Dodaj do ulubionych

Powiększone gruczoły piersiowe.

08.11.06, 20:05
Dzisiaj na badaniu pediatra zauważył u mojej córki (17mies) powiększone
gruczoły piersiowe. Nie chciał nic tłumaczyć, tylko dał skierowanie do
endokrynologa i powiedział, że tam się wszystkiego dowiem, ale mam się nie
martwić. Niestety zapisy są dopiero na styczeń. Trochę się martwię, o co
chodzi i stąd moja prośba. Jeżeli ktoś wie, co to może być, to proszę o
odpowiedź. Może jakieś linki do stron na ten temat, czy coś. Nie wiem co o
tym myśleć. A do stycznia daleko.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Jola
Obserwuj wątek
    • 71gosik Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 08.11.06, 20:49
      Na tę chwilę proponuję ograniczyć drób i jaja, nafaszerowane hormonami mogą
      dawać takie objawy. Mówił mi pediatra, który dociekał skąd u małego
      słoiczkowego dziecka rosnące piersi, jak matka zrezygnowała z drobiu, problem
      znikł.
      Małgorzata
    • ania.rene Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 08.11.06, 22:04
      mam dokładnie ten sam problem. córka ma dwa latka. do endokrynologa poszłam
      prywatnie bo ni ma na co czekac. mała miała zrobione usg piersi, jajników,
      macicy i wszystko powiększone(jest tam jakieś endometrium).pobrali jej krew na
      hormony, i zrobili zdjecie nadgarstka (wiek kostny). teraz jeździmy co dwa
      tygodnie do pani doktor i badania sa powtarzane. trzymam kciuki.
      • jola427 Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 09.11.06, 08:51
        Dziękuję za odpowiedzi.
        Aniu powiedz mi jeszcze, czy Wy to jakoś leczycie, dostajecie jakieś leki, czy
        tylko kontrolujecie?
        • ania.rene Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 09.11.06, 09:12
          narazie tylko kontrola. ale podobno sa leki. mamy dostają tabletki dla dziecki
          ze szpitala bo sa one bardzo drogie.
          my tez ograniczylismy drób ale pani doktor kazała znowu to wprowadzic zeby
          zobaczyc czy to jest powodem tych zmian. bedzie dobrze.
          • jola427 Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 09.11.06, 10:32
            Jeszcze raz dziękuję. Myślę, że też nie będę czekać tylko pójdę prywatnie.
            Chyba, że gdzieś będzie wolny termin niedługo. Mam nadzieję że wszystko się
            dobrze skończy i u nas i u Was.
            Pozdr. Jola
            • ania.rene Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 09.11.06, 13:47
              a gdzie mieszkacie? ja mam dobrego lekarza z poznania
              • jola427 Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 14.11.06, 09:03
                Mieszkamy w Warszawie, także musimy tutaj kogoś znaleźć.
                W każdym razie dziękuję.
                Jola
    • rejab72 Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 14.11.06, 13:19
      moj synek tez to mial ale to wynikalo z karmienia piersia przeszlo samo bylo to bolace i robilismy oklady
      z chyba z rumianku?
    • jola427 Re: Powiększone gruczoły piersiowe. 21.11.06, 14:20
      No i byłam u endokrynologa. Kazała wyeliminować jaja, drób, soję i wszystko
      inne co zawiera estrogeny z menu córki i mojego (ze względu na to, że nadal
      karmię). Zrobiliśmy Rtg szkieletowe na wiek kości - wynik prawidłowy.
      Dostaliśmy skierowanie na USG macicy, sutków itd. Niestety musimy zaczekać na
      termin, mamy wyznaczony na 22 stycznia. I z wynikami mamy przyjść do lekarza.
      Pani dr powiedziała, że wydaje jej się, że dieta wystarczy i że najważniejsze
      było to badanie na wiek kości, a wyszło dobrze. Ale więcej nie może powiedzieć
      dopóki nie zobaczy wyników USG i efektu diety.
      • jola427 Do ania.rene 21.11.06, 14:25
        Czy byłaś na tej tomografii wczoraj? I jak?
        Odezwij się smile
        • ania.rene Re: Do ania.rene 22.11.06, 14:17
          witaj. nam tez wiek kostyny wyszedł dobrze.w srode miała kolejne badania krwi i
          usg, i wszystko jest super. ale piersi rosna. w poniedziałek byłam z mała na
          rezonansie. wyniki powinny byc w tym tygodniu. czekam. ale troszke sie boje.
          • ania.rene Re: Do ania.rene 22.11.06, 14:20
            wiesz.nam pani doktor kazała wprowadzic drób. wyniki dobre ale piersi rosna. mi
            sie wydaje ze to od tego drobiu i jajek. nie bede jej juz tego podawac.
            • jola427 Re: Do ania.rene 22.11.06, 14:52
              Kurcze, w życiu bym nie pomyślała, że coś takiego może się dziać. W
              dzisiejszych czasach to zdrowe w pełni dzieci chyba bardzo rzadko się zdarzają.
              Jak nie urok to sraczka.
              Ciężko nam się przestawić na tę dietę. Nawet biszkoptów nie mogę jej dawać.
              Nam jeszcze ta dr powiedziała, żeby obserwować, czy nie pojawia się owłosienie
              i plamienia w pieluszkach. Bo jak się coś takiego zdarzy to jak najszybciej do
              niej przyjść.
              Napisz jakie wyszły Wam wyniki.
              A dlaczego kazała wprowadzić znowu drób? Nie było różnicy sprzed diety i po
              diecie?
              Aha i czy ściśle stosowaliście tą dietę?
              Bo my mamy całkowicie wyeliminować drób i jaja.
              • ania.rene Re: Do ania.rene 22.11.06, 15:45
                wiec tak. zanim pierwszy raz poszłam z mała do lekarza sama odstawiłam jej drób
                i jajka. potem były ze dwie wizyty i badania takie sobie. dlatego kazała
                wprowadzic ponowne zeby sprawdzic czy rzeczywiscie badania beda gorsze. i co sie
                okazało badania wyszły super. macica nie jest powiekszona, jajniki tez nie. ale
                piersi za to urosły. i tu nie wiadomo, bo skoro urosły piersi to macica powinna
                byc powiekszona i jajniki tez. wiec postanowiłam całowicie wyeliminowac drób i
                jajka. ale nie pomyslałam ze trzeba inne rzeczy tez. napisz mi prosze z czego
                najlepiej jeszcze zrezygnowac?
                • jola427 Re: Do ania.rene 22.11.06, 16:05
                  Nam powiedziała lekarka,że całkowicie drób mamy odstawić (zarówno ten ze
                  sklepów, jak i ten ze wsi i też ten ze słoiczków dla dzieci) kury, indyki,
                  kaczki itd. Całkowicie wyeliminować jaja, czyli te ze sklepów i te ze wsi i te
                  produkty spożywcze, które mają w składzie jajka, czyli np biszkopty, niektóre
                  herbatniki. Jeszcze soja, nie wolno jeść nic z soją.
                  Więcej nam nie wymieniała, tylko powiedziała, że mam patrzeć na skład produktów
                  spożywczych.
                  Szukałam trochę w internecie i jedyne co znalazłam, to że hormony mogą być w
                  kosmetykach i niektórych lekach oraz że są w: szałwi, nagietku, lipie,
                  soi,daktylach i granatach. Ale to już tak tylko od siebie piszę. Lekarka
                  powiedziała, że tamta dieta powinna wystarczyć.
                  A robiliście badanie na hormony? Bo nam nie kazała ich robić. Ciekawe dlaczego.
                  • ania.rene Re: Do ania.rene 22.11.06, 16:38
                    poszukam wypis ze szpitala i jak mała zasnie to dokładnie napisze tobie jakie
                    robilismy badania.
                    • jola427 Re: Do ania.rene 22.11.06, 16:44
                      Super. Dziękuję z góry.
                      • ania.rene do Joli 22.11.06, 20:19
                        słuchaj ja nie jestem lekarzem ale na chłopski rozum:
                        idziesz z dzieckiem do lekarza poniewaz rosna jej piersi, tzn ze dziecko ma
                        zaburzenia hormonalne (jak nazwała to moja lekarka jest to podejrzenie w
                        kierunku przedwczesnego dojrzewania) a lekarz nie kaze robic badan hormonalnych.
                        przeciez to jest podstawa. to skad ona moze miec pewnosc ze mała nie ma zaburzen
                        hormonalnych.
                        wiek kostny nie powie czy jest za duzo jakis hormonów.
                        nie wiem ale dla mnie dziwne.
                        chyba ze zrobi jej badania hormonalne dopiero po usg. ale po co czekac.
                        kurcze sama nie wiem.
                        wiesz co to jest mój mail seniula3@wp.pl napisz mi czy byliscie prywatnie czy na
                        kase chorych. ja na maila wysle te badania co robilismy. czakam. pa
                        • jola427 Re: do Joli 22.11.06, 22:02
                          Ok. wysłałam Ci maila.
                          • ania.rene Re: do Joli 22.11.06, 22:42
                            jolu nie doszedl do mnie mail. słuchaj ja jak pojechalam z mała do lekarza to
                            przede wszystkim musiala miec oczyszczone jelita zeby zrobic usg. po tym badaniu
                            poszlismy na oddział i tam pobrano jej krew, podali jakis lek do zyły i co pół
                            godziny miała pobierana krew. oczywiscie musiała byc na czczo. ta krew pobierali
                            jej chyba 4 razy. takie badanie robi sie raz na pół roku. przy kolejnych
                            wizytach krew pobieraja tylko raz. pamietaj ze do usg dziecko musi byc
                            oczyszczone. podaje jeszcze raz maila seniula3@wp.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka