annab11
19.07.05, 11:56
Wczoraj byłam z moją prawie 8-miesięczną córeczką u lekarza. Powodem mojej
wizyty był niepokój, że córcia jeszcze nie siedzi. Szczerze mówiąc miałam
nadziję, że lekarz powie, że wszystko jest OK i żeby spokojnie czekać. Ale
niestety wizyta tylko wzmogła mój niepokój (przy okazji lekarz dokładnie ją
zbadał i obejrzał):
- dostałam skierowanie do neurologa, bo 8-miesięczne dziecko powinno już
siedzieć (wszystkie poprzednie etapy rozwoju ruchowego zdobywała o czasie)
- prawdopodobnie potrzebna będzie rehabilitacja (po konsultacji z neurologiem)
- w ciągu 1,5 miesiąca córcia przybrała na wadze tylko 200g - to podobno za
mało (chociaż wydawało mi się, że wszystko w porządku, bo jest na 25 centylu
zarówno pod względem wagi jak i wzrostu)
- w ciągu 1,5 miesiąca nie zwiększył się obwód główki ani klatki piersiowej
(obwód głowki wychodzi poza siatkę centylową - w dół)
- ma już prawie zarośnięte ciemiączko - jest tylko szczelina ( a podobno
powinno zarosnąć między 12. a 18. miesiącem).
Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Poza tym córcia jest zdowiutka,
wesoła, uśmiechnięta, bawi się zabawkami i nic nie wskazuje na to, żeby coś
złego się działo.
Co o tym myślicie? Czy któraś z Was miała podobny problem i co z tego
wyniknęło?
Pozdr,
Anna