Dodaj do ulubionych

cholestaza a antykoncepcja

27.06.06, 15:52
Postanowiłam otworzyc własny watek.tam podczepiłam sie dziewczynie a moze
bedzie wiecej chetnych sie wypowiedzieć w tej kwesti. Ja jestem po dwóch
cholestazach i zaden z moich ginekologów nie chce mi dac tabletek.Pierwszy
polecał wkładke ale nie chciałam.A jak to wyglada u was? A jak wyglada sprawa
3 ciązy gdybuy się pojawiła.Co na to Wasi lekarze.Bo moi sa przeciwni.
Osobiscie mam dosc uwazania przy seksie.Nigdy nie stosowałam wczesniej
antykoncepcji a teraz jakbym juz chciała to nie moge.
Obserwuj wątek
    • cocollino1 Re: cholestaza a antykoncepcja 27.06.06, 16:08
      apropos wkladki i ciązy, wiesz kazda metoda niesie ryzyko zajscia w ciąże
      plasterki tez
      mnie ginekolog powiedziala, ze zadna metoda hormonalna w gre nie wchodzi
      ja mam jedno dziecko
      ale tez sie boje ewentualnej drugiej ciązy
      podobno jest bardzo duze prawdopodobienstwo ze bedzie znowu cholestaza
      • jolecka-22 Re: cholestaza a antykoncepcja 27.06.06, 17:06
        Wiecie co szlag mnie trafia jak to czytam. Mnie żaden gin. nie raczył nawet
        zapytać o cholestazę w kwestii brania tabletek. Właściwie to cholestazę
        zdiagnozowałam sobie sama starając się wyjaśnic przyczyny wcześniactwa mojego
        synka. W ciąży miałam ciało podrapane do krwi, a pan gin. kazał mi pić wapno bo
        ponoć wyniki miałam dobre. Jak trafiłam do niego dzień przed porodem płacząc że
        już dłużej nie wytrzymam dał mi znowu skierowanie na badania, ale nie zdążyłam
        zrobić. Z tego co wyczytałam to i tak miałam szczęście że moje dziecko samo
        zdecydowało się przyjść na świat wcześniej.
        Tabletki dostałam bez problemu, czułam się po nich fatalnie. Bolała mnie
        wątroba i było mi niedobrze niewspominając o bólu łydek! Drugi gin. prywatny,
        stwierdził, że poprostu są źle dopbrane. W końcu sama odstwiłam i poczułam się
        o wiele lepiej.
        Przestraszyłam sie jak poczytałam o cholestazie, czy to znaczy że nie powinnam
        mieć już więcej dzieci? Nie narażać ich na wcześniactwo itp., czy ewentualna
        ciąża moze być także groźna dla mnie?
        • marki0 Re: cholestaza a antykoncepcja 27.06.06, 17:16


          Ja jak zaszłam w drugą ciażę i poleciałam do ginia w skowronkach natychmiast
          zostałam sprowadzona na ziemie jak się to może skończyć. Dodam, że miałam bardzo
          silną cholestazę i najlepiej by było abym na jednym dziecku poprzestałą.Szczerz
          mówiąc nawet nie przypuszczałam, że bedzie to taka grożna ciąża.W pierwszej
          dostałam ja w 38 tyg. Po prostu poskarżyłam się giniowi że ociupinkę swędzą mnie
          stopy pod spodem, ale naprawdę ociupinkę, no a potem badania , szpital,
          sylimarol-brak poprawy, alat, aspat rzedu 600 bilirubina 4,5 i cięcie na cito.
          ale był to już 39/40 tydzień. Z małym było ok za to ja byłam jak pomarańcza.
          Nawet sadzono że mam żółtaczkę typu c.
          W drugiej ciazy już równocześnie chodziłam do ginekologa i hepatologa.Ok 15 tyg
          wyniki mi wzrosły na 50/alat, aspat/ i włączono mi esensiale forte i espumisan.
          W kolejnej ciazy problem jest z tym, ze lubi ona pojawić się już ok 20 tygodnia
          a to troszakę za wcześnie jak na poród, dlatego dieta dieta i jeszcze raz dieta.
          Sma ciąża bardzo obciąża wątrobę stad właśnie ta cholestaza. U szcześciarzy moze
          sie skonczyc najwyzej kamieniami na woreczku, ja jednak nie nalezałam do tej
          grupy. Zatem włączono mi leki, przestrzegałam baaardzo ścisłej diety i tak
          naprawdę te wyniki 80 były najgorsze jakich sie dorobiłam. zatem w drugiej ciązy
          problem cholestazy n miałam na szczęście opanowany. Kosztowało mnie to mnóstwo
          nerw i pieniedzy. badania wątrobowe robiłam początkowo co miesiac, od połowy co
          dwa tygodnie, potem co tydzień a w szpitalu dwa razy w tygodniu. Do szpitala
          trafiłam w 34 tygodniu ale to z uwagi na hipotrofię którą to jakimś cudem
          dostrałam no ijuz do porodu mnie nie wypuscili. Odchowaj sobie trochę dzidiz bo
          gdybyś musiała połozyć sie do szpitala na podleczenie w zwiazku z cholestazą to
          nie bedzie Ci pekać serce że w domu zostawiasz takie maleństwo, chociaż mój miał
          4,5 roczku i tez baaardzo tęskiniłam. Leżałam 26 dni. Dla mnie to była
          wiecznośc.Dzidzia urodziła się zdrowa. Zresztą cholestaza nie uszkadza płodu
          jako tak tylko bardzo podwyższone próby wątrobowe matki powodują nieodwracalna
          śpiączkę u dziecka, zatem dlatego tak czesto przy wysokich transaminazach
          dziecko jest wyciagane na cito od matki jeśli jest już w stanie samodzielnie
          funkcjonować. Problem jest tez taki, że przy tym schorzeniu powiadomiono mnie,
          ze gdyby się coś działo z ciażą tzn cos z szyjk aitp nie bedę mogła dostac leków
          na podtrzymanie. Watroba nie wytrzyma i cholestaza pojawi sie natychmiast i moze
          sie to bardzo żle skonczyć. Na szczęśie moja szyjka w obu ciażach spisywała się
          super i w żadnej nie brałam żadnych dufastonów, ani fenoteroli.Często robiono mi
          tez usg płodu i usg szyjki. Słowem nie mogłam narzekać. Byłam fachowo prowadzona
          tylko ta fachowa opieka słono mnie kosztowała. ale nie wracajmy do tego.
          Pieniadze w tym momencie sie nie liczyły. Musiały sie po prostu znalezc.
          Zatem wiecej dzieci w moim przypadku lekarz juz umnie nie widzi i nie radzi no i
          cyba na tym poprzestane. Problem tylko w tym, ze nie moge brac żadnych tabletek
          antykoncep bo to sa hormony a ich niestety watroba nie lubi. Dodam ze tak wogóle
          to raczej nie mam problemów z wątroba jedynie w ciazy tak mi szaleje. Ważne jest
          tez aby dużo polegiwać bo watroba nie lubi chodzenia. To jednak majac juz jedno
          dzieck nie jest takie łatwe do zrobienia. Nie wiem czy dosc zaspokoiłam Twój
          głód wiedzy w tym temacie. Jesli cos chcesz jeszcze wiedzieć to pisz śmiałao.
          Pozdrawiam goraco. A kiedy urodziłaś i skad jesteś, bo ja z Łodzi.
    • marki0 Re: cholestaza a antykoncepcja 27.06.06, 17:38
      A moze ktos opisze swoja drugą ciazę po cholestazie.sama jestem ciekawa czy tez
      go to kosztowało tyle stresu.A moze ktoś trzecią?
      • jolecka-22 Re: cholestaza a antykoncepcja 27.06.06, 20:25
        Urodziłam w 2004 w 36 tc. Dziecko po porodzie dostało zapalenia płuc i sepsy, 3
        tyg. pod respiratorem, słowem ledwie przeżyło. Oczywiście urodziłam siłami
        natury, nikomu nawet nie przyszło do głowy że może powinnam leżeć w szpitalu
        nie mówiąc juz o cc. Gdzieś czytałam ze najczęściej dziecko umiera w wyniku
        cholestazy matki w 38tc, tak więc miałam szczęście z moja niezdiagnozowaną
        chorobą, że mój syn postanowił się uratować sam. Jest to dla mnie koszmar do
        tej pory, że lekarz prowadzący zignorował moje sygnały. Nie wiem czy
        laboratorium źle zrobiło badanie czy może nie zawsze takie badanie jest
        miarodajne, ale ja naprawdę myślałm że zwariuję od tego swędzenia. Od 6 m-ca
        nie mogłam przespać spokojnie nocy do tego jeszcze dochodziła mega zgaga.
        Wniosek jest jeden, lekarz jedno a własna upierdliwosc w dociekaniu przyczyn
        złego samopoczucia - drugie!
    • joannatarka Re: cholestaza a antykoncepcja 29.06.06, 12:12
      czy wasz lekarz wyjaśnił wam jaki wpływ na zdrowie może mieć branie pigułek po
      przebytej cholestazie? Pozdrawiam
      • cocollino1 Re: cholestaza a antykoncepcja 29.06.06, 12:37
        tak wyjasnil
        maja taki wplyw jak hormony w trakcie ciazy
        czyli nadmierne obiazenie watroby
        • iwonkafi Re: cholestaza a antykoncepcja 29.06.06, 13:21
          Witam.Ja mialam cholestaze w ciazy i oprocz tego ze sie drapalam to nic wiecej
          sie nie dzialo.Nie bralam zadnych lekarstw nawet jak wyladowalm na patologi
          ciazy w 37tyg(problem z cisnieniem)nic mi na cholestaze nie dawano.Dzidzie
          urodzilam przez cc w 38tyg.ale nie przez cholestaze tylko dlatego ze skoczylo
          mi bardzo cisnienie i nie dalo sie go obnizyc.Dzidzia dostala 10 punktow
          urodzila sie zdrowiutka teraz ma 1,8 i nigdy nic sie nie dzialo ani ze mna ani
          z nia a co do tabletek biore od pol roku i nic sie nie dzieje tylko moj gin
          kazal raz na rok robic testy watrobowe a dodam ze nie mam woreczka zolciowego
          wiec watrobe mam obciazona podwojnie.Pozdrawiam
          • cocollino1 Re: cholestaza a antykoncepcja 29.06.06, 14:14
            czy lekarz, ktory zapisal ci tabletki wiedzial ze mialas cholestaze?
            nie powinno sie brac czadnych hormonow po cholestazie
            ani w postaci tabletek, ani zastrzykow, plasterkow i tp
    • ania19771 Re: cholestaza a antykoncepcja 29.06.06, 13:17
      Ojej!!!Oczepało mnie dziewczyny jak to przeczytałam
      Przypomniało mi sie to okrutne swędzenie...
      Przy pierwszej ciązy w 30tyg dowiedziałam sie ze to cholestaza i oczywiście
      zaraz znalazłam sie na patologii ciązy po 2tyg obserwacji moglam wrocić do domu
      jednak wizyty juz musialam mieć nie co 3/4tyg tylko co 2.
      Wyniki badan ulegly nieco poprawie-no i przede
      wszystkim juz nie swędziało-bez leków sie nie obyło.Nieco wczesniej zaczela sie
      szyjka skracać wiec dostalam dodatkowy lek...no i mniej wiecej w tym samym
      czasie doszly problemy z nadciśnieniem ktorego juz pozniej nie mozna bylo nawet
      zastrzykami wyregulować-czy to wszystko mialo zwiazek z CHOLESTAZA??
