27.02.05, 16:05
Mój synek skończył w styczniu dwa latka. Co zrobić ze stulejką. Czy któraś z
mam była na zabiegu hirurgicznym. Na czym taki zabieg polega. Kiedy najlepiej
udać się do hirurga? Nasz pediatra jak Tomek był malutki kazał sciągać mu
delikatnie skórkę. Mimo że robię tak jak kazał, nie przyniosło to żadnych
skutków. Czy nie jest za póżno?
Co mam zrobić, sama już nie wiem.Ile czekać???
Proszę o radę.
Magda
Obserwuj wątek
    • iskra14 Re: stulejka 27.02.05, 18:14
      Skąd jesteś? Chyba najlepiej skonsultować to z dobrym chirurgiem. Jeśli jesteś z
      Warszawy polecam Instytut Matki i Dziecka. Mały miał tam operację przepukliny
      pachwinowo- mosznowej.
    • tomkaskac Re: stulejka 27.02.05, 22:09
      Jeśli jesteś z Warszawy to polecam szpital na Kopernika,moj synek miał tam
      usuwaną stulejke.Nam też nasz lekarz kazał delikatnie obciągać napletek ale to
      nic nie dało,a gdy pojechaliśmy na wizytę przed zabiegiem do szpitala to tam
      pani doktor mi wytłumaczyła,że teraz nie jest zalecane ażeby mamy same
      próbowały odciągać napletek gdyż zamiast pomóc można zaszkodzić. Mój synek miał
      bardzo mocną stulejkę gdyż po zabiegu dowiedziałam sie że gdybyśmy jeszcze
      póżniej się zgłosili synek by miał dialiżę nerek.Więc nie zwlekaj z zabiegiem
      gdyż może to tylko zaszkodzić twojemu synkowi.Sam zabieg nie jest straszny sama
      sie bałam ale to nic .Poproś swojego lekarz o skierowanie do szpitala na wizyte
      u chirurga urologa zrób badanie moczu i grupę krwi bo to jest potrzebne do
      zabiegu.My byliśmy 3 dni ,1 dzień badania i konsultacje,2 dzień to zabieg
      najpierw kompiel potem głupi jaś każde dziecko to dostaje na sali przed
      zabraniem na zabieg przeważnie po 5 min. już śpią więc nie są świadome co sie z
      nimi bedzie działo,póżniej oczekiwanie sam zabieg trwa ok.30 minut polega on na
      zrobieniu plastyki napletka po wygojeniu nie ma śladu szwy same sie
      rozpuszczają.Dziecko jest oddane po całkowitym wybudzeniu tzn.jak wyśpi narkozę
      trwa to nawet do 4-5 godzin ale nic sie ie bój nic złego sie nie dzieje gdyż są
      pod stałą kontrolą lekarzy.Najgorszy moment to zrobienie siku po zabiegu gdyż
      nie dostaje dziecko leków przeciwbulowych ,to jest ważny moment gdyż lekarz wie
      że dziecko czuje ból i nie wstrzymuje odruchu oddawania moczu.Jeśli dziecko
      oddaje mocz i nie nasila się obrzęk to na 3 dobę może już wyjść, a póżniej po
      wyjściu to tylko przestrzegać zaleceń lekarza i to wszystko.Jak będziesz miała
      wszystkie wyniki badań to możesz nawet się umówić w szpitalu że zgłosicie się
      do szpitala w dniu zabiegu to też nie przeszkadza wtedy wasz pobyt jest
      krótszy.Teraz mój syn po zabiegu jest już 3 miesiące ,ale teraz wiem że sika,
      wtedy miał okropne trudności w sikaniu aż płakał.A mój mąż się śmieje że teraz
      mam inny obiekt zainteresowania bo po zabiegu przez około 6-mcy muszę choć raz
      dziennie odciągnąć mu napletek i nawilżyć parafiną ,bo nieraz zdaża się ale
      rzadko że napletek morze się znowu przykleić.A wreszcie teraz siusiamy bez
      pieluchy bo teraz wiem kiedy chce siusiu.Przepraszam że się tak rozpisałam ,ale
      chciałam się z Tobą podzielić moim doświadczeniem w tej sprawie ,gdybyś miła
      kakięś pytania to wal śmiało odpiszę Katarzyna mama Kacperka.Aha personel i
      lekarze są ok. a mam z dzieckiem jest na sali i może spać są łóżka ,ale
      niestety odpłatne 20zł.niewiem jak w iinych szpitalach ale tu cena jest jeszcze
      przystępna .Pa Pozdrawiam i do dzieła niema na co czekać im wcześniej tym
      lepiej dla ciebie i dla dziecka bo szybko zapomni albo nie będzie wcale
      pamiętąć.Głowa do góry. tomkaskac.gazeta.pl
      • bakocia Re: stulejka 28.02.05, 13:07
        kasiu dziękuję za informacje. Bardzo dziękuję. Niestety jestem z Krakowa.
        Wyjaśniłaś mi na czym polega ten zabieg. Moja koleżanka której synek miał też
        stulejkę była na wizycie i troszkę inaczej to wyglądało. Synka jej poprostu
        trzymały 3 panie i jedna mu na siłę naciągała skórkę. Bez cięcia, bez narkozy.
        Dlatego pytałam jak to wygląda bo po tym co usłyszałam jestem przerażona. Synek
        jej nie chciał w ogóle później sikać. Mój Tomek sika już od pół roku sam i boję
        się że znowu zacznie sikać w majteczki.
        Tomek nie ma bardzo dużej stuleji, może normalnie sikać. Odciągam mu skórkę tak
        jak zalecała pediatra ale boję się żeby nie przesadzić i nie zrobić mu krzywdy-
        tak jak mówisz.Mam nadzieję, że zabieg ten bedzie wyglądał tak jak mówisz.
        Jedno zadam ci pytanie. Czy u swojego synka mogłaś odciągnąć skórkę tak żeby
        zobaczyć końcówkę główki siusiaka??Czy całkowicie jej nie widziałaś?

        Dziękuję Wam serdecznie.
        A może wiecie gdzie w Krakowie robi się takie zabiegi??

        P.S W pierwszym poście pisałam hirurg przez h a nie ch- za co przepraszam. Tak
        jakoś się zagapiłam.

        Magda
        • tomkaskac Re: stulejka 28.02.05, 19:14
          Witam , przed zabiegiem synek miał takie mocne zwęrzenie napletka że nie było
          mowy o odciągnięciu napletka ,a główki to wogole nie było widać. stosowaliśmy
          maśc Kuterid ,która miała pomóc w uelastycznieniu skóry i pozwalać na
          tworzenie się blizn,bo jeśli odciąga się napletek tak zwęrzony to skóra pęka i
          tworzą się bliznya to jest coś gorszego niż szwy po zabiegu.A co do twojej
          kolężanki to się dziwię doktorowej że coś takiego zrobiła ,bo my na wizycie to
          zostaliśmy znieczuleni miejscowo tzn,takim żelem na siusiaka a dopiero doktór
          próbowała odciągnąć napletek nicna siłe.>Mi na początku pediatra kazał próbować
          odciągnąc napletek podczas kąpieli bo ponoć wtedy skóra jest rozgrzana i
          elastyczna ale dokładnie nie wiadomo czy dobrze się odciąga.Zyczę powodzenia
          ale na Twoim miejscu spróbowałabym z zabiegiem to nie jest takie straszne.Jeśli
          widzisz chociaż trochę główke przy odciąganiu to jesteście na dobrej
          drodze.Najlepiej przed odciągnięciem napletka nawilż go oliwką lub lepsza jest
          ciekła parafina i spróbój odciągnąć jak najwięceji też nawilż i dopiero
          spowrotem odciągnij.Napisz mi jak ty to robisz i na jakim etapie jesteś tzn. na
          ile rozszerza ci się napletek.Pa CZekam na odpowiedż ciesze że chociaż trochę
          mogłam ci przybliżyć jak ten zabieg wygląda.I najlepiej znajdz dobrego
          chirurga .
          • bakocia Re: stulejka 28.02.05, 23:04
            Witam
            jak to robię. Własnie podczas kapieli i po .Dzisiaj specjalnie sie
            przyglądnęłam jak to wygląda. I widać czubek główki. I problem jest w tym że
            skóra dookoła jest tak jakby przylepiona i tworzy taki pierscień. Nie robię nic
            na siłę bo boję się żeby za bardzo nie sciągnąć i nie doprowadzić do przerwania
            obiegu krwi.Bo druga koleżanka tak właśnie zrobiła i o mało nie doprowadziła do
            katastrofy.Cały sisiak jej synka był siny i pędziła do szpitala. Robię więc to
            delikatnie, może za delikatnie.Jak tylko nasza pediatra wróci z urlopu to
            wybierzemy się po skierowanie do chirurga czy jakiegoś specjalisty. Zobaczymy
            co powie.
            Dziekuję Wam za pomoc. Gorąco pozdrawiam.
            Magda i Tomuś
    • emi28 Re: stulejka 28.02.05, 18:01
      Jeszcze ja się dorzucę. Mój synek ma cztery lata. Tez ma zwężenie napletka.
      Taką "niewielką" stulejkę. Tzn. siusia normalnie i nie ma żadnych problemow,
      stanów zapalnych. Ani teraz, ani nigdy. Poprostu zwęzenie napletka. Jest pod
      opieką wspaniałej pani doktor która uważa, iż nie ma potrzeby zabiegu. Samo się
      rozejdzie. delikatnie naciągamy, bez bólu, spokojnie każdego dnia. I faktycznie
      jest coraz lepiej smile . O zabiegu nasłuchalismy sie tak wielu koszmarnych
      opinii, ze nie mamy do niego przekonania, stąd tez postawa naszej pani doktor
      bardzo nam odpowiada. Co innego, gdyby były jakieś problemy. Ja myślę, że
      trzeba znaleźć dobrego lekarza, który oceni, czy faktycznie jest potrzeba
      zabiegu. Dobrego, czyli takiego, do którego możesz miec pelne zaufanie. Nas
      kiedyś wcześniejszy pediatra kierował na zabieg nawet bez obejrzenia dziecka
      okraszając to tak koszmarnymi historiami z nieudanych kosmetycznych przeciez
      zabiegów, że strach. Tzrymam za was kciuki, na pewno na nic nie jest za późno,
      tym bardziej że Twój chłopczyk chyba nie ma żadnych poblemów związanych z tą
      stulejką. Acha-pamiętam, że kiedyś w "mamo to ja" był artykuł na ten temat i
      tam wypowiadał się chirurg który twierdził, iż do ukończenia przez dziecko
      dwóch lat wogóle się nic nie robi. Czyli-ile osob, tyle opinni. Tzreba szukac
      złotego-najlepszego dla waszego synka - środka. Pozdrawiamy ciepło. Emilia i
      Leoś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka