soleil1976
11.11.06, 15:31
Witam. Mam pytanie, trochę techniczne. Rozrabialam augmentin - do zawiesiny
dodałam wodę (chłodną, przegotowaną) zgodnie ze wskazowkami w ulotce.
Niestety niecsły proszek sie rozpuscił, nieduża część zbryliła się i
przywarła do dna. Trochę udało mi się ją rozproszyć łyżką, jednak i tak
trochę zostało. Czy ktoś mial podobny problem? Czy tak przygotowany roztwór
jest odpowiedni? Mam obawy, czy wolno mi było włozyć lyżkę do butelki z
zawiesiną. Nie mialam czasu wracać do apteki, bo musialam szybko podac
pierwszą dawkę. Może to normalne, ze niecały proszek idealnie się rozpuszcza?
dzięki. pozdrawiam.