Dodaj do ulubionych

ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie

31.10.05, 11:00
Witajcie
W ubiegły czwartek byłam z ANią na kontroli w Zabrzu. Ania miała wykonywane
echo serca ( ale zwykłe - nie przezprzełykowe). Doktor Szkutnik powiedziała,
że być może Ania nie będzie poddana zabiegowi cewnikowania, gdyż rąbki ( co
to jest, oczywiście nie spytałam) mogą okazać się za słabe. Wskazania są
raczej na zamknięcie chirurgiczne. Termin ewentualnego zabiegu/operacji
wyznaczono na maj 2006.
Kiedy pól roku temu byłam z Anią w szpitalu powiedziano nam, że zamknięcie
ubytku powinno nastąpić przed 2 rokiem życia dziecka ( Ania kończy 2 latka 11
marca 2006r), gdyż może dojść do przerostu prawej komory, teraz dr Szkutnik i
dr Białkowski powiedzieli, ze może nawet lepiej będzie poczekać nawet do
listopada przyszłego roku. Ja oczywiście nie zapytałam o całą masę istotnych
rzeczy. Wiem tylko, że ubytki są dwa jeden 17mm, a drugi 3mm.
Napiszcie jakie są niebezpieczeństwa zamknięcia chirurgicznego tego ubytku i
jak wygląda blizna, już sama nie wiem, czym mam się marwićsad(( Kiedy okazało
się, ze Ania ma ubytek w sercu, wszyscy łącznie z lekarzami mówili, że to nic
takiego, a tu czeka nas opercja... A może udać się jeszcze gdześ np do Łodzi
lub Krakowa...?
Ola
Obserwuj wątek
    • kingan75 Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 31.10.05, 15:27
      Bardzo dużo dzieci ma zamykane ubytki międzykomorowe i międzyprzedsionkowe i
      zabiegi te kończą się pomyślnie. Wiele ubytków zamyka się samoczynnie ale
      większe trzeba zamknąć łatą lub zaszyć. Widziałam dzieci po takich zabiegach i
      muszę powiedzieć, że w drugiej dobie po operacji już wspinały się w łóżeczku. O
      bliznę proszę się nie martwić, po jakimś czasie goi się i zostaje tylko
      jaśniejsza kreseczka, zresztą to jest chyba najmniej ważne. Są różne kremy do
      pielęgnacji blizn. Najważniejsze aby dziecko szybko wróciło do sił, bo będzie
      musiało nadrobić polegiwanie w szpitalu.. Powodzenia
    • driadea Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 31.10.05, 18:54
      Olu, a powiedz mi, jesli możesz, dr Szkutnik wspominając o operacji mówiła coś,
      że mają ją przeprowadzić nie w Zabrzu, a gdzie indziej?
      • polibius Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 31.10.05, 19:45
        Witam. Agnieszko, dr Szkutnik nic mi nie mówiła, aby z Anią jechać do innego
        ośrodka. Z wizyt w Zabrzu jestem zadowolona, dr Szkutnik razem z doc
        Białkowskim bardzo dokładnie badali Anię, a następnie przeprowadzili ze mną
        wywiad odnośnie rozwoju Ani. Doc Białkowski stwierdził, ze jeśli Ania nie
        choruje, zwłaszcza na zapalenie oskrzeli i płuc ( raz tylko były furczenia), to
        można jeszcze poczekać. Z tym, ze zaniepokojona jestem tym co usłyszałam pół
        rou temu, ze dziurę należy załatać do 2rż, aby nie doszło do przerostu prawej
        komory.
        Pozdrawiam
        Ola z Anią ASDII plus niedomykalność zastawki trójdzielnej-którą dr Szkutnik
        kazała się nie martwić.
    • bac30 Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 01.11.05, 20:00
      Cześć jestem mamą Kasi po chirurgicznym zamknięciu ASDII w Zabrzu.Kasia miała
      ubytek ok. 4cm i był on zamykany w 8 mies. życia ze względu na przeros prawej
      komory serca. Obecnie mamy sie dobrze. Kasia w grudniu skończy 4 lata, od
      września chodzi do przedszkola i jest ok.Po operacji została jej ładna blizna i
      zaburzenia rytmu serca spowodowane wielkością ubytku.Dr Frycz, która nas
      prowadzi w Zabrzu, mówi żeby tym się nie martwić. Życzymy powodzenia Basia i
      Kasia (ASDII)
    • magda.evie.zoe Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 04.11.05, 18:26
      Hej,
      Moja córeczka Zosia była operowana w 5. m-cu zycia - oprócz ASDII miała VSD i
      PDA. Zaleceniem w naszym przypadku była operacja w pierwszym roku życia, mi zaś
      zależało, żeby to było jak najszybciej. Zosia nie rozwijała się najlepiej i z
      każdym miesiącem różnica między nią a jej siostrą bliźniaczką rosła (teraz mają
      5 lat i ta różnica pozostała). W każdym razie, lekarze w Poznaniu skąd jesteśmy
      chcieli zwlekać z operacją jak najdłużej - prawdopodobnie ze względu na rozmiar
      serduszka - łatwiej operować duże. Ryzyko operacyjne dziecka 5-mies i rocznego
      jest porównywalne (przy tej wadzie). Pojechałam do Łodzi i tam udało mi
      przeforsować swoją wizję. Ooperacja udała się doskonale, obecnie Zosia ma zapis
      EKG jakby nigdy nie miała wady serca (operował sam doc. Moll, wspaniały
      człowiek!)

      Gdybym była na Twoim miejscu, pojeździłabym do różnych specjalistów w różnych
      miastach. Gdyby udało się dziurkę załatać cewnikowaniem, wydaje mi się, że to
      znacznie mniej poważny zabieg niż operacja na otwartym sercu. Wiadomo, jak się
      nie da, to się nie da - i pal licho bliznę - ale może się da. Moją Zosię jednak
      dało się operować wcześniej.

      pozdrawiam
      Magda
    • sikorkaptak Re: ASDII - pytanie do polibius 11.12.05, 16:54
      hej napisz jak twoja creczka sie czuje moja ma 2latkai 2miesiące i też mz
      ubytek asdII 13MM DWA MIESIĄCE TEMU SIE DOWIEDZI.I JESTEŚMY PRZERAZENI.POD
      KONIEC STYCZNIA IDZIEMY NA PIERWSZA WIZYTĘ DO CZDZ W WARSZAW.I AZ SIE BOJE BO
      PEWNIE BEDZIE OPERACJA.POZDRAWIAM ANETA
      • polibius Re: ASDII - pytanie do polibius 13.12.05, 19:48
        Witam
        MOja Anusia czuje się dobrze. NIe wiem na czym miałyby polegać nieprawidłowości
        związane z ASD II. W tym roku zwłaszcza w pierwszym półroczu Ania miała 5 razy
        zapalenie ucha, ale kardiolodzy wykluczyli związek niskiej odporności z wadą
        serca. Wiem tylko, że takie dzieci mają skłonnośc do zachorować na zapalenia
        oskrzeli oraz płuc, ale to raczej ujawnia się w wielu przedszkolnym i
        szkolnym. Ania miała również ciut obniżone napięcie mięśniowe, które
        rehabilitowane było hipoterapią ( jazda na koniach), teraz jest juz ok, ale
        kardiolodzy równeiż wykluczyli związek wady serca z późniejszym rozwojem
        ruchowym Ani. Wielu pediatrów usiłowało mi wmówić, ze dzieci sercowe mają
        niższą odporność i są słabsze.
        Pozdrawiam, chciałabym już byc po i napisać, ze to nic takiego, ale sami
        jesteśmy przed operacją..
        • sikorkaptak Re: ASDII do polibius 14.12.05, 21:01
          cześć dzięki za odpowiedz czyli stanęło na listopad jeśli chodzi o operacje??
          my w styczniu jedziemy do centr.zdr.dziecka w warszawie zobaczymy kiedy nam
          wyznacza termin operacji.boje sie nie wyobrażam sobie zostawić ja na noc samą
          w szpitalu można być tylko do 24.moja córcia niestety czesto choruje na
          zapal.oskrzeli chociaż ostatnio rekord 3miesiące jest zdrowa.pozdrawiam
          ps.troche ci zazdroszcze że dopiero w listopadzie ewentualnie cie to czeka.aneta
          • polibius Re: ASDII do polibius 17.12.05, 20:09
            U nas operacja odbędzie się w maju. POczątkowo kardiolodzy z Zabrza mówili, że
            zamknięcie ubytku powinno nastąpić do drugiego roku zycia dziecka-aby nie
            doszło do przerostu prawej komory, ale myślę, że 2 miesiące nie zrobią różnicy.
            Pozdrawiam
    • sikorkaptak Re: ASDII do polibus 18.12.05, 13:25
      a więc jednak maj.czy wiesz juz jaka to będzie operacja czy na otwartym
      serduszku czy przez cewnikowanie.będzie dobrze pa
      • polibius Re: ASDII do polibus 20.12.05, 22:13
        Witam. Niestety nie wiem jak będą "łatać ubytki". Decyzja zostanie podjęta po
        wykonaniu USG przezprzełykowego. Jeśli się okaże, że ubytki da się zacewnikwać,
        to wówczas od razu wykonają zabieg, jeśli nie, to będą myśleć, czy należy od
        razu wykonywać operację, czy będą czekać.
        Dzisiaj byłam na zwykłej wizycie u kardiologa ( ale we Wrocławiu, skąd jestem).
        POwiedział mi, że w Zabrzu są najlepsi specjalisci od tych ubytków, z tym że
        nie podał listy nazwisk. Anię kontroluje dr Szkutnik i jestem zadowolona.
        Jeżeli twoja córeczka zchoruje, to niech lepiej leczy ja pediatra kardiolog,
        który będzie wiedział w jak należy opiekować się dzieckiem w raazie choroby,
        aby nie przeciążyć serca.
        Ja żałuję, że chodziłam do "zwyczajnego" pediattry, który zawsze nam mówił, że
        ta wada, to nic takiego, a jednak okazuje się, ze nie można aż tak lekko do
        tego podchodzić.
        Pozdrawiam
        • driadea Re: ASDII do polibus 21.12.05, 00:00
          Szkutnik i Białkowski są kierownikami zespołu "cewnikującego".
    • szypkasia Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 18.12.05, 21:00
      Witam. Moja córcia ma teraz 1,3 roku. Jak miała 2 miesiace miała operacje serca-
      diagnoza mnogie VSD. Miała 5 "dziurek" w sercu. Lekarze w CZD w Warzsawie
      kazali czekac ale ja skontaktowałam się z doc Moll z Lodzi CZMP. Operacja
      okazała sie konieczna. Nie było po co czekać gdyz moglo byc duzo powiklan i
      gorszy rozwoj dziecka. Zoperowano 3 "dziurki" bo 2 sie nie dalo. Terza została
      juz tylko 1. Polecam Łódż. Ja pytałabym wszystkich lekarzy. Tu chodzi o zycie
      dziecka.
    • sikorkaptak Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 21.12.05, 00:34
      aha teraz wszystko rozumiem.my będziemy pod kontrolą w centrum zdrowia dziecka
      w warszawie czy słyszałaś coś o tym szpitalu aha co to znaczy przez przelykowe
      i jak to sie robi??pozdrawiam
      • driadea Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 21.12.05, 12:39
        Echo TEE polega na wprowadzeniu przez przełyk sondy USG, no i monitorowanie
        sreca (czyli po prostu echo). Badanie jest podobne do gastroskopii. Nic
        przyjemnego, ale nie boli, a dziecko pewnie dostanie coś wyciszającego.
        • k.k.k Re: ASDII zamknięcie chirurgiczne-pytanie 21.12.05, 23:03
          Środej uspokajający zależy od wieku dziecka i "chęci" do współpracy - wydaje mi
          się, że dwulatkę raczej poddadzą narkozie, ponieważ chyba nie połknie sama
          sondy. Zuzia miała TEE i wyglądało to tak, że badanie było przeprowadzane na
          czczo, Zuzia dostała narkozę, zasnęła u mnie na rękach. Badanie trwało ok. pół
          godziny, po czym przewieziono ją na oodział, gdzie miała jeszcze podany tlen
          (maseczka tlenowa)i była monitorowana aż do całkowietgo i pełnego wybudzenia
          (tlen tylko przez pół godziny). Po 4 godzinach dostała picie, potem coś do
          zjedzenia, a po 6 wyszliśmy do domu. Słowem: nic groźnego smile

          Pozdrawiam
          Kasia, mama Zuzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka