Język "geograficzny"

IP: *.* 10.08.01, 10:27
Mój Filip ma tzw. język geograficzny. Na języku ma takie dziwne COŚ, tak jakby zmieniała się struktura powierzchni języka co kilka dni a anawet godzin. Lekarze (czterech) mówią, że taka jego uroda i o niczym to nie świadczy. Czy któraś z was zna to z autopsji? Czy rzeczywiście nie świadczy to o jakiejś dolegliwości? EWA
    • Gość edziecko: guest Re: Język "geograficzny" IP: *.* 10.08.01, 16:24
      z tego co mi mówi mama, to właśnie ja jestem "szczęśliwą posiadaczką" języka geograficznego. Są na nim różne plamy i rozpadliny, mam to od dziecka. Obecnie mam 28 lat i w niczym mi to nie przeszkadza ani nigdy nie przeszkadzało. Uważam, że w ogóle nie powinnaś zaprzątać sobie głowy tym tematem.
    • Gość edziecko: guest Re: Język "geograficzny" IP: *.* 11.08.01, 00:21
      To żadne zmartwienie. Byłem dumnym posiadaczem takiego cuda i było całkim nieźle. Jak byłem mały(mniej więcej do 12-go roku życia)pogłębianie się tej "geografii" świadczyło o nadciągającej infekcji, głównie anginie :) Dziś mam 27 lat i to tylko wspomnienie, a szkoda bo czasem przydałoby się takie ostrzeżenie. Nie wiem czy wszyscy "geograficzni" mieli takie objawy - z tego co pisze Ania to chyba nie, ale to naprawdę żaden kłopot a raczej wyróżnienienie. Do tej pory nie spotkałem nikogo z "geografią na języku" :-)
      • Gość edziecko: guest Re: Język "geograficzny" IP: *.* 19.08.01, 20:08
        Ja mam 23 lata i tez bylam posiadaczka takiego jezyka nikt nie wiedzial czemu dopiero w tym roku gdy wyladowalam w szpitalu (nagle) i zoperowano mnie na woreczek zolciowy lekarz wyjasnil mi ze takii jezyk moze byc oznaka choroby ukladu pokarmowego.
    • Gość edziecko: guest Re: Język "geograficzny" IP: *.* 23.08.01, 22:21
      Mam 28 lat i posiadam taki język - wyginając go specyficznie - czasem straszyłam nim ludzi - gdy byłam mała - oczywiście ;)- teraz też lubię to robić, gdy delikatnie mówiąc - spotkam kogoś "nierozsądnego" - hi,hi,hi :))))Zresztą nie uważam, że jest straszny - raczej wyjątkowy !!!Nie martw się Ewko - jak widzisz - właściciel takiego języka może mieć z tego frajdę :)Pozdrawiam.JustiEwa m.Filipa napisała/ł:> Mój Filip ma tzw. język geograficzny. Na języku ma takie dziwne COŚ, tak jakby zmieniała się struktura powierzchni języka co kilka dni a anawet godzin. Lekarze (czterech) mówią, że taka jego uroda i o niczym to nie świadczy. Czy któraś z was zna to z autopsji? Czy rzeczywiście nie świadczy to o jakiejś dolegliwości? > EWAEwa m.Filipa napisała/ł:> Mój Filip ma tzw. język geograficzny. Na języku ma takie dziwne COŚ, tak jakby zmieniała się struktura powierzchni języka co kilka dni a anawet godzin. Lekarze (czterech) mówią, że taka jego uroda i o niczym to nie świadczy. Czy któraś z was zna to z autopsji? Czy rzeczywiście nie świadczy to o jakiejś dolegliwości? > EWAEwa m.Filipa napisała/ł:> Mój Filip ma tzw. język geograficzny. Na języku ma takie dziwne COŚ, tak jakby zmieniała się struktura powierzchni języka co kilka dni a anawet godzin. Lekarze (czterech) mówią, że taka jego uroda i o niczym to nie świadczy. Czy któraś z was zna to z autopsji? Czy rzeczywiście nie świadczy to o jakiejś dolegliwości? > EWA
      • Gość edziecko: guest Re: Język "geograficzny" IP: *.* 24.08.01, 09:52
        ja też zawsze miałam taki język, do późnej "nastolatkości" :) teraz czasami się znowu to odnawia ale raczej mi nie przeszkadzało nigdyzauważyłam tylko że po zjedzeniu mleka, serka homogenizowanego czy budyniu zawsze miałam najwięcej "trawki" na języku (tak to sobie w dzieciństwie nazwałam)moja mama też siętym martwiła ale lekarz twierdził ze to nie jest obaw żadnej chorobysmile
    • Gość edziecko: Magdalena_mama_Gaby Re: Język "geograficzny" IP: *.* 17.11.01, 09:57
      Dzięki podpowiedzi Ewy "odświeżam" wątek o geograficznym języku. Bardzo proszę o konkretny opis jak to wyglada. Gaba ma "coś" takiego na języku, lecz nie zawsze i nie stale takie samo. Wygląda to jak obrys jakiegoś kształtu, taki białawo-czerwony. Z góry dziękuję!Magda :hello:
    • Gość edziecko: guest prostowanie nóżek IP: *.* 18.11.01, 23:55
      Czy 2 miesięczne dziecko leżąc na brzuszku automatycznie podkurcza nóżki na "żabkę" i leży tak z podkurczonymi nóżkami??? Wydaje mi się że tak.I niestety mój synek leżąc na brzuszku ma wyprostowane nóżki, w równoleglym położeniu. Czy mam się tym martwić?Napiszcie jakie jest ułożenie nóżek Waszych maluszków w pozycji na brzuszku.Dziekuję
      • Gość edziecko: guest PRZEPRASZAM pomyliłam posty!!! IP: *.* 18.11.01, 23:56
        WybaczcieOczywiści powyższy post nie dotyczy postu "Język geograficzny"Bardzo przepraszam za pomyłkę!!!
        • Gość edziecko: guest prostowanie nóżek w pozycji na brzuszku IP: *.* 19.11.01, 00:03
          Czy 2 miesięczne dziecko leżąc na brzuszku automatycznie podkurcza nóżki na "żabkę" i leży tak z podkurczonymi nóżkami??? Wydaje mi się że tak.I niestety mój synek leżąc na brzuszku ma wyprostowane nóżki,prawie złączone ze sobą w równoleglym położeniu. Czy mam się tym martwić?Napiszcie jakie jest ułożenie nóżek Waszych maluszków w pozycji na brzuszku.Pleaseee
          • Gość edziecko: guest o rany znowu pomyliłam!!!!!!!!!!! IP: *.* 19.11.01, 00:05
            Przepraszam :(Obiecuje że juz się to nie powtórzy!!!Najlepiej bedzie jak umieszcze ten post na forum niemowle, tam raczej nie zdarzają mi się takie pomyłki.Może coś mi się zacieło na tym forum "Zdrowie"?Jeszcze raz bardzo przepraszam a zwłaszcza Ciebie Ewo m.Filipa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja