07.04.06, 11:02
Witajcie!
Mój synuś ma prawie dwa latka i wodniaka. Od jakiegoś czasu widzę znaczną
poprawę. Nasza pani pediatra też to potwierdziła. Jednak wczoraj byłam z nim
u chirurga dziecięcego, który stwierdził, że w tym wieku szanse na to, że
wodniak sam się wchłonie są już nikłe. Adaś niestety kwalifikuje się do
zabiegu. Jestem przerażona.
Chciałabym zapytać mamy z podobnym problemem czy rzeczywiście w każdym
przypadku konieczny był zabieg? Czy może któremuś z małych mężczyzn
przydarzył się jednak w tym wieku cud i wodniak sam się wchłonął?
Pocieszcie mnie, proszę.
Pozdrawiam serdecznie
Natalia
Obserwuj wątek
    • hanya00 Re: wodniak 07.04.06, 11:17
      nie boj sie zabiegu,to nic strasznego.dziecko lepiej to przechodzi niz matka.a
      tak powiem szczerze, ze raczej sie on juz nien wchlonie.moj maly mial jeszcze
      do tego przepukline.glowa do gory i nie czekaj z decyzja za dlugo
      • tolka11 Re: wodniak 07.04.06, 12:16
        Rano na oddział, potem godzinny zabieg [wodniak plus usunięcie przepukliny] i
        wieczorem do domu. Sladów brak, bo robiony zabieg laparoskopowo. Gdyby nie
        noszony tydzień plaster, to mój syn nie wiedziałby, że miał zabieg. narkozy też
        nie trzeba się straszliwie bać. mój młody przeszedł 5 operacji [ w tym rezonans
        mag. ] w uśpieniu, najdłuższa 3 godz. i nigdy nic się nie działo. pierwszy raz
        uśpili go jak miał 4 m-ce [ważył 4 kg, bo to wcześniak z 28 t.c.], a
        zakończyliśmy jak miał rok. Będzie dobrze.
        • marzena3033 Re: wodniak 07.04.06, 21:12
          Mój synek też miał wodniaka , w wieku 2 lat sam się wchłonoł chociaż mieliśmy
          wyznaczony termin zabiegu. Po kilku miesiącach i tak się pokazał a do tego
          jeszcze przepuklina.Zabieg to nic strasznego ,dziecka bardzo dobrze to zniosło.
          • arras-k Re: wodniak 07.04.06, 22:10
            marzena3033 napisała:

            > Mój synek też miał wodniaka , w wieku 2 lat sam się wchłonoł chociaż mieliśmy
            > wyznaczony termin zabiegu. Po kilku miesiącach i tak się pokazał a do tego
            > jeszcze przepuklina.Zabieg to nic strasznego ,dziecka bardzo dobrze to
            zniosło.


            A może to nie był wodniak tylko przepuklina.Ona tak ma ze sie pojawia i
            cofa.Mój synek tak ma. Czesto widzę tą przepuklinę a jak ide do pediatry to
            akurat jej nie ma i pediatra myśli że wyolbrzymiam problem.Mówi, zę nic nie
            widzi i nie chce mi dać skierowania do chirurga, bo podobno nie mam z czym iść.

            Wodniak czesto jest mylony z przepukliną.Tylko usg potrafi dać odpowiedz co to
            na prawde jest
    • mazakmm Re: wodniak 07.04.06, 22:49
      Mój mały miał 17 miesięcy jak dostał wodniaka (b. dużego) po urazie i przez rok
      go kontrolowaliśmy i się wchłonął. Jak miał niecałe trzy latka znów dostał
      wodniaka (lekarz wiazał go z przepukiną) i po 3 miesiącach też się wchłonął. Na
      pewno ważne jest dobrze wykonane USG oraz dobry chirurg. Bo my byliśmy tez u
      lekarza (za 1 X) i od razu wystawił nam skierowanie na zabieg. Jak widać
      niepotrzebnie, i dobrze że go zmnieniłam. Pozdrawiam
    • natalia995 Re: wodniak 10.04.06, 08:12
      Bardzo bardzo dziękuję Wam wszystkim za informacje i wsparcie.
      Pozdrawiam
      Natalia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka