Dodaj do ulubionych

antybiotyki

01.04.05, 12:01
Moja 7-miesięczna córeczka bierze czwarty antybiotyk. Martwię się jaki to
będzie miało wpływ na jej rozwój. Już teraz widać że jej organizm nie potrafi
się bronić. Karmię ją piersią a mimo to przeszła już ospę i teraz po raz
czwarty ma zapalenie oskrzeli.Napiszcie czy wasze dzieci też tak chorowały
czy macie jakieś skuteczne metody aby uniknąć antybiotyków?

Obserwuj wątek
    • mamciaa Re: antybiotyki 02.04.05, 09:18
      Witaj. Kazde dziecko inne jest, niektóre niestety szybciej łapią
      infekcje...które czasem przechodzą w cięższą chorobę. Antybiotyki są napewno
      pomocne...ale czwarty z kolei to chyba troszkę za dużo. Porozmawiaj ze swoim
      lekarzem nad sposobami wmocnienia odporności córeczki...a może warto zmienić
      lekarza. Moje dzieci też zaczęły chorować(przeprowadzilismy się) a tu lekarze
      tylko antybiotki...przy drugim poprosiłam o próbę leczenia bez...dostałam jakiś
      syropek i receptę na antybiotyk...nie podałam choć strasznie się bałam...trudno
      ocenić kiedy jest potrzebny. Następnym razem podałam bo naprawdę było źle, ale
      zawsze próbuję leczyć bez antybiotyku. Uważam jednak , że tyle antybiotyków to
      za dużo. Proponuję Ci abyś napisała post na tym forum: forumpediatryczne.pl
      (wejdź na: specjalista radzi-dla pacjenta) tam lekarze powinni Ci pomóc, dać
      jakąś radę. Ja z mojej strony życzę dużo zdrówka dla córuni i trzymam kciuki za
      wzmacnianie odporności. Trzymaj się cieplutko. Mika
      • ewa1715 Re: antybiotyki 02.04.05, 09:48
        A skąd mozesz wiedziec na co jest chora córka autorki?????/
        nie pisz, ze to za duzo, bo jeszcze gotowa jest odstawic lekarstwa!!!!
        wyobraz sobie, ze moja corka w ciagu 1,5 miesiaca tez miala 4 antybiotyki i
        gdyby nie one, to juz NA PEWNO byłaby na tamtym swiecie. Autorka nawet przez
        chwilke nie wspomniała, co jest jej dziecku!!! a Ty piszesz ze to za duzo
        zdecydowanie! to bardzo nieodpowiedziaslne!!!
        a swoja droga, oczywiscie, moze sprobowac z innym pedatrą.
        Ewa
        • mamciaa Re: antybiotyki 02.04.05, 10:36
          Witaj! Nie napisałam że to zdecydowanie za dużo...napisałam, że ja uważam że to
          dużo...i na poczatku postu napisałam że antybiotyki są pomocne(a czasem wiem,
          że niezbędne). Nie wiem na co choruje córeczka autorki i nie MIAŁAM zamiaru
          wpływać na jej decyzję o leczeniu. Chciałam natomiast, aby zaczęła szukać
          możliwości leczenia bez antybiotyku...bo przecież później trudno odbudować
          zachwianą odporność. Zasugerowałam aby skonsultowała lecznie z innym
          lekarzem...wiem że czasem warto. Pozdrawiam Cię serdecznie, a autorce wątku
          życzę aby jej córeczka szybko wyzdrowiała i mam nadzieję, że nie będzie już tak
          chorowała i obędzie się bez antybiotyku.
          Mika
        • miikaka Do Ewy 02.04.05, 11:03
          Jesteś bardzo nerwowa. Nie oceniaj pochopnie. Córka autorki wątku ma zapalenie
          oskrzeli i wiedz, że w niektórych przypadkach(podkreślam w niektórych) lekarz
          prowadzi leczenie bez antybiotyków! Mozna więc się następnym razem zastanowić
          (wspólnie z lekarzem) czy potrzebne jest leczenie antybiotykiem.
          • ewa1715 Re: Do Ewy 02.04.05, 13:18
            Hej,
            moje zachowanie wynika nie z nerwowości, a raczej z szoku po
            pzeczytaniu "dziwnych" rzeczy na forum.
            To naprawde frustrujące kiedy czyta sie rzeczy, które nie mają najmniejszego
            sensu, naprawde - najmniejszego. Nie znam przypadku zapalenia oskrzeli, którego
            nie leczy się antybiotykami. Mogłabys mi napoisac, jaki to przypadek? Może ja
            żyję w nieświadomości... (nie jest to - słowo - złośliwość z mojej strony). Mam
            dwie córki, które są wiecznie chore, non stop, i mimo iż nie jestem lekarzem,
            orientuję się w pewnych sprawach, bo korzystałam z wizyt - jesli mozna tak
            powiedziec znakomitych specjalistów.
            Natomiast nigdy bym się nie odważyła, by napisać tu coś co miałoby podważyć
            zdanie lekarza.
            Oczywiście, są lekarze lepsi i gorsi, wszystko to prawda. Ale nie wolno nam,
            osobom, które nie mają podobnej wiedzy decydować, czy sugerować (różni udzie są
            na forum) że lekarz robi coś źle. W ten sposób budujemy obraz lekarzy
            bezradnych, złych, niekompetentnych. Same w ten sposób "kręcimy na siebie
            bicz". Bo gdy idziemy do lekarza, to chcąc niechcąc przypominamy sobie
            przeczytane historie o tym, jacy Ci lekarze źli. Naprawdę moje posty nie
            wynikają z tego, że jestem nerwowa, ale z tego - że chciałabym coś zrobić, by
            takie rzeczy wogóle nie miały miejsca.
            Pozdrawiam
            Ewa
            • miikaka Re: Do Ewy 02.04.05, 13:41
              Droga Ewo! Masz dużo racji w tym co piszesz. Niektóre posty wydają się być
              wręcz mało sensowne. Mimo to niektóre dają dosyć dużo do myślenia...i tu jest
              wybór, osoby zaglądającej na to forum. Może zrobić z nich użytek lub nie.
              A co do lekarzy to oczywiście czasem niepotrzebnie ich oceniamy, jednak
              lekarz "zna się" lepiej, ale nie każdy i to ziarnko niepoku ma pewnie kazda
              mama i warto czasem skonsultować z innym jeśli się wahamy (np w decyzji czy
              podać antybiotyk). Wiem, że jest wielu dobrych lekarzy, którym rodzice
              ufają...i oby takich było jak najwięcej.
              Niestety nic nie można poradzić, forum istniej. Rodzice się
              wypowiadają...myślę, że w dobrej wierze, powtórzę jednak nasz wybór co zrobimy
              z tą wiedzą.
              I w tym temacie chyba wątek już istnieje. Pozdrawiam.
            • jola_ep Re: Do Ewy 02.04.05, 15:00
              > Nie znam przypadku zapalenia oskrzeli, którego
              > nie leczy się antybiotykami.

              Na przykład wirusowe.

              >Mogłabys mi napoisac, jaki to przypadek?

              Mojej córki. Chrowała często na zapalenie oskrzeli. Do 3,5 lat była leczona
              antybiotykiem. W pewnym momencie wpadła w błędne koło - zapalenie oskrzeli - 2
              tyg. później anigina ropna, potem zapalenie oskrzeli itd. Każdą kolejną chorobę
              przechodziła coraz ciężej, aż w końcu jej organizm przestał reagować na
              antybiotyk podawany doustnie (był posiew, antybiotyk dobrany właściwie).

              Skończyło się na kroplówce w szpitalu i zastrzykach. Zmieniłam pediatrę.
              Następna w końcu zauważyła, że powtarzające się zapalenie oskrzeli mogą oznaczać
              alergię, albo refluks żołądkowo-przełykowy. Zaznaczam, że moja córka nie miała
              żadnych innych objawów alergii.
              Włączono leczenie przeciwalegiczne. Kolejne zapalenie oskrzeli (pół roku
              później) było leczone bez antybiotyku (chodziłam na kontrolę po paru dniach
              choroby). Sama byłam przerażona, że na pewno nie wyzdrowieje - a okazało się, że
              wyzdrowiała mniej więcej w tym samym czasie, co dawniej, leczona antybiotykiem.
              Potem jeszcze zachorowała ze dwa razy - ale już w odstępnie roku-dwóch.

              Pozdrawiam
              Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka