Dodaj do ulubionych

Ablacja - za granicą?

09.11.06, 17:21
Dziecko w rodzinie czeka na ablacje w CZD (13 latka). Niestety ostatnie
wiadomosci z CZD sa takie: dramatyczna sytuacja w centrum. Odwoływane zabiegi
etc. Dziecku nasiliły sie ostatnio częstoskurcze. Mielibyśmy pieniądze "w
rodzinie" na zabieg odpłatny. Tylko, że w CZD odradzają (rzekomo Polaków
traktuje sie gorzej w zagranicznych szpitalach) a sami maja problemy! Na co
czekać??? Ostatni częstoskurcz omal nie skończył sie utratą przytomnosci.
Łatwo mówić lekarzom w CZD, gdy chodzi o "cudze" dziecko...
Obserwuj wątek
    • anfido Re: Ablacja - za granicą? 09.11.06, 17:32
      Niech podadzą Ci gdzie jeszcze w Polsce mozna zrobic ablacje u dziecka.
      Wtedy po prostu trzeba dowiadywac sie o terminy w tych szpitalach. Innego
      wyjścia nie widzę.
      • doris65 Re: Ablacja - za granicą? 09.11.06, 17:45
        Chyba Zabrze. Może ktos m poda jakieś nazwiska. Licze na to... Wiele ośrodków
        robi dla dorosłych ale prawie nikt dzieciom. Bo to większe ryzyko.
    • gosiak682 Re: Ablacja - za granicą? 09.11.06, 22:18
      Kontaktuj się z Magdą (jukilop)tu na forum ,napewno Ci pomoże .Jej syn miał
      BLACJĘ w lipcu tego roku w Zabrzu. Pozdrawiam Gosia
      • aaparzoch1 Re: Ablacja - za granicą? 09.11.06, 23:41
        Własnie Magada jukilop udzieli wszelkich wskazówek nt ablacji i Zabrza.
    • aaparzoch1 Re: Ablacja - za granicą? 09.11.06, 23:42
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24429&w=46072283&a=46072283
    • jukilop Re: Ablacja - za granicą? 10.11.06, 00:07
      witaj
      juz kiedys chyba rozmawiałysmy na ten temat (dawałam ci tez opis Ablacji ,
      kierowałam na forumm kardiologia - kompendium Ablacja )
      jestem mama 16 latka który w 07/2006 przeszedł ablację (Zabrze)
      Ablował (ponoć tak sie mówi) doc.Kalarus - choć w 06/2006 kiedy zapisywani
      bylismy miał to robić rówwnież najlepszy doktor Oskar Kowalski (jak juz
      przyjechalismy to On był na urlopie )
      Mielismy niewątpliwie ogromne szczęście - jak poczytasz o terminach Ablacji
      zrozumiesz i zapewniam Cię że nie płaciliśmy za to (dodam ze jak poszłam do
      doc. z prezentem już po - nic wielkiego -i kwiatami + koperta !!!(ale z
      podziękowaniami naprawdę ) to zostałam prawie "wyrzucona "
      owszem doc kwiaty wziął koperte przy mnie otworzył czy aby nie ma tam ....
      i podziękował , a ja czułam sie jakbym dostała "ryczką " - to po poznańsku
      no nic przeprosiłam
      ale do rzeczy z naszego osobistego doswiadczenia wiem że Zabrze!!!!!!!!!!
      zreszta ośrodek ten ma akredytacje "c" A TO OZNACZA NAJWYŻSZY POZIOM
      Polecam Zabrze , zadzwoń powiedz i poproś , niestety wiem ze nieraz terminy są
      długie (słyszałam nawet o latach 2-3)
      to wszystko pewnie zależy od wielu czynników - wiek , co już to spowodowało itp.
      Marcina ablacja otwierała droge do zamknięcia ubytku stad moze tez taki szybki
      termin , nie wiem tzn wiem to ten tam na górze...
      Także nie ma na co czekac tylko działajcie
      czytałam ze taki zabieg prywatnie kosztuje 30.000 ale ile w tym prawdy nie wiem
      Ja sama zapłaciłabym wszystkie pieniądze ale zapewniam Cie że jak mi doktor
      ppowiedział że zanim zamkną ubytek u naszego syna muszą serce zablować to
      uczciwie mu powidziałam że nawet gdybym zdobyła tyle pieniędzy to bałabym się
      przeprowadzac to np. w jakims gabinecie prywatnym - no chyba że byłoby to
      Zabrze i dr. Kowalski , lub doc Karalus - to taki mały zarcik - a do śmiechu mi
      nie było bo doskonale wiedziałam jak długo czeka sie na taki zabieg A
      zagranica , no coż daleko , drogo i czy aby lepiej niż u nas ????

      Ale my mieliśmy szczęście udało się czego wam serdecznie życzę
      Wiem tez że w Aninie najlepszy jest prof .Walczak , w katowicach (Ochojec) dr
      Maria Gluza
      jeśli sie juz na jakieś konkrety zdecydujesz napisz - pomoge - mam w domu 3
      segregatory -wszytsko przez co przechodziliśmy czyli choroba - zła diagnoza ,
      póżniej ablacja , i zamykanie ubytku (drukowałam bo od tego nadmiaru a raczej
      ilosci informacji myślałam że zgupieję a ze jestem księgową lubię mić wszystko
      poukładane
      wiem jak to jest codziennie bac się czy będzie częstoskurcz , czy nie a jeśli
      go dopadnie to gdzie ??? na ulicy w tranwaju w toalecie - koszmar
      dziś żyjemy normalnie (tylko czasem koszmary - sny przypominają o tym no i to
      Forum - czsem cos złego się dzieje ale taka jest cena ... jestem tu by pomagać
      i koniec .
      pozdrawiam
      jeśli masz jakieś pytania napisz , zadzwoń co chcesz
      Magdalena




      • jukilop Re: Ablacja - za granicą? 10.11.06, 00:58
        aha zapomniałam dodac że w Zabrzu robią to metodą Carto (znacznie dokładniejsza
        niż tradycyjna)Connie też to potwierdziła
        Pamiętam też że nasz dr mówił coś o zagraniczntym ośrodku (niestety nie
        pamietam o jaki kraj chodziło i powiedział że on nie polecałby.

        wejdz w wyszukiwarkę i wpisz ablacja - poczytaj

        • jukilop Re: Ablacja - za granicą? 10.11.06, 01:15
          www.rytmserca.ptkardio.pl/main/dla_pacjentow/article/29.html
      • doris65 Re: Ablacja - za granicą? 10.11.06, 18:42
        Dzieki, tak juz pisałysmy do siebie. Teraz sytuacja sie zmienila - tzn. dziecku
        sie pogorszylo. W CZD ma czekac na zabieg ok. roku. Ale MY CHCEMY działac a nie
        czekac... Zabrze - piszesz, ze tez sie czeka 2-3 lata... Bede szukac.
        Zorientuje sie za granicą.Dzieki.
    • gosiap10 Re: Ablacja - za granicą? 10.11.06, 10:26
      Nigdy nie spotkalam sie z gorszym traktowaniem Polakow na Zachodzie! Mieszkam
      juz od 16 lat w Luksemburgu gdzie ciagle korzystamy z uslug medycznych, a moja
      Marta urodzila sie i byla juz 4 razy operowana w Paryzu.
      Uwazam jednak, ze pobyt dziecka w szpitalu zagranicznym jest dla niego duzo
      trudniejszy, bo moze miec klopoty z porozumiewaniem sie o ile nie zna dobrze
      jezyka danego kraju. Marta mimo, ze uczylam ja bazowych slow po francusku,
      zablokowala sie na skutek stresu zwiazanego z operacja. Na szczescie udalo mi
      sie wywalczyc zebym mogla byc przy niej przez caly dzien na IT... w roli
      tlumacza. Bo rodzicow wpuszczano tylko na 3 godz. dziennie!
      Dlatego radze sprobujcie najpierw w Polsce. Bardzo duzo dobrego slyszalam o
      Zabrzu. A i terminy sa tam duzo krotsze niz w W-wie.
      • doris65 Re: Ablacja - za granicą? 10.11.06, 18:43
        DZięki wszystkim za pomoc. Bedziemy działać.
        • jukilop Re: Ablacja - za granicą? 11.11.06, 00:45
          pisałm ze słyszałam ze w Zabrzu 2-3 lata , ale to tylko ktoś tak powiedział
          natomiast jak wiesz my mieliśmy zabieg w ciągu miesiaca , ja na Twoim miejscu
          sprawdziłabym jak to by było w waszym przypadku , to cię będzie tylko
          kosztowało wykonanie telefonu , a myślę że warto spróbować.
          Wtedy będzie wiadomo , nigdy nie należy sie sugerowac przypuszczeniami czy tez
          jadna pani drugiej pani ....
          Waszłam na kardiologie i np. w Szczecinie czeka się 3-4 miesiąc (tak ktoś
          napisał )
          pozdrawiam
          Magdalena
          • doris65 Re: Ablacja - za granicą? 11.11.06, 13:55
            Tak, bedę sprawdzać. Dziecko jest pod stałą opieką CZD - od ok. 4 lat.
            Pogorszyło sie w ostatn. tygodniach. W przyszłym tyg. ide (najpierw) na rozmowę
            do CZD - z lekarzami prowadzącymi.
    • iza2006 Re: Ablacja - za granicą? 12.11.06, 13:44
      Witam!Jestem z Gdańska. Mam synka Nikodema z napadowym częstoskurczem
      nadkomorowym.Nie zaglądam często na forum gdyż mam sporadyczny dostęp do
      neta.Mój synek również czeka na ablację.Przy ostatniej kontroli w AMG w Gdansku
      pani doktor zasugerowała mi, ze niedługo możemy spodziewać się zabiegu gdyż
      przyjechali do akademii niemieccy lekarze i zaczynają te zabiegi.Najpierw mają
      przeprowadzać ablację na starszych dzieciach(tzn.kilkunastolatkach). Nikuś ma
      prawie 6 lat więc musi troszkę poczekać.Ale nasza pani doktor powiedziała, że
      nasz zabieg może się odbyć na przestrzeni roku.Jeśli mogłabym służyć jakąś radą
      bądż pomocą, to jest mój adres e-mail iza2006@wp.pl lub nr tel. 513 870
      252.Pozdrawiam serdecznie, mama Nikodema z NCN.
    • iza2006 Re: Ablacja - za granicą? 12.11.06, 13:48
      Dodam jeszcze inne namiary na mnie. GG 8629183 lub Skype one_rybka. Jak narazie
      będę miała stały dostęp do internetu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka