Dodaj do ulubionych

Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS

26.01.06, 15:53
lekarz powiedzał,ze poszło świetnie - a ja mu wierzę wink))
strasznie jest opuchniety, wiedziałam, że bedzie spuchnięty ale i tak byłam w
szoku.

Antek ma już 9,5 mies. - ale ten czas leci....

dziekuje wszystkim, za słowa otuchy

Obserwuj wątek
    • monikakonieczka Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 16:18
      Mój Mati miał II etap jak miał pół roku a teraz już ma prawie dwa latka
      (16.04).Też czas mi zleciał jak z bicza a z drugiej strony jak pomyślę,żetyle
      już przeszedł w swoim krótkim życiu a my z Nim to wydaje mi się,że minęła
      wieczność...
    • monikakonieczka Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 16:47
      Życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia i do domku i żebyście zawsze mogli
      słyszeć tylko tak dobre wieści.Pozdrawiamy Monika,Kinga,Mati(HLHS)i Tomasz
    • anjar1 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 16:55
      ja przeżyłam to już kilkakrotnie
      jutro będzie lepiej i opuchlizna będzie mniejsza
    • ewelia5 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 17:11
      Życzymy tylko dobrych wiadomości.
      Ewelina mama Kamilki (portrety)
      • mariuszek511 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 17:38
        oby wszystkie wiadomości były jak najlepsze!!! trzymajcie się cieplutko!!!
    • mamamaksia1 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 17:59
      Maksio miał drugi etap jak skończył cztery miesiące. Dziś ma 13. Pamiętam szok,
      jaki przeżyłam po wyjściu z intensywnej. Miał ponad kilogram obrzęku, czyli
      jedna czwartą swojej masy przed operacją. Jak zmieniałam mu pieluszkę to
      skomlał ( nawet na płacz nie miał siły) żebym go nie ruszała. A parę dni
      poźniej było coraz lepiej. Teraz różnica przed i po drugim etapie jast ogromna.
      Maks ma więcej siły, zaczął się rozwijać. U Was bedzię lepiej już za
      kilkanaście dni. Ja płakałam jak go zobaczyłam, a lekarze mówili mi że
      wszystkie mamy przeżywają szok. Zyczę dużo zdrówka dla Synka, a Tobie siły i
      cierpliwości.Będzie dobrze i coraz lepiej. Wytrzymajcie, jesteście przecież
      silni... Magdalena z Maksiem.
    • basikrzy Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 18:12
      cały czas mam ten obraz przed oczami: Bartek na patelni spuchnięty jak bania,
      pode mną uginają się nogi z niepewności a dookoła wianuszek lekarzy
      uśmiechniętych od ucha do ucha... dopiero spojrzałam na monitor i zrozumiałam,
      serduszko spokojne, a saturacja 85%-90% (a przed zabiegiem była 55%-60%),
      moje dziecko po tym etapie odżyło (a my z nim), miał wtedy 6,5 m-ca,
      teraz ma 4 lata i wszystkie bolesne wspomnienia powoli odchodzą w dal jak zły
      sen...
      • gonis1 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 20:14
        Trzymam za was kciuki !!!
        Dzieciaczki po operacjach tak szybko wracają do zdrowia ,że aż.
        • izakam51 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 20:22
          Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i duzo siły dla małego
          Iza
    • elasie Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 20:27
      Życzymy szybkiego powrotu do domu!!!
      Ela- mama Mateuszka (HLHS)
    • gosiap10 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 26.01.06, 20:43
      Dzisiaj byl rzeczywiscie bardzo wazny dzien. Od rana trzymalam mocno kciuki za
      Antosia. Ciesze sie ogromnie, ze operacja sie udala.
      A przed chwilka odebralam maila od mamy Niny (beatak15), ktora Profesor Malec
      operowal zaraz po Antosiu.
      Ninko, Antosiu - wysylam Wam duzo dobrych mysli i modle sie bardzo za Wasz
      powrot do zdrowia. Przed Wami teraz najtrudniejsze godziny. Trzymajcie sie
      dzielnie!!!!
      Marto, Beato - sciskam mocno Was obie.
    • aaparzoch1 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 27.01.06, 08:31
      Życzymy szybkiego powrotu do zdrówka i domu Antosiowi i wszystkim operowanym
      dzieciom. Ola, mama Radka.
    • kuba1206 dziekuje wam za dobre słowa i optymizm 27.01.06, 12:18
      Antek wygladał faktycznie jak balon najwieksza opuchlizna była na
      głowie.Wiedziałam, ze bedzie opuchnięty ale i tak byłam w szoku, był chyba 2x
      wiekszy.

      dzis rano odłączyli go od respiratora, pani doktor powiedziała,ze sobie nieźle
      radzi.
      jak tylko odzyska trzeźwośc umysłu wink to ja im współczuje, bo na widok
      personelu medycznego wpada w histerie.Będą mieli z nim urwanie głowy.
      A tak poważnie strasznie sie już za nim stęskniłam.
    • mama-aga Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 27.01.06, 13:43
      gratuluje i bardzo sie ciesze oby tak dalejwink
    • kuba1206 antek znowu pod respiratorem 28.01.06, 09:51
      niestety wczoraj popołudniu z powrotem podłaczyli go do respiratora bo miał
      dusznosci.
      może za 2-3 dni znowu spróbują. tak bywa.
      ale powoli wraca do siebie, obrzęki zschodzą.to jest pocieszające.
      je sondą.
      • gosiap10 Re: antek znowu pod respiratorem 28.01.06, 17:13
        Marto,
        To sie zdarza dosyc czesto. Najwazniejsze, ze Antek odzyskuje sily.
        Mysle o Was ciagle i wysylam duzo dobrych fluidow.
        Usciski
    • kopacz_tej Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 28.01.06, 11:15
      Zaciskam kciuki za synka Waszego.Pozdrawiam ciepło, Ewa
    • meralda Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 28.01.06, 13:12
      Trzymam mocno kciuki za Antka... Bardzo mocno.

      Katarzyna
    • asiap10 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 02.02.06, 14:21
      witam cię my czekamy na termin 2 etapu mielismy jechac 1 lutego ale wyszly male
      komplikacje z oddzialem 6 wiec czekamy w domu na nowy termin pozdrawiam
    • asiap10 Re: Antek miał dzis opercję 2 etap HLHS 02.02.06, 14:26
      napewno wszystko będzie dobrze mama ernesta hlhs
    • kuba1206 nie jest dobrze :-( 02.02.06, 18:11
      antek ma nadal duża opuchlizne, mało sika, ma zalegania w jelitach.
      a najgorsze jest to że ma dość duza niedomykalność zastawki aortalnej.

      tęsknie za nim, codziennie odwiedzam go na intensywnej, zal na niego patrzeć.
      nie tak to wszystko sobie wyobrażałam, Antos dobrze się rozwijał,powoli uczył
      sie siedziec, wyrosły mu 3 ząbki.
      Był bardzo pogodnym i wesoły dzieckiem - liczyłam na to,ze szybko wyjdziemy do
      domu bo był w dobrym stanie przed operacja; brakuje mi jego szczebiotu.

      wiem,że muszę uzbroic sie cierpliwość i czekac na cud Boski, ale to takie
      trudne...
      • gosiap10 Re: nie jest dobrze :-( 02.02.06, 19:06
        Kochana Marto,
        Zobaczysz - bedzie dobrze!!! Ja w Twojego Antosia wierze bardzo mocno! Masz
        wspanialego synka, ktory na pewno poradzi sobie ze wszystkim. Daj mu tylko
        troche czasu. Dzieci roznie reaguja na zmieniony przeplyw krwi. Nie ma zadnych
        regul.
        Sciskam Cie mocno.
        • asiap9 Re: nie jest dobrze :-( 02.02.06, 20:48
          napewno wszystko bedzie dobrze trzeba w to wierzyc moj ernest mial bakterie w
          krwi niewiem gdzie to chycil a po operacji sie nasililo i byl na IT prawie 2
          miesiace i wierzylam w to ze wyjdzie z tego i wyszedl trzeba sie o to modlic
          • aaparzoch1 Re: nie jest dobrze :-( 03.02.06, 11:29
            Antosiu trzymaj się dzielnie. Wracaj do zdrówka.
    • kuba1206 czy po II etapie ktos miał problemy z zastawką??? 03.02.06, 07:44
      jest tu jakieś dziecko tóre miało problem z zastawką??? martwie sie,ze to mu
      nie minie, jak długo może trwac adaptacja do nowych warunków serduszka???

      no i te jelita nie pracują, przestali go karmić sondą.
      • gosiap10 Re: czy po II etapie ktos miał problemy z zastawk 03.02.06, 08:31
        Nie umiem nic powiedziec o zastawkach po II etapie, bo u nas przeszedl
        blyskawicznie. 10 dni po operacji Marta byla juz w domu!
        Dostalismy za to bardzo w kosc przy III etapie. Operacja sie udala, ale.... no
        wlasnie. Wywiazaly sie komplikacje, zbierala sie woda wokol lewego pluca,
        mielismy ogrome zagrozenie zapalenia pluc, 2 tygodnie po powrocie z Paryza
        Marta znalazla sie w szpitalu w Luksemburgu, gdzie podawano jej konskie dawki
        antybiotykow, saturacja bez tlenu leciala ponizej 60%... Bylam zalamana!
        Na echu wyszla bardzo powiekszona prawa komora serca, zastawka trojdzielna
        puszczala... lekarze nie ukrywali, ze bardzo zle to rokuje. Zaczelo sie
        dlugotwale leczenie lasixem, captoprilem i aldactonem (captopril i aldacton
        Marta bierze do dzis). Dopiero pod koniec lutego 2005 (Marta operowana byla w
        pazdzierniku'04) pojawila sie poprawa, a w maju wszystko wrocilo do normy.
        Jak widzisz nie ma wiec regul! Nasze dzieciaczki roznie znosza poszczegolne
        etapy. Rzadko zdarza sie, zeby ktores przeszlo wszystkie operacje bez
        komplikacji.
        Nie trac wiec wiary w Antka!!!!! Sciskam mocno.
        • basikrzy Re: czy po II etapie ktos miał problemy z zastawk 03.02.06, 10:33
          Tak jak mówi Gosia - każde dziecko reaguje inaczej, widziałam bardzo różne
          komplikacje po operacji, ale dziecko jest w dobrych rękach, lekarze coś
          wymyślą, znam to uczucie, kiedy człowiek widzi i czuje, że coś idzie nie tak,
          ale trzeba pytać lekarzy, jaka może być przyczyna, jakie badania będą robić i
          jaką linię leczenia chcą przyjąć i trzeba być dobrej myśli, zaglądać do
          maluszka, poszeptać mu trochę ciepłych słów do ucha, to mobilizuje nasze
          pociechy do walki
          trzymajcie się, ściskamy kciuki
          B
          • kuba1206 wierzę w wasz optymizm 03.02.06, 12:45
            zawsze mam problem o co spytać???jakie mądre wink pytanie zadać i w ogóle jak
            zapytać - brak wiedzy mojej i doświadczenia.

            rozmawiałam dziś z prof. patrzy optymistycznie - oby miał racje.
            dzis ok. 14 zobacze antka może cos drgneło ku przodowi wink

            dziekuje Wam za to ,ze podtrzymujecie mnie na duchu
            • basikrzy Re: wierzę w wasz optymizm 03.02.06, 13:30
              70% moich pytań było idiotycznych, głupich, śmiesznych, a najwyżej 30% mądrych,
              ale pytałam, bo bez wiedzy nie umiałam tam funkcjonować, z moim dzieckiem
              działo się coś, czego nie rozumiałam i czułam potrzebę dowiedzenia się
              wszystkiego, mordowałam pytaniami wszystkich po kolei, a później upatrzyłam
              sobie doktora Mroczka - z nim najlepiej mi się rozmawiało i on miał dla mnie
              najwięcej cierpliwości, jemu w ogromnej mierze zawdzięczam względną
              stabilizację psychiczną,
              lekarze rozumieją, że rodzice nie mają wykształcenia medycznego, są wyrozumiali
              i serdeczni, a jeśli profesor mówi, że będzie dobrze, to tak będzie
              B
              • kuba1206 Re: wierzę w wasz optymizm 04.02.06, 19:53
                poprawka: ma niedomykalnośc zastawki trójdzielnej źle zrozumiałam wczesniej.

                ja zwykle rozmawiam teraz z dr Kralem, też ma anielska cierpliwośc do mnie wink
                z tymi pytaniami, doktor Mroczek tez był przeze mnie męczony wink

                U Antka nie ma poprawy, nadal go nie karmią bo ma zalegania, saturacja mu
                spada, az boje sie pytac czemu??? nadal jet podłaczony do respiratora.

                kiedy to sie skończy????
                • an555 Re: wierzę w wasz optymizm 04.02.06, 20:26
                  Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,musicie byc silni i wierzyć. Modlę sie za
                  twojego Anteczka ,przesyłam mu gorące buziaczki. Będzie dobrze ,moje gg 1562407
                  prosze napisz jak tam twój maluszek pa
                • mamamaksia1 Re: wierzę w wasz optymizm 04.02.06, 20:34
                  Jesteśmy z Wami całym sercem. I przesyłamy w Waszą stronę ciepłe myśli i
                  fluidy, żeby pomogły Wam to wszystko przetrwać. Wierzymy, że niedługo ciężkie
                  chwile będą wspomnieniem, a Wasz Antek wróci do zdrowia. Trzymajcie się
                  dzielnie. Magdalena, Robert i Maksio (HLHS) z Poznania.
                • gandzia4 Re: wierzę w wasz optymizm 05.02.06, 12:01
                  Trzymamy kciuki całą rodziną, by jak najszybciej Antek przestał Was straszyć i
                  zaczął zdrowiećsmile)
                  • kuba1206 wg mnie dziś ciut lepiej 05.02.06, 16:07
                    dzis wygladał ciut lepiej, jest mniej opuchnięty, ale za to ma goraczke 38st.C,
                    nie wiem czemu???
                    nadal nie je, bo ma zalegania sad
                    ale mysle,ze cos drgneło do przodu wink
                    dzieki wam za to, że trzymacie za Antka kciuki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka