Dodaj do ulubionych

Po samochodem po operacji

10.04.05, 22:32
Moze ktos udzieli mi informacji. Czy po urodzinach i operacji serca mojego
Synka bede mogl wrocic z nim do domu samochodem (okolo 11 godzin)? Czy bede
potrzebowal jakiegos nosidelka? Jakie nosidelko moga uzywac dzieci po
operacji serca?
Obserwuj wątek
    • tana22 Re: Po samochodem po operacji 10.04.05, 22:39
      Najlepiej spytac o to kardiochirurga prowadzącego dziecko. My wieźliśmy Pyzunię
      w normalnym foteliku samochodowym, ale robiliśmy częste postoje na picie i
      jedzenie i jeden albo dwa dłuższe postoje (ok. 1 godz.) na spanie albo
      odpoczynek, i wtedy mogłam ją ułożyć na płasko na tylnim siedzeniu. Wiezliśmy
      ją tak z Krakowa do Wrocławia i nie było żadnych problemów.
    • aniurka Re: Po samochodem po operacji 10.04.05, 23:36
      Witam.
      Ja moją Ale wiozłam w "gondoli" (górna część wózka) To chyba dobre rozwiązanie
      dla takiego maluszka, leży na płasko. A jak jechałm na kontrole to już w
      foteliku.
      • buleczka3 Re: Po samochodem po operacji 11.04.05, 08:26
        Moja mala wracala samochodem , lezac w foteliku- kolysce. My jechalysmy tylko 3
        godziny, ale z Lodzi np. do Gdanska rowniez wracalo malenstwo po operacji
        wlasnie w takim foteliku.
    • andy22 Re: Po samochodem po operacji 11.04.05, 22:33
      Dziekuje za informacje
    • gosiap10 Re: Po samochodem po operacji 12.04.05, 09:10
      Marta tez wracala do domu przypieta pasami w foteliku dla maluszkow Maxi-Cosi -
      przykladowy www.kiddicare.com/icat/birthto12 . Cala droge praktycznie
      przespala (ponad 5 godzin).
    • basikrzy Re: Po samochodem po operacji 13.04.05, 22:49
      My po pierwszej operacji wieźliśmy Bartka w gondoli (była oczywiście przypięta
      pasami. Bartek spał, jak król (miał wtedy 4 m-ce). Jechaliśmy ok. 5-6 godzin,
      bo robiliśmy przystanki na karmienie. Powodzenia!
    • midger Re: Po samochodem po operacji 21.04.05, 09:52
      Mój syn po pierwszej operacji wracał w foteliku-kołysce. W ten sposób łatwo mogliśmy w chwili postoju- u nas to niespełna 5h- wyjść z nim z samochodu. Przy 11 godzinnej podróży taka przerwa, a może lepiej kilka, też jest wskazana. Zresztą w takim foteliku pozycja dziecka jest dla maluch dużo bardziej wygodna niż w wózku.
      Wprawdzie zakup takiego fotelika to pewien niemały wydatek, ale przez najbliższe kilka miesięcy drogę do szpitala zapewne przebedziecie jeszcze nie raz. Koszt zakupu można wprawdzie obniżyć kupując używany fotelik- przecież używa się go tylko kilka miesięcy, później dziecko z niego szybko wyrasta- ale tu odradzam kupowanie z niewiadomego źródła. Po każdym wypadku taki fotelik może już nie spałniać swojej funkcji!
      Fotelik jest też dostosowany do zapięcia pasami. A to przecież chroni nasze maleństwo.

      Jarek -tata Adriana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka