Dodaj do ulubionych

wada serca+operacja a opóźnienie mowy

25.09.06, 17:47
Czy to może mieć jakiś związek?
Syn był operowany w 1 miesiącu życia. Teraz ma 2,5 roku i nie mówi. Logopeda, do której chodzimy, zasugerowała mi, że byc moze to skutek intubacji? Zastanawiał ją niski głos Wiktora. I rzeczywiście Wiktor jakby cały czas miał chrypkę. Do tej pory nie zwracałam na to uwagi, po prostu zawsze miał taki niski głos.
Teraz przeczytałam, że jednym z powikłań operowania takiej wady jaką miał Wiktor, może być uszkodzenie nerwu wstecznego krtani. I nie wiem sama co przez to rozumieć? Czy to moze mieć związek z jego niemówieniem?
Może ktoś potrafi mi pomóc i coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • izakam51 Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 25.09.06, 21:50
      Witaj Sylwio!
      Mamy wiele wspólnego, mój Kacper ma taką wadę, jak twój synek ( jestesmy w
      portretach)i tez mało mówi, a skończył juz 4 lata. Jestesmy pod opieka logopedy
      i ćwiczymy mowe, właściwie Kacper mówi wszystko po swojemu, a do perfekcji ma
      opanowana gestykulację, ze słuchem jest wszystko w porządku,z rozumieniem też
      troche mnie zaniepokoiłaś tym porażeniem nerwu krtani, spytam logopedę przy
      najbliższej wizycie. A jesli chodzi o odwołanie od orzeczenie to składaj jak
      najszybciej, bo wazny jest termin odwołania. My nigdy nie mielismy z tym
      kłopotu, obecnie Kacper ma orzeczenie na dwa lata. Może wskazane by było wziąć
      jakies zaswiadczenie od kardiologa, nam ostatnio wypisywał takie dr Kordon.
      Pozdrawiam. Iza
      • a-ga2 Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 25.09.06, 22:29
        Wiesz, wydaje się to całkiem możliwe. Jak byliśmy po operacji u neurologa to
        pani dr powiedziała, że i tak mamy szczęscie bo dzieci po takich operacjach
        niedowidzą, niedosłyszą itp. U nas jest problem ruchowy-Kuba (zespół Fallota +
        DORV) wymaga rehabilitacji. Jakie problemy jeszcze?-czas pokaże.
        Pozdrawiam.
      • diara Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 26.09.06, 12:42
        Iza, mój Wiktor podobnie jak Kacper, mówi po swojemu i gestykuluje. Z nami się dogada ale już ktoś obcy nic nie zrozumie. Słuch i rozumienie super.
        A o tym uszkodzeniu nerwu przeczytałam na stronie Kliniki Kardiochirurgii w Prokocimiu
        www.kardiochirurgiadziecieca.cm-uj.krakow.pl/index.php?art=wady_serca
        Przy powikłaniach leczenia PDA, cytat
        "Powikłaniami leczenia operacyjnego może być rekanalizacja przewodu tętniczego, uszkodzenie nerwu krtaniowego wstecznego lub nerwu błędnego, chłonotok oraz zamknięcie innych struktur niż przetrwały przewód tętniczy."
    • agamama123 Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 26.09.06, 10:44
      Ten sam problem wystepuje u nas (Kacperek jest po korekcji CAVSD) i u znajomych.
      Ich córeczk jest rówieśniczka Kacperka i mówi ale potwornir niewyraźnie. Chodzi
      teraz do szkoły ale niestety wymaga pedagoga wspomagającego bo niewiele osób ja
      rozumiesad
    • gosiap10 Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 27.09.06, 13:02
      U mnie jest dokladnie odwrotnie. Marta to niesamowita gadulinska. Buzia sie jej
      nie zamyka. I tak bylo od poczatku. Pierwsze dzwieki typo grr.., aj.. od
      2 miesiaca zycia. Baba, dada - od 7 miesiaca. Bardzo szybko zaczela tez mowic
      pelnymi zdaniami, a teraz gdy ma 5 lat zasobu slownictwa moze jej pozazdroscic
      niejedno starsze dziecko. A wszystko to mimo 4 operacji serca.
      Faktem jest, ze wada serca Marty jest inna niz w przypadku Waszych dzieci, bo
      ma nietypowa forme HLHS. Byla jednak podobnie jak one wielokrotnie intubowana.
      • ewire Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 27.09.06, 13:10
        Moja Alicja mowi bardzo ładnie, pełnymi zdaniami. Czasem śmieję się,że składa
        ładniejsze zdania niż 7-lenia Baśka. Gada w kółko, a jak jużnie ma o czym to
        wymyśla sobie piosenki na poczekaniu.
        Jest po 3 operacjach, prawie 2 misiącach intubacji, no i reanimacji.
        Jednak zmiany na mózgu są, ale nie wiemy jeszcze jakiego typu, czekamy na
        dodatkowe badania.

        Ewa
        • diara Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 27.09.06, 20:45
          Cały czas mam nadzieję, że mój Wiktor zacznie mówić i to nie wina operacji lecz poprostu jakies opóźnienie.
          Jednak chcę podkreślić, że to o czym piszę to nie skutek intubacji. Tak sugerowała nasza logopeda. Zaczęłam szukać i znalazłam, że przy tego typu operacjach jaką miał Wiktor, może dojść do uszkodzenia nerwu krtani.
          Jejku, mam nadzieję,że to nie to.................
          Zastanawiam sie gdzie z tym iść? Kogo się spytać? Jak to zbadać?
          • basikrzy Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 28.09.06, 13:27
            nasz Bartek po pierwszej operacji doznał m.in. porażenia strun głosowych,
            objawiało się to tym, że nie gaworzył, a dźwięki wydawał szeptem (nawet płacz
            był bezgłośny, tylko takie charczenie)
            kiedy miał roczek zaczął mówić pierwsze słowa (bardzo cichutko), stpniowo mówił
            coraz lepiej i coraz głośniej, kiedy miał 2 latka układał już zdania,
            teraz mówi dużo, poprawnie, bogate słownictwo i dość wyraźnie (nawet słynny
            chrząszcz brzmi w trzcinie itp) ale nadal mówi troszkę ciszej, niż inne dzieci,

            porażenie strun głosowych zostało potwierdzone u foniatry podczas badania
            fiberoskopem, ma porażoną lewą stronę i lekarka od razu zapytała nas, czy się
            nie krztusi przy jedzeniu czy piciu - potwierdziłam, zawsze krztusił się bardzo
            często
            niestety powiedziano nam, że tego już się nie da naprawić i że stało się to
            prawdopodobnie przy otwieraniu mostka (porażenie nerwu)
            liczę na to, że kiedyś przyjdzie czas, kiedy Bartek będzie mógł też krzyczeć, a
            na razie nie martwimy się, bo porozumiewa się z ludźmi bez problemu
            pozdrawiam
    • bac30 Re: wada serca+operacja a opóźnienie mowy 01.10.06, 21:54
      Moja Kasia po operacji ASDII zaczeła mówić po skończeniu trzeciego roku
      życia.Wcześniej mówiła tylok mama, tata, baba.Logopeda wspominał,ze może to być
      wynik przebytej operacji i kazał dużo do niej mówić, dużo czytać i czekać.teraz
      ma pięć lat i czasami chciałabym żeby zamilkła choć na chwilę.Pozdrawiam Baśka
      i Kaśka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka