Dodaj do ulubionych

STULEJKA----KTO TO JUZ PRZEZYL?????????????????????

IP: *.* 24.10.01, 22:10
MOJ MALUSZEK MA ZROSNIