wioletta37
13.12.05, 00:19
Moja córka ma 12 lat. W połowie października zaczeła kaszleć.Kaszel był
bardzo "dudniący" i "szczkający. Leczenie rozpoczeło się od syropów, potem
były antybiotyki, zastrzyki i leki wziewne. Skierowano nas do alergologa,
testy były negatywne. W między czasie z powodu napadu kaszlu dwa razy trafiła
do szpitala, gdzie kaszel ustępował ale po powrocie do domu wszystko
zaczynało się od początku. Osłuchowo jest wszystko czyste, wyniki w normie,
na zdjęciu nic nie widać. Była także konsultacja laryngologicza i
neurochirurgiczna, badanie EKG i EEG. Jest połowa grudnia a ona nadal kaszle.
Już nie wiem co mam robić, gdzie zwrócić się o pomoc, może ktoś z was miał
doczynienia z czymś podobnym?