Witajcie
W ubiegły czwartek byłam z ANią na kontroli w Zabrzu. Ania miała wykonywane
echo serca ( ale zwykłe - nie przezprzełykowe). Doktor Szkutnik powiedziała,
że być może Ania nie będzie poddana zabiegowi cewnikowania, gdyż rąbki ( co
to jest, oczywiście nie spytałam) mogą okazać się za słabe. Wskazania są
raczej na zamknięcie chirurgiczne. Termin ewentualnego zabiegu/operacji
wyznaczono na maj 2006.
Kiedy pól roku temu byłam z Anią w szpitalu powiedziano nam, że zamknięcie
ubytku powinno nastąpić przed 2 rokiem życia dziecka ( Ania kończy 2 latka 11
marca 2006r), gdyż może dojść do przerostu prawej komory, teraz dr Szkutnik i
dr Białkowski powiedzieli, ze może nawet lepiej będzie poczekać nawet do
listopada przyszłego roku. Ja oczywiście nie zapytałam o całą masę istotnych
rzeczy. Wiem tylko, że ubytki są dwa jeden 17mm, a drugi 3mm.
Napiszcie jakie są niebezpieczeństwa zamknięcia chirurgicznego tego ubytku i
jak wygląda blizna, już sama nie wiem, czym mam się marwić

(( Kiedy okazało
się, ze Ania ma ubytek w sercu, wszyscy łącznie z lekarzami mówili, że to nic
takiego, a tu czeka nas opercja... A może udać się jeszcze gdześ np do Łodzi
lub Krakowa...?
Ola