gogi30
18.07.05, 08:23
Córcia moja ma problemy ze słuchem a głównym winowajcą jest ,,trzecie
migdałek". Od pół roku ,,chodzimy" do laryngolog . Chrapała, ciężko oddychała
i wreszcie zaczęła tak jakby słabiej słyszeć. Kilka razy kazała mi powtarzać
co do niej mówie. Ostatnio byłyśmy na badaniu słuchu i wyszło że faktycznie
nie słyszy za dobrze. Mam tydzień na to aby obkurczył się jej migdałek i nie
miała zabiegu jego usunięcia. Myślę że nawet jak jej się polepszy to i tak na
krótką metę. Nie mam ochoty dawać jej na ten zabieg -będzie to dla nas
ostateczność.Córka ma 3 latka.Czy miałyście podobny przypadek. Zaufać
lekarzowi czy się wstrzymać jeszcze w razie czego?Poradźcie, bo nie wiem co
robić a wizyte mamy juz w czwartek.....