55555mmmmm
26.04.06, 13:04
Cześć dziewczyny, mam taki problemik: moja prawie 2 letnia córcia dosłownie
wszystkiego się boi!! Nie wiem czy to taki okres w jej rozwoju czy taki jej
urok, ale dosłownie to mnie pomału przeraża i przerasta!Konkretnie to wygląda
tak: zwierzątek "beczących" żywych lub maskotek się boi, ciotek, wujków
znanych i nieznanch również nawet jak siedzi u mnie na kolanach a jakaś
ciotunia mówi do niej "chodź do mnie" to ta już panikuje i zaraz płaczliwym
głosem a nawet z płaczem "do mamy" mimo iż siedzi u mnie. Naprawdę nie wiem
co robić i jak jej pomóc przezwyciężyć ten strach - tymbardziej ze od małego
wszędzie ją zabieraliśmy i zawsze dużo ludzi obok niej się kręci!Proszę
napiszcie czy znacie takie przypadki i jak nam pomóć. Dziękuję