, zeby zlapal stresa (chociaz moze,
jutro ma jechac do taty, miesiac go nie widzial, moze to to? przewaznie po
powrocie od taty byly problemy, nigdy przed) a jednak gadanie pomaga, moze to
faktycznie znalazlam powod. Tylko co teraz?
Zwariuję
pozdrawiam
Agnieszka