kajda26
10.03.06, 21:03
Witam.Mam problem...W zeszłym tygodniu mój 9 letni syn trafił do szpitala z biegunką,bólem brzucha i wymiotami.Rozpoznanie-ostry niezyt żołądkowy.uzupełnili płyny w organiżmie ponieważ był odwodniony i z leczenia tyle.po znacznej poprawie zostalismy wypisani do domu.Od wtorku ma znów biegunke(nie tak mocną)i bardzo silne bolesci brzucha wokolicy zołądka i nizej.te dolegliwości utrzymywałay sie równiez w szpitalu ale chirurg nic nie wykrył.wczoraj bylismy u lekarza rodzinnego,który czegoś konkretnego nie stwierdził.jedynie wykluczył ze to znów wirusówka,dała nam na bad.usg(trzeba czekac ok.1 miesiąc),na pasozyty w kale.oprócz tego zapisała LOPERAMID I BACTRIM.biegunka troszke sie zmniejszyła ale bóle brzucha sa tak ostre ze nie może wytrzymać.dostaje NOSPE,APAP i dalej nic.przechodzi tylko na chwile.wiem ze jak pojedziemy do szpitala to nas zostawia a on strasznie niechce.do tego dyżur przez weekend ma bardzo nieprzyjemna lekarka.oczywiście jesli jutro nie bedzie poprawy to zgłosimy sie na pogotowie.mam pytanie-czy moze ktoś przechodził takie boleści razem ze swoim dzieckiem i umie mi cos doradzić.bede wdzięczna.pozdrawiam