Dodaj do ulubionych

Zakupy seniora

05.12.20, 12:36
Piątek to jedyny dzień, w którym przed południem zwykle jestem w domu. Rozumiejąc irytacje, poddenerwowanie emam na dziadersów, którzy jeżdżą komunikacja miejską i robia zakupy przed 10.00 i po 12.00 postanowiłam skorzystać ze swoich uprawnień. Ja młody senior, ledwo "łapiący się" na sporne godziny.
Zaznaczam, że poruszam się samochodem, nie mam problemów z kręgosłupem, wzrokiem, słuchem, płacę blikiem, i- na szczęście- jest mi obojętne czy kupie pomidory za 10, 12 czy 18 złotych.
Zatem...punktualnie o 10.00 zaczynam od osiedlowej piekarni. Na drzwiach kartka, że od 10.00 do 12.00 tylko seniorzy. Akurat przywieźli pieczywo. Jestem w kolejce 6. Przede mna 2 seniorów i 4 osoby około 30-40 lat. O 10.15 mam pieczywo w torbie. Biegnę do mięsnego. tam tez kartka. Tym razem jestem trzecia i najstarsza w kolejce. Za mna jeszcze dwie zdecydowanie młodsze. Po kolejnym kwadransie idę do samochodu, tam wrzucam zakupy. Czy senior 75-90+ ma takie mozliwośi - pytanie pozostawiam otwarte. Może ma.
Jest troche po wpół do jedenastej. Czas na pocztę. Muszę odebrać list polecony ( awizo zostawione w skrzynce). Na poczcie równiez stosona informacja. Tym razem jestem 10. Dwa okienka czynne. Spotykam sąsiada przed czterdziestką i może ze trzy seniorki. Przyznaje, że najdłużej trwała obsługa seniorek- jedna niedosłyszała, a druga nie mogła pojąć, że jej list polecony juz odesłano do nadawcy. Poinformowała o tym całą pocztę. O 11.05 mam juz swój list. Uff.
Biegnę do apteki. Tu jestem druga. Przede mną pani, która nie może się zdecydować jakie wybrac kosmetyki. Nie ma więcej niż 40 lat i...kaszle.
Realizuję receptę dla ojca pr5zez dobre 20 minut. Leków jest duzo, ojiec ma uprawnienia IB, które trzeba sprawdzić. Za mna powstaje kolejka. Jakiś pan pyta czy nie moge go przepuścic, bo on tylko po syrop. Nie moge, bo farmaceutka nabila juz część leków . Słyszę niefajny tekst pod swoim adresem.
Jest po wpół do dwunastej. Zahaczam o pralnię ( jest po drodze) nie wiem czy obsługuje 60+, ale jestem pierwsza. Odbieram kurtkę.
Wsiadam do samochodu i jadę do hebe- jest 11.55 w środku kilka osób w róznym wieku. Zakupy kończę o 12.10.
Nie wyrobilam się...... Musiałam po za godzinami senioralnymi robic zakupy w sklepie wielkopowierzchniowym dużej sieci razem z młodszymi zabierając im czas i zapewne miejsce.
Nie bylam na bazarze, choć lubię mniej wymięte jarzyny i owoce.
Nie kupiłam soczewek kontaktowych.
Tyle ode mnie. Co ma zrobić senior mający: problemy z poruszaniem sie, zdrowiem i ograniczenia inansowe?
Poradźcie....
Obserwuj wątek
      • araceli Re: Zakupy seniora 05.12.20, 12:42
        anika772 napisała:
        > Ale z czym masz właściwie problem? Czy zaistniał zakaz robienia przez seniorów
        > zakupów po 12?

        Autorka pije do jadu jaki wylewa się na seniorów, którzy mają czelność robienia zakupów poza 10-12.
        • zonazolnierza Re: Zakupy seniora 05.12.20, 18:36
          Trochę słusznie. Po to mają te godziny żeby główne zakupy spożywcze lub sprawy pocztowo apteczne załatwiać właśnie wtedy.
          Bardzo często muszę z pracy jeździć na pocztę. Oczywiście poza godzinami seniorów co już jest utrudnieniem w pracy. No ale cóż...noi niestety wyjście na pocztę trwa ok 2 godzin. Zaraz po 12 masa osób w kolejce. 90% to seniorzy. Ale nie, że młody senior nad którym mogę zastanawiać się ile ma lat. Tylko taki senior senior naprawdę. Panie na poczcie łapią się za głowę. Opowiadają że przez te dwie godziny od 10-12 zero ludzi. Ani jednego seniora. A potem kumulacja. I to nie o to chodzi, że senior zahaczy o późniejsze godziny. Ale mogą Gać w spokoju załatwic coś w swoich godzinach, perfidnie wychodzi dopiero w południe. Jestem na poczcie 4 razy w tyg, więc nawet e było to jednorazowe bo akuratni seniorzy mieli np w tych godzinach wizyty u lekarza i mimo chęci nie mogli się dostosować. Noi kogo tu winić?
          • jowita771 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 18:53
            Skoro stoi niedługo po dwunastej, to pewnie wcześniej zrobił zakupy spożywcze i poszedł zanieść do domu, bo trochę za ciężko było iść z nimi na pocztę. Jak obleciał ze dwa sklepy spożywcze i nie mieszka tuz obok, to spokojnie zeszło dwie godziny i na pocztę już nie zdążył i potem w kolejce musi znosić życzliwe spojrzenia, jak śmiał przyjść poza godzinami dla seniorów.
            To nadawanie na starszych ludzi jest słabe.
    • tzn.aga Re: Zakupy seniora 05.12.20, 12:44
      Taki senior z problemami zalicza 1-2 sklepy w jeden dzień a wszystkie jednego dnia.
      Raczej nikt nie chodzi codziennie do mięsnego i do piekarni, że o poczcie nie wspomnę.
    • leni6 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 12:46
      Ja wczoraj chciałam wejść do sklepu, bo akurat obok przechodziłam. Sklep był pusty, wyproszono mnie ze względu na godziny dla seniorów (jakbym o nich pamiętała to nawet bym nie próbowała wchodzić).
    • laura.palmer Re: Zakupy seniora 05.12.20, 12:47
      Kupić pieczywo, mięso i kosmetyki w sklepie wielkopowierzchniowym, do którego pojechałaś na samym końcu. Dzięki temu rozwiązaniu senior z ograniczeniami finansowymi mniej zapłaci (osiedlowe sklepy są droższe) i będzie stał tylko w jednej kolejce, zamiast w czterech.

      Na pocztę i do apteki nie chodzi się codziennie.
      • mika_p Re: Zakupy seniora 05.12.20, 14:07
        Jak ktoś woli pieczywo z konkretnej piekarni, to dlaczego ma kupować w sklepie wielkopowierzchniowym? Podobnie z mięsem, a już szczególnie wędliną, lokalny sklepik ukroi ci tyle, ile potrzebujesz.
        Już pomijam fakt, że kupowanie wszystkiego w sklepie wielkopowierzchniowym jest niezdrowe dla gospodarki, lokalna piekarnia, lokalna masarnia to miejsca pracy w regionie. Sklep wielkopowierzchniowy zaoferuje tylko pracę związaną ze sklepem
      • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 16:43
        Może u ciebie tak. U mnie najtańsze i najlepsze, właściwe do potrzeb pieczywo jest w piekarni, mięso w sklepie mięsnym, nie sieciowym, kosmetyki w małej drogerii. Swieze warzywa i owoce na rynku, tańsze i o lepszej jakości niż w sklepie wielkopowierzchniowym
        • a23a23 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 20:05
          kokosowy15 napisał(a):

          > Może u ciebie tak. U mnie najtańsze i najlepsze, właściwe do potrzeb pieczywo j
          > est w piekarni, mięso w sklepie mięsnym, nie sieciowym, kosmetyki w małej droge
          > rii.

          Nie zapomnij dodać, że to cudowne pieczywko ma jednodniowy termin wazności.
              • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 20:59
                Jeżeli ktoś nie ma możliwości jedzenia świeżych produktów, to je nieświeże. Kiedyś pieczone chleb raz w tygodniu, marynarze jedli solone lub robaczywe mięso, chorowali na szkorbut, ludzie pili wodę zakażona pierwotniakami. Co z tego wynika? Wrócisz do jedzenia nieświeżego mięsa?
                • a23a23 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 21:36
                  >marynarze jedli solone lub robaczywe. (...) Co z tego wyni
                  > ka? Wrócisz do jedzenia nieświeżego mięsa?

                  Porownujesz jednio- czy nawet dwudniowy chleb do "robaczywego miesa"? serio? Porownujesz zachcianke do ewidentnie szkodliwych produktoa? Eh...
            • a23a23 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 21:31
              kokosowy15 napisał(a):

              > Dodaje. Każde, nie konserwowane pieczywo ma jednodniowy termin świeżości.

              To nowa rewolucyjna teza, podobna do tej o ratowaniu piekarzy. Ale co tam, wazne, ze mozna miec codziennie swiezutki chlebus, a inni niech sie ograniczaja w ramach solidarnosci w czasach trudnych.
              • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 22:34
                Nie wiesz, chcesz się dowiedzieć, poszukaj. W piekarniach jednodniowy chleb ma obniżona cenę jako towar niepełnowartościowy. Czerstwienie chleba rozpoczyna się 12 godzin od wypieku. O zmianach w czasie Czerstwienie też możesz się dowiedzieć.
                • a23a23 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 22:44
                  kokosowy15 napisał(a):

                  > Nie wiesz, chcesz się dowiedzieć, poszukaj. W piekarniach jednodniowy chleb ma
                  > obniżona cenę jako towar niepełnowartościowy. Czerstwienie chleba rozpoczyna si
                  > ę 12 godzin od wypieku. O zmianach w czasie Czerstwienie też możesz się dowiedz
                  > ieć.

                  Już Ci ktoś wyżej odpisał na temat czerstwienia. A to, że "wczorajszy" chleb sprzedają po obniżonej cenie to nie nowość, odkąd pamiętam to się zdarzało i nie tylko w piekarniach, a także w supermarketach. Co nie oznacza, że to towar "niepełnowartościowy", a po prostu jak kupujesz to chcesz "z tego dnia" żeby na przykład dłużej był przydatny do spożycia.
                  Więc nie, nie przekonasz ani mnie ani prawdopodobnie nikogo z nas, że jednodniowy chleb jest trujący i świeżutki chlebuś codziennie jest żywotną potrzebą człowieka, a nie zachcianką znudzonego emeryta.
                  • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 23:53
                    Pełnowartościowy towar bywa w obniżonych cenach w promocji, nie codziennie. Zresztą, dlaczego ja mam cie do czegoś przekonywać. Chcesz wiedzieć, dowiesz się, są specjalistyczne strony poświęcone piekarstwo. Nie chcesz - Twój broblem. Dyskusja z tobą to jak z Suskim.
                    • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 00:00
                      kokosowy15 napisał(a):

                      > Pełnowartościowy towar bywa w obniżonych cenach w promocji, nie codziennie.

                      Owszem, bywa. Na przykład restauracje typu Olimp robią obniżki o 50% ceny wyjściowej w trakcie ostatniej godziny otwarcia. Żeby wyrzucić jak najmniej pełnowartościowego jedzenia. Codziennie.

                      > Zresztą, dlaczego ja mam cie do czegoś przekonywać.

                      Bo wygłaszasz płomienne apele, chcąc organizować innym życie i wzywając do ograniczenia potrzeb do niezbędnych w ramach solidarności w czasach trudnych. Po czym pozwalasz sobie na różnego rodzaju zachcianki, bo Ty już dużo poświęciłeś, jak na przykład samochód, którym i tak jeździć nie możesz i wizyty w restauracjach, do których i tak nie chodzisz.
                        • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 09:57
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Mnie już w twojej piaskownicy nie ma.

                          Niestety, jesteś. Wlazłeś do niej z buciorami głosząc płomienne apele o to, ze inni powinni się w imię solidoraności ograniczać w czasach trudnych. I nawet nie przyjdzie Ci do głowy, żeby chociaż trochę te brudne buciory wytrzeć - bo wszyscy, ale nie Ty. Ty już dużo zrobiłeś (bo nie chodzisz do restauracji, do której i tak nie chodziłeś). Więc nie dość że wlazłeś do mojej piaskownicy, to jeszcze mi próbujesz w niej moje zabawki poprzestawiać.
                              • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 11:26
                                chatgris01 napisała:

                                > To już wygląda na jakieś pogranicze ZA...

                                Odpisywałam Ci kiedyś dokładnie na to pytanie w innym wątku, ale nie ma problemu, zrobię to jeszcze raz.
                                To pokłosie zupełnie innej dyskusji i jak widzisz kokosowy dokładnie wie, do czego się odnoszę.

                                • chatgris01 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 11:31
                                  Ależ ja też wiem, do czego się odnosisz, niemniej taka uporczywość i długotrwałość stalkowania wygląda creepy. Bardziej, niż te jego nawoływania innych (oprócz siebie) do wyrzeczeń.
                                  • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 11:38
                                    chatgris01 napisała:

                                    > Ależ ja też wiem, do czego się odnosisz, niemniej taka uporczywość i długotrwał
                                    > ość stalkowania wygląda creepy. Bardziej, niż te jego nawoływania innych (opróc
                                    > z siebie) do wyrzeczeń.

                                    Ok. No cóż, ciągle mam nadzieję, że chociaż ziarno wątpliwości, że to hipokryzja, zostanie zasiane.
                                    Na razie jesteśmy dalej na etapie, że "moje potrzeby są lepsze niż twoje".
                                    • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 11:40
                                      a23a23 napisała:

                                      > Na razie jesteśmy dalej na etapie, że "moje potrzeby są lepsze niż twoje".

                                      Po zastanowieniu, autokorekta.
                                      *"moje zachcinki są lepsze niż twoje"
                            • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 11:25
                              rosapulchra-0 napisała:

                              > Ty masz cos z głową, a23a23? Od dłuższego czasu hejtujesz kokosowego za ten chl
                              > eb, jakby on tobie go (ten chleb) z ust odejmował uncertain

                              Jak napisałam powyżej. Jeżeli się chce oceniać innych, trzeba się liczyć z tym, że w stosunku do Ciebie będą robić tak samo. Jeśli próbujesz pouczać innych do powinien robić, licz się z tym, że będą robić Tobie dokładnie tak samo.
      • lwica_24 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 18:34
        Tia........ senior z balkonikiem pojedzie przesiadając się dwukrotnie do wielkopowierzchniowego sklepu i będzie taskał 10 kg. Proponuję Ci taka wyprawę- bez samochodu za to z balkonikiem.
        • laura.palmer Re: Zakupy seniora 05.12.20, 20:43
          Pytasz "Co ma zrobić senior mający: problemy z poruszaniem sie, zdrowiem i ograniczenia finansowe?" to ci odpowiadam. Nikt nie musi kupować codziennie 10kg towaru, więc:
          - albo raz na 2-3 dni idzie się do jednego supermarketu i kupuje tam wszystko naraz,
          - albo wychodzi codziennie i załatwia po jednym, dwóch sklepach, np. dzisiaj apteka, jutro mięsny, itp.
          - albo kwitnie w kolejkach 2,5 godziny tak jak ty dzisiaj.

          Innego wyjścia nie ma. Ja mając problemy z poruszaniem wybieram jednorazową wizytę w markecie.

          I co to za osiedle, że pod domem masz kilka sklepów osiedlowych, pocztę i pralnię, a do najbliższego marketu dojazd wyłącznie zbiorkomem z dwiema przesiadkami?
    • cruella_demon Re: Zakupy seniora 05.12.20, 12:54
      Napisz jeszcze gdzie to tak jest, bo akurat wszędzie gdzie byłam (czy to miasto moje, czy na drugim końcu Polski u moich rodziców, czy w końcu na wsi u teściów) godziny dla seniorów są bardzo rygorystycznie przestrzegane.
      • anatewka11 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 11:50
        Dokładnie, w moim mieście nie wpuszczą mnie (44) nigdzie między 10 a 12 i ekspedientki pilnują tego jak lwice. Ostatnio chciałam skorzystać z bankomatu który jest tuż za głównym wejściem do sklepu, na terenie którego jest netto, mięsny, piekarnia i kiosk. Bankomat w przedsionku. Jak tylko przekroczyłam próg kompleksu przybiegła z krzykiem pracownica, że mam wyjść bo 11.15.Tlumaczylam, że ja tylko do bankomatu i odpowiedź była, że nie bo bankomat jest na terenie sklepu spożywczego ( ale nie w samym sklepie). Sklep oczywiście na oko pusty. Tak, że nie wiem gdzie wpuszczają tych młodszych. Może tylko w mojej okolicy tacy praworządni do bólu.
    • lajtova Re: Zakupy seniora 05.12.20, 13:05
      "Rozumiejąc irytacje, poddenerwowanie emam na dziadersów, "
      Mam tylko uwagę że dziaders może mieć równie dobrze 20, 40 czy 60 lat.
      Bycie dziadersem to stan umysłu a nie kwestia wieku.
    • scarlett74 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 14:11
      Tia, priorytetem dla seniora jest wizyta w hebe..😉. Codziennie tak latasz? Jakiś trolling wyczuwam?
      I na pytanie : "Co ma zrobić senior mający: problemy z poruszaniem sie, zdrowiem i ograniczenia inansowe?" . Po pierwsze nie lata po pierdylionach sklepów ( jak to się odmienia?) , poczta 1-2 na m-c gdy jakiś polecony ( ja płacę rachunki online ) , apteka gdy nagła potrzeba ( ja lub rodzeństwo wykupujemy leki) . Zakupy raz/dwa na tydz. Większe chemia itp my Zostaje piekarnia , ew. mięsny, +codzienna gazeta . Raz na tydz targ Z góry ucinam docinki o kościółku. W telewizji.😊
      • lwica_24 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 19:41
        Czy priorytetem to nie wiem. Dla mnie, łapię sie metrykalnie jako senior, jest to ważne. Odwrócę pytanie - czy musisz codziennie latac do sklepu? Nie wystarczy raz w tygodniu? Zapewne masz samochód a wiele sklepow typu Tesco jest czynnych do póxnych godzin wieczornych.
        • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 19:53
          Senior jednorazowo może przynieść że sklepu 2 - 3 kilogramy zakupów, ematka przywiezie samochodem kilkanaście. Może sobie pozwolić na bywanie w sklepie wielkopowierzchniowym raz w tygodniu.
            • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 21:24
              Ile ty codziennie wpieprzasz? Czy ktoś powiedział, że codziennie kupuje 2 kilogramy tego samego? Raz jest w mięsnym, innego dnia w warzywniaku lub na rynku, jeszcze innego po papier toaletowy i proszek do prania. Tylko w piekarni codziennie, bo chleb bez konserwantów zaczyna czerstwiec 12 godzin po wypieku, i zmienia strukturę, twardość i smak.
                  • a23a23 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 22:50
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > I co z tego wynika? Znasz kogoś, kto je wyłącznie zdrowe jedzenie, niezależnie
                    > od smaku?

                    Ale to już zachcianka, a nie potrzeba.
                    A ktoś tutaj wygłasza płomienne apele o ograniczeniu aktywności do wyłącznie niezbędnych potrzeb. Ciekawe kto to był?
                          • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 09:58
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Raczej mniejsze, bo gdy ja chodzę do sklepu przeważnie trafiam tylko na ekspedi
                            > entki.

                            Im częściej chodzisz, tym prawdopodobieństwi większe. I któregoś pięknego dnia razem ze świeżutkim chlebusiem możesz przynieść niespodziankę.
                      • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 00:13
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Dla mnie jest to niezbędna potrzeba, nie przynosząca szkody innym.


                        Właśnie, dla ciebie.
                        To nie jest niezbędna potrzeba, tylko zachcianka. Jak bardzo byś temu nie zaprzecał, że udowodnisz tezy, że codziennie świeżutki chlebek jest niezbędną życiowo potrzebą.

                        A cała ta dyskusja jest po to, aby uświadomić pewnej niezwykle społecznie zaangażowanej jednostce (ziew...) ktróra wygłasza płomienne apele, że nie jej decydować, co jest niezbędną potrzebą dla innych, a co nie jest.
              • memphis90 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 10:05
                >chleb bez konserwantów zaczyna >czerstwiec 12 godzin po wypieku,
                Dziwnym trafem na wsiach chleb pieczono raz w tygodniu... Musieli przodkowie nasi jakichś solidnych trucizn używać, że chleb taki zdatny był do zjedzenia nawet dnia siódmego. Nie to, co dzisiejsze zdrowe eko wypieki, które trzeba co 12h kupować, inaczej są niejadalne...
                • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 12:54
                  Już napisałem. Kiedyś na wsi jadło się czerstwy chleb, mięso przechowywane bez zamrażarki od jednego świniobicia do drugiego, na przednówku lebioda i mąkę z kory brzozowej, nawet niedawno w mieście szczaw i mirabelki. Nie jeździło się samochodami, nie miało smartfonow. Jak ci ludzie mogli to przeżyć? I czy współcześni chcieli by do tego wrócić? A stopnie świeżości pieczywa objęte były normami, gdy jeszcze producenci nusieli stosować się do PN. Wiesz, jakie zmiany fizykochemiczne zachodzą w chlebie podczas przechowywania? Nie powodują one "niejadalnosci" takowego chleba, chyba że pochodzą ob plesni, ale pogarszają jego strukturę, smak.
                  • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 13:14
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Nie powodują one "niejada
                    > lnosci" takowego chleba, chyba że pochodzą ob plesni, ale pogarszają jego struk
                    > turę, smak.

                    Co powoduje, że świeżutki chlebuś codziennie nie jest życiowo ważną potrzebą, a jedynie Twoją fanaberią i zachcianką. A zachcianki (zgodnie z Twoimi apelami) powinno się zredukować do zera w imię solidaności w czasach trudnych.
                    • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 16:02
                      Można, tak jak można jeść mielonkę zamiast szynki, chodzić pieszo zamiast jeździć samochodem, mieszkać w przyczepie kempingowej zamiast w mieszkaniu, tylko po co?
                      • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 16:13
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Można, tak jak można jeść mielonkę zamiast szynki, chodzić pieszo zamiast jeźdz
                        > ić samochodem,

                        I co, jednak samochodem wolno jeździć? Już nie powinnam dwie godziny do ikei autobusem jeździć i nie narzekać?

                        > mieszkać w przyczepie kempingowej zamiast w mieszkaniu, tylko po
                        > co?

                        Ale czyż to nie Ty wzywasz do ograniczenia niekoniecznych do życia potrzeb do minimum? I reducji zachcianek? Więc sam sobie odpowiedz na pytanie "po co", bo to Twoje apele, nie nasze.
                        • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 16:18
                          a23a23 napisała:


                          > > mieszkać w przyczepie kempingowej zamiast w mieszkaniu, tylko po
                          > > co?
                          >

                          A przepraszam, Ciebie te apele nie dotyczą, bo Ty już dużo poświęciłeś (jedzenie w restauracji, do których i tak nie chodziłeś), więc się ograniczał nie będziesz, bo nie jesteś ascetą. Za to inni powinni w ramach solidarności społecznej. Twój ból jest większy niż mój, twoje zachcianki są ważniejsze niż moje.
                          • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 20:10
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Może nagonkę prowadzą takie babska jak cruella?

                            Asertywność się to nazywa, nie nagonka. Nie ma "nagonki na seniorów" a niepozwalanie na ustawianie wszystkim życia wg widzimisie takich kokosowych. Który pierwszy do apeli co to inni powinni zrobić, bo przecież świeżutkie pieczywko jest pierwszą i najważniejszą potrzebą. Inni mają rezygnować, bo tak.
                            • cruella_demon Re: Zakupy seniora 06.12.20, 20:43
                              No bo JEMU się należy. Te zuee ematki jeżdżą suvami, a on nie, jedzą w restauracjach (a on nie), dzieci od nich nie uciekły na drugi koniec świata (wnuki od niego tak), no i zarabiają wystarczająco na stejka na obiad i sushi z dowozu.
                              Kokosowy nie ma krowy i nigdy nie miał, więc jego mokre sny, to żeby ematkom krowy wyzdychały.
    • mid.week Re: Zakupy seniora 05.12.20, 14:13
      Guzik prawda, wszędzie wypraszają ludzi nie wygladających na senioralny wiek, bo grozą im wysokie kary. O ile jeszcze mała, osiedlowa pani sklepikarka przymknie oko, żeby pani Ania, która robi u niej duże zakupy była zadowolona, to z pewnościa nie poczta, która ma w pompie klienta, bo i tak musi przyjść.
    • mia_mia Re: Zakupy seniora 05.12.20, 14:35
      Ja zrobiłam nieświadomie zakupy w B. w godzinach dla seniorów, dopiero przy kasie pani puściła mi oczko, że mnie być nie powinno. Drugi raz juz z pełną premedytacją podjechałam do sklepu pod domem, nie byłam najmłodsza w sklepie. 2 godziny na zakupach podstawowych rzeczy to dla mnie coś dziwnego niezależnie od pandemii.
    • chatgris01 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 15:56
      Aż dziw, że jeszcze żadna ematka której brużdżą godziny dla seniorów nie wpadła na to, żeby włożyć siwą perukę, okulary (resztę wszak i tak załatwia maseczka), dla uzupełnienia przygarbić się i lekko powłóczyć nogami, i robić zakupy, o której jej żywnie pasuje, godziny seniorów czy nie suspicious
      Wszak nikt (z wyjątkiem może poczty) nie sprawdza dokumentów z datą urodzenia.
    • lwica_24 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 18:27
      Odpowiadam zbiorczo- oczywiście, że nie wszystkie zakupy robi się każdego dnia, ale.... Pokazałam jak trudno jest zdrowej, sprawnej, nieograniczonej finansowo osobie orarnąć zakupy w ciągu 2 godzin. Odłegłość, która ja przebywam pieszko w ciągu 5 minut senior z baklonikiem pokonuje w pół godziny.
      kupowanie codziennie pieczywa nie jest fanaberią ani roszczeniem.
      Kupowanie świeżego sera czy wędliny też.
      Jesli do tego dojdzie jeszcze cokolwiek - drogeria, warzywniak, apteka czy poczta ( poczta jest instytucja, ktora jest zobligowana do przestrzegania 60+) to jest to bardzo trudne do zrobienia o ile w ogłoe możliwe.
      Utyskiwanie, że senuior przed 10 i po 12 ma siedziec w domu jest bzdurą, nieludzka bzdurą.
      Podobnie jak kretynizmem jest wprowadzenie godzin seniorskich. Tym bardziej, że przepis jest nieprzestrzegany - i dobrze.
    • joanna05 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 18:56
      Kupować tak jak wszyscy nie marudzić? Dokładnie to robia - nikt nie przestrzega tych godzin, poza nieszczęsnymi sprzedawcami w sklepach. I ich właścicielami, którym spadaja obroty w godz. 10-12, bo większość ludzi unika tych godzin (seniorzy też, bo maja je w odwłokach). Nie wiem, z czym masz problem, przecież możesz chodzić wszędzie o dowolnej porze. Wymyślasz sobie zmartwienia.
      • lwica_24 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 19:49
        Nie zrozumiałaś intencji mojego postu. Trudno. JA mogę robic zakupy o dowolnej porze. JA jestem młodym , sprawnym, zmotoryzowanym seniorem bez ograniczeń finansowych tj. nie ma dla MNIE znaczenia czy zapłace za pietruszkę 5 zlotych więcej czy mniej. Ma natomiast znaczenie jakość towaru. I świezość.
        Natomiast są i inni - starsi, schorowani, o trudnościach w poruszaniu się. I na nich napadają ludzie, którzy nie mogą( ?), a w kazdym razie legalnie nie moga, bo przepis jest nieprzestrzegany, zakupów między 10 a 12.
        I pomstuja na ludzi, którzy nie są wstanie wyrobić się w ciągu dwoch magicznych godzin i maja czelność zajmowac miejsce w sklpeie po 12.00 i/lub rzadziej przed 10.00.
        Udowodniłam, że jest to trudne dla każdego jesli ma do załatwienia więcej niż jeden sklep.
        Zapominacie, bo was to nie dotyczy, że ludzie starsi robia gros rzeczy dużo wolniej, że trudniej im się przemieszczać, ciężej nosic zakupy.
        • milka_milka Re: Zakupy seniora 05.12.20, 21:27
          Jest przestrzegany. Nie weszłam do pustej piekarni, w supermarkecie dwa razy mnie zawrócili, a ostatnio tłumek czekał przed wejściem do Carrefoura równiutko do 12.00, ani minuty wcześniej młodszych nie wpuszczali.
    • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 22:39
      Codziennie, owszem. Nikt nie napisał, że ci sami. Poza tym, wielu starszych ludzi robi zakupy dla całej rodziny, bo "przecież mama / Tato jest na emeryturze, ma czas niech więc kupi te ziemniaki, warzywa, mięso dla rodziny, bo my pracujemy i nie mamy czasu."
      • a23a23 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 22:48
        kokosowy15 napisał(a):

        > Poza tym, wielu starszych lud
        > zi robi zakupy dla całej rodziny, bo "przecież mama / Tato jest na emeryturze,
        > ma czas niech więc kupi te ziemniaki, warzywa, mięso dla rodziny, bo my pracuje
        > my i nie mamy czasu."

        Proszę Cię, nie znam ani jednej takiej sytuacji, w której rodzina wysługiwałaby się emerytami przy robieniu zakupów. Raczej odwrotne sytuacje znam - dzieci robią zakupy rodzicom przy okazji swoich, tygodniowych, a ci koniecznie muszą codziennie a to po cebulkę a to po pietruszeczkę na bazarek. Albo po świeżutki chlebuś.
        • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 05.12.20, 23:59
          Wiem, ty z ematkowej elity. Ja żyje wśród normalnych ludzi, jakich większość.. Moja Mama tak robiła dla mnie, żona i ja dla dzieci, i tak robiło i robi wielu moich znajomych. Czy naprawdę wierzysz, że te kilku lub nawet kilkunastokilogramowe wózki przywożone z rynku są dla jednej lub dwóch osób? I ci seniorzy mają nadmiar pieniędzy i większość wyrzucają?
          • a23a23 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 00:09
            kokosowy15 napisał(a):

            > Wiem, ty z ematkowej elity. Ja żyje wśród normalnych ludzi, jakich większość..
            > Moja Mama tak robiła dla mnie, żona i ja dla dzieci, i tak robiło i robi wielu
            > moich znajomych.

            A wziąłeś pod uwagę, że czasy się troszkę zmieniły? Tak to może było, jak była komuna i kolejki i emeryci w nich wystawali bo czas mieli (nie wiem, za mała wtedy byłam żeby świadomie to przeżywać, znam z opowieści i jakichś tam pojedynczych przebłysków).

            > Czy naprawdę wierzysz, że te kilku lub nawet kilkunastokilogra
            > mowe wózki przywożone z rynku są dla jednej lub dwóch osób?

            A wyżej przekonywałeś, że więcej jak 2kg emeryt nie uniesie. A tutaj kilkanaście kg. No proszę...

            > I ci seniorzy mają
            > nadmiar pieniędzy i większość wyrzucają?

            Może kupują dla sąsiadów i się tym brandzlują na forum, jak egzaltowana dwunastolatka, która "akcje charytatywne" prowadzi.
          • milka_milka Re: Zakupy seniora 06.12.20, 10:45
            Nie. Tylko byłoby mi po prostu głupio obarczać starszych, często niezdrowych i słabszych ludzi załatwianiem zakupów dla mnie. To mój obowiązek pomoc im, a nie odwrotnie. No ale skoro wykorzystywanie seniorów to norma w Twojej rodzinie, to nie mam pytań.
      • ewcia.1980 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 00:58
        "Poza tym, wielu starszych ludzi robi zakupy dla całej rodziny, bo "przecież mama / Tato jest na emeryturze, ma czas niech więc kupi te ziemniaki, warzywa, mięso dla rodziny, bo my pracujemy i nie mamy czasu."


        No to zdradzę ci sekret .... to nie jest normalne.
        Ani powszechne.
        Nie znam nikogo komu zakupy robią rodzice seniorzy.
          • laura.palmer Re: Zakupy seniora 06.12.20, 10:13
            Nie wymyślaj. Mieszkam w zwykłym bloku z wielkiej płyty, sąsiedzi to niemal sami emeryci i obserwuję zjawisko odwrotne - jeżeli już ktoś komuś, to dzieci przynoszą zakupy rodzicom, nigdy na odwrót.

            Twoja rodzina musi być niezaradna życiowo, że starsi rodzice muszą przywozić dorosłym dzieciom zakupy, bo te nie mają czasu do sklepu podjechać. To nie jest normalne.
          • 35wcieniu Re: Zakupy seniora 06.12.20, 10:35
            No i popatrz kokosowy. W końcu i ty awansowałes do "elity". Setki razy klepiesz tu jak to robisz zakupy starszym sąsiadom. A to oni Tobie powinni robić, odwrotnie jest tylko w elitach przecież big_grin
            • kokosowy15 Re: Zakupy seniora 06.12.20, 12:42
              Pudło. Sąsiedzi którym robię zakupy są młodsi niż ja, jeden nawet oo 20 lat. Nie miałem "toksycznych" rodziców, sam też chyba nie byłem taki dla mojego dziecka. Wzajemna pomoc jest, mam nadzieję, normalna w rodzinie. Dlatego Dziadkowie opiekują się wnukami, odbierają je z przedszkola, zabierają na wakacje. I nie jest tak, że wszystkie dorosłe dzieci jeżdżą samochodami i przywożą starym, niedolezny rodzicom zakupy. Ani ci rodzice nie są niedolezny, co najwyżej robią wszystko wolniej i z większym trudem, ani nie oczekują obsługi przez kogokolwiek, bo sami chcą być potrzebni. 15 lat temu nie podjął bym się współpracy z sąsiadami, bo pracowałem i nie miałbym na to czasu. Teraz mogę, więc czemu nie? Muszę przecież realizować swoje fanaberie.
          • milka_milka Re: Zakupy seniora 06.12.20, 10:49
            Nie. Mieszkam w bloku, mam zwykłych znajomych, bywam na wsi. JEDEN RAZ widziałam rodzinę, gdzie matka zapierniczała jak mały parowóz, a dorosłe dzieci leżały brzuchami do góry. Bo ale to ogólne była patologiczna rodzina. Wszyscy inni robili odwrotnie.
        • premeda Re: Zakupy seniora 06.12.20, 12:42
          To ja się wyłamię, bo owszem moja mama czasami mi robi drobne zakupy, bo ona się już łapie na seniorkę ale schorowaną jej nazwać nie mogę. Zaś z 10lat temu miałam sytuację, że w piekarni schorowana emerytka, która stać nie mogła, więc wszyscy musieli ją przepuścić (o co się umiała dobitnie upomnieć) kupowała 5 chlebów. Wkurwu kolejki chyba nie muszę opisywać.