      W 36tyg znalazlam sie na porodówce ale udało sie jakos zatrzymac skaczace
      cisnienie i wróciłam na patologie....odstawiono wszystkie leki(znów zaczęlo
      swedzieć)i tak 4 razy z porodówki na patologie-Oliwia wkońcu sie urodziła przez
      cesarskie ciencie-dostała 9punktów
      Patryka urodziłam w zeszłym roku -brała wczesniej leki wspomagające wątrobę
      regulujące ciśnienie - ale schemat jakby sie powtarzał ale juz nie tak
      drastycznie
      Syn urodził sie tez w 38tyg przez cc ale było z nim bardzo żle (pierwsza dobę
      lezał zaintubowany)podpięty pod rózne maszyny...
      jesteśmy cały czas pod kontrolą patologa noworodków-niby nie ma zadnych
      niepokojących sygnałów ale...
      Czy to znowu cholestaza???
      • marki0 Re: cholestaza a antykoncepcja 29.06.06, 14:45
        Cisnienie na pewno nie było nastepstwem cholestazy. Za to branie jakich kolwiek
        leków na podtrzymanie /dufaston , fenoterol czy inne/ mogą doprowadzic do
        nadmiernego obciazenia watroby. sama ciaża ja ogromnie obciaza a ww leki po
        prostu ja dobijaja w tym czasie, z tym ze tak naprawde dla nas ta cholestaza nie
        jest az taka grożna/choc bywa różnie/ ale skok prób watrobowych zagraza życiu
        noworodka. Z podwyższeniem własnej bilirubiny/żłtaczka noworodkowa/ dzieciak
        sobie poradzi, ale z bilirubina matki moze byc dla niego śmiertena. dlatego tak
        ważne jest jak najmniejsze obciażanie watroby w ciąży. Ona dostaje już popalic
        dość od chormonów które produkuje łożysko kazdej ciężearnej kobiety. Jak mawiał
        mój ginekolog, ciąża zawsze znajduje u kobiety narzady, które mogą w przyszłosci
        byc jej pietą achillesowa i o które musi naprawdę sie potem zatroszczyć. U tych
        co dostały cholestaże jest to watroba. Szćzęściarami są te, które jedynie
        dostały kamienie na woreczku-to też od obciążenia wątroby ciażą i zastojów
        żółci.Moj ginio mawiał też że gdyby ciaża trwała krócej niż 9 m-cy, była by to
        dla nas choproba śmiertelna, gdyż narządy tak porządnie dostaja popalić że
        szkoda gadać. Cholestaza-watroba, zgaga-żołądek i przewód pokarmowy to samo
        zaparcia, cukrzyca-trzustka, ciśnienie-wieńcówka i dużo by tu jeszcze
        wymieniać.Zatem branie tabletek czy jedzenie tłuste i smazone po prostu ja
        dobija. Ja nie biorę tabletek a też mam w zaleceniach kontrolować ja raz na pół
        roku. I tak to trwa 5 lat.
        Na szcżeście dziciaki moje urodziły się zdrowe.Oboje dostały po 10 pkt. maja
        tylko alergie ale to juz sprawa genów a nie cholestazy.
        • iwonkafi Re: cholestaza a antykoncepcja 29.06.06, 23:40
          Tak moj gin wie o cholestazie ale uwaza ze teraz tabletki maja tak mala dawke
          hormonow ze nie trzeba popadac w paranoje.No i niestety chwilowo nie mam
          zamiaru znowu byc w ciazy a wieze tylko tabletkom wiec cos za cos.Wybieram
          mniejsze zlo(przepraszam dzidzia to oczywiscie nie zlo)to tylko taki
          cytat.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka