Mój synek ma jąderko którego ja czasami nie wyczuwam w mosznie, gdy
powiedziałam o tym pediatrze to powiedziałą, ze ono jest w mosznie ale wysoko
i nie ma sie czym martwić.Jąderko często schodzi niżej i mogę je bez problemu
wyczuc, wysoko podchodzi tylko jak małemu jest zimno i jest spięty. Co ot ym
myślicie, czy rzeczywiscie nie ma sie czym martwić?Gdy jaderko jest wysoko ja
go w ogóle nie wyczuwam, bo mały ma takie skurczone z zimna te woreczki, że
ciezko mi jest cos tam wymacać

, ale pediatra twierdzi, że "ono" tam
jest.Czy mam zaufac pediatrze i za jej radą nie martwić sie?Dodam, zę byłam
raz u chirurga, ale to było lato i małemu było ciepło wiec jąderka miał oba
nisko i chirurg stwierdził, ze wszystko jest w porządku.