renmak
27.09.06, 08:56
Dziewczyny, proszę o poradę. sprawa wygląda następująco: u swojej córki od
urodzenia zauważałam lekkiego zeza, ale mąż mi ciągle mówił, że doczepiam się,
że nic nie widzi, zaczęłam obserwować zdjecia i rzeczywiscie na niektórych
można było zauważyć uciekające oczko.poszliśmy do lekarza.pani doktor
stwierdziła, że roczne dziecko to nie może zbadać, na razie "na oko" niczego
nie zauważa, wiec mamy przyjść za rok. ciągle tego zeza widziłam. poszlismy za
rok, nie ma tej pani doktor.inny lekarz stwierdza, że należy kropić atropinę i
przyjść znowu do niego. on dokładnie zbada i da receptę na okularki. "na oko"
po tej jednej wizycie stwierdza, ze oczko rzeczywiście ucieka. i teraz nasz
delemat. córka jest dzieckiem bardzo ruchliwym (ma 2 latka), chodzi do żłobka,
jeśli jej coś nie odpowiada nie da się jej na to namówić. więc zastanawiam
się, czy nie odczekać do 4 lat, gdy już będzie "bardziej opanowana" i można
będzie ją przekonać co do słuszności noszenia okularów. lekarz nie ma
zdecydowanego zdania. mowi, że zez mógł się pojawić, gdzyż nie wykształciła
się jeszcze przegroda noska czyli oczy nie są oddzielone nosem, więc gdy się
wykształci zez może samoistnie zniknąć. ale on nie jest bogiem, wiec nie wie,
czy to jest przyczyna zeza. jeśli jest inna okulary są niezbędne i najlepiej
jak najszybciej. Mam więc prośbę do Rodzicówm, którzy sie spotkali z tego typu
problemem, napiszcie jak Wy sobie radziliście, noszę dzieci okulary, a jakim
skutkiem, czy rzeczywiscie jak najszybciej, czy lepiej odczekać. Dziękuję
wszystkim z góry za pomoc.Pozdrawiam,Renata