Dodaj do ulubionych

oparzone paluszki...

17.02.06, 22:46
witam, moje dziecko oparzylo sobie dzis trzy opuszki palcow. ma na nich babelki.
licze na pomoc co powinnam kupic nastepnym razem (choc mam nadzieje, ze
takiego horroru juz nie przezyje). raczka byla pod woda, ale nie za dlugo bo
za zimna, psikanie termocalm'em i bepanthenem (nie panthenol, bo w aptece
powiedzieli, ze to to samo co bepanthen). Moze macie doswiadczenia z innymi
srodkami, ktore dzialaja szybciej (Tomek darl sie ponad godzine). dziekuje z
gory i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 10:15
      Lepiej napisz coś okolicznościach poparzenia i podaj dane teleadresowe, bo jak
      ktoś dopuszcza do poparzenia dziecka i jeszcze pyta o radę, co robić następnym
      razem, to wygląda na forum na sadystę, który pastwi się w dziwny sposób nad
      dzieckiem.
      • annadz_2000 Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 10:32
        witam, nie bede pisala jak to sie stalo bo nie zaslugujesz na to. a moze troche
        z j. polskiego? poczytaj co to znaczy poparzenie i oparzenie... doucz sie. to po
        pierwsze. a po drugie naucz sie czytac. nie prosilam o opinie o mnie. anka
        ps. widocznie nie masz dziecka lub sie nim nie zajmujesz skoro nie wiesz jak
        moglo powstac oparzenie...
        • alpepe Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 10:41
          nie zasługuję na to, dobre sobie.
          Mam trzyletnie dziecko, a ty piszesz na niemowlęciu. Niemowlę to dziecko do 1
          r.ż. więc jak ktoś pozwala, aby niemowlę się oparzyło, to to niezbyt dobrze o
          osobie opiekującej się świadczy. A jak jeszcze pyta, jak reagować za drugim
          razem, to świadczy to o tej osobie jeszcze gorzej. Jak nie byłaś świadoma, jak
          twoja wypowiedź może zostać odebrana, to trudno, ale nie zabronisz mi wypowiadać
          się na forum. Nie podoba ci się moja wypowiedź, to kliknij czerwony kosz. Nie
          umiesz czytać?
          Niektóre matki na tym forum winią się nawet za to, ze ich dziecko jest smutne, a
          ty nie przejmujesz się tym, że dopuściłaś do sytuacji zagrażającej życiu
          dziecka, tylko godzinny płacz przeszkadza. Wyrazy współczucia dla synka.
          • annadz_2000 [...] 18.02.06, 10:56
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • alpepe Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 11:20
              W kwestii niedouczenia tylko tyle:
              Niemowlę - dziecko od urodzenia do końca pierwszego roku życia. Wyodrębnienie to
              jest w psychologii rozwojowej dokonywane ze względu na szczególną wagę rozwoju
              małego dziecka w tym okresie. Wyodrębnienie okresu niemowlęctwa jest ważne także
              z uwagi na mnogość i intensywność przemian zachodzących w organizmie dziecka w
              tym czasie. Pierwszy miesiąc życia dziecka jest okresem noworodkowym.
              to z wikipedii. W innych źródłach nic innego nie znajdziesz.
              A tym, że potrafisz się scharakteryzować tylko jako KRETYNKA i baba ze wsi nie
              musisz się chwalić, twoje agresywne posty już źle o tobie świadczą.
            • lena_zet Re: ty, nieuku masz tutaj i czytaj 18.02.06, 12:05
              jeśli umiesz czytać oczywiście, bo zajmować się dzieckiem to na 100% nie
              potrafisz.

              pl.wikipedia.org/wiki/Niemowl%C4%99
              • annadz_2000 Re: ty, nieuku masz tutaj i czytaj 18.02.06, 12:20
                wspulczuje wam, tylko internet. poczytajcie troche ksiazek
                • alpepe Re: ty, nieuku masz tutaj i czytaj 18.02.06, 12:22
                  annadz_2000 napisała:

                  > wspulczuje wam, tylko internet. poczytajcie troche ksiazek
                  Na początek polecam słownik ortograficzny.
                • lena_zet Re: nie wspulczuj, nie wspulczuj 18.02.06, 12:36
                  tylko dzieckiem sie zajmij jak naleRZy
      • jumi2 Re: oparzone paluszki... 28.04.06, 22:13
        to tobie kobieto trzeba wspołczuc idz do psychiatry i nie pouczaj innych
        tragedia sfrustrowana kobieto...................
    • rousia Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 12:35
      Żal mi Was jak to czytam.
      Na prawdę nie macie nic więcej do zaoferowania innym tylko tyle, która z Was
      jest lepsza, która lepiej zajmuje się dzieckiem, itp. Przypomina mi to zabawy w
      przedszkolu "proszę pani a ja maluję ładniej niż Ania itp", a może nie macie
      się na kim wyładować i po prostu to forum Wam do tego służy.
      Trochę zrozumienia dziewczyny wyluzujcie ja wiem, że siedzenie w domu czasem
      wywołuje różne reakcje ale trzeba umieć to powstrzymać.
      Zniesmaczyłam się z samego rana, fuj ide wypić kawkę i zapomnieć o tym forum.
      Pozdrawiam
      • asiak293 Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 12:47
        Zgadzam się z Tobą .Przykro się robi czytając takie posty.Pozdrawiam.
      • browanx Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 12:48
        Właśnie, sama się zniesmaczyłam od samego rana, więc idę na piwkosmile
      • lena_zet Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 12:55
        czyli dla ciebie pęcherze na paluszkach to pestka, tak?doprowadziłaś
        kiedykolwiek do tego, żeby dziecko od poparzenia miało pęcherze?
    • renata28 Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 12:54
      Ja bym na pewno poszłabym od razu do lekarza. Pewnie dałby jakąś maść i
      dokładnie powiedział jak pielęgnować paluszki i jakie mogą być konsekwencje.
      Współczuję i pozdrawiam
    • bonkreta Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 13:51
      Moczenie w zimnej wodzie jest bardzo skuteczne, ale trzeba to robić odpowiednio
      długo, absolutne minimum to 15 minut. Jak woda lodowata jest za zimna, to
      trzeba dolać troszkę ciepłej -tak, aby była najzimnejsza, jaką da się znieść.
      Dobrze działa też włożenie łapki w kwaśne mleko, kefir albo jogurt. I tak
      naprawdę schładzanie to jedyna skuteczna doraźnie metoda, środki na bazie
      pantheneolu pomagają się goić, ale przeciwbólowo nie działają.
      Oparzenie jest stosunkowo bardzo bolesne (bardziej niż rana np. cięta podobnej
      wielkości) i stresujące dla dziecka, więc nic dziwnego, że długo płakał.
      Obawiam się, że naparwdę dobrego sposobu na niepłakanie nie ma.
    • maja322 Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 15:54
      Rany współczuję.Radzę wybrać się do lekarza.A wy dziewczyny może byście się
      wyżyły przed lustrem???
    • edyta_bo Re: oparzone paluszki... 18.02.06, 20:48
      biedactwo... i mama biedna
      Mnie uczono zawsze, że przy oparzeniach od razu zimnym (prawdziwie zimnym i
      długo) a potem natluszczać ijeszcze raz natłuszczać. Przy niewielkich
      problemach wystarcza a ten jest chyba taki. Jeśli masz watpliwości porozmawiaj
      z lekarzem. Tak rób i nie będzie problemu.
      PS. a głupimi docinkami się nie przejmuj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka