z1mka
30.01.06, 21:03
Witam.
Moja Miśka ma za dużo płytek krwii.
Ponoć to nic groźnego, mąż swego czasu też tak miał, ale jednak jakoś mi to
spokoju nie daje.
Czy któreś z Waszych dzieci też tak miało?
Czym to jest spowodowane? Czy może być jakimś zagrożeniem? I co robić, żeby
zejść do normy?
Lekarz kazał dawać pić i daję, ale nie wiem ile tego "pić" jest wystarczająco.
Mała pije 50 - tkę herbatki i więcej nie chce, a i ja nie chcę w nią lać
"pustych" płynów, bo i tak niezły z niej niejadek. Będę wdzięczna za wszelkie
miłe odpowiedzi. Pozdrawiam.