Dodaj do ulubionych

stawy biodrowe -problem

02.07.06, 17:03
Chciałam zapytać czy któraś z Was też miała coś podobnego. W tyg. życia mojej
córeczkibyłam z nią na kontroli stawów biodrowych. Ortopeda stwierdziła na
USG, ze "panewki są słabo wykształcone a jądra kostnienia śladowe". Zapytałam
czym to grozi a ona "że dziecko może mieć problemy z chodzeniem". Strasznie
się martwię, zapisałam się na inną konsultację. Czy spotkałyście się z czymś
podobnym?
Obserwuj wątek
    • frodolin Re: stawy biodrowe -problem 02.07.06, 21:06
      nie jestem ortopedą ale może żeczywiście idź do innego specjalisty {poleconego}
      bo jeżeli nie dała ci żadnych zaleceń to chyba niejest żle. tygodniowe dziecko
      mało jeszcze ma coś do końca wykształconego, ja byłam z moim maluchem w 6tyg i
      ortopeda powiedział że też coś tam jeszcze nie skostniało ale jest wszystko ok
      i wyznaczył następną kontrolę za dwa m-ce
    • efilix Re: stawy biodrowe -problem 02.07.06, 21:17
      Koniecznie skonsultuj z innym lekarzem. Ja poszłam do ortopedy, który zalecił
      mojej córce poduszkę Frejki. Poszłam skonsultować i okazało się, że absolutnie
      nie ma takiej potrzeby. Po 3 miesiącach poszłam do kontroli i wszystko jej ok,
      a biodra są idealne. Oba I A.
    • osmag Re: stawy biodrowe -problem 02.07.06, 21:30
      Nie piszesz ani w jakim wieku jst dziecko, ani jakie dokładnie kąty lub stopnie
      mają panewki. Jeżeli to co piszesz jest dokładnym cytatem lekarza i jego opisu
      to koniecznie należy poszukać kogoś konkretnego. To nie jest diagnoza.
    • mama.martynki Re: stawy biodrowe -problem 02.07.06, 21:39
      No ale chyba stawiając taką diagnozę zaleciła jakieś leczene??? Jeżeli nie to
      moim zdaniem zmien lekarza. Stwierdzenie, że może mieć problemy z chodzeniem
      dziecka nie wyleczy! U nas w 6 tyg. diagnoza była taka: tepy zewnętrzy brzeg
      panewki prawego i lewego stawu biodrowego, jądra kostnienia nieobecne - czyli
      szczątkowa dysplazja obu bioder. 3 miesiące noszenia poduszki Frejki i po
      kłopocie, od pół roku już nie nosi i wszystko jest w porządku. To schorzenie
      jest bardzo proste do wyleczenia, bezbolesne i maluchom w zasadzie taka
      poduszka nie przeszkadza. Podobno u dziewczynek wcześnie wykryta i leczona
      dysplazja wyleczalna jest w 100%, za to właśnie dziewczynki częściej na to
      chorują.
      Idź gdzie indziej i się nie martw. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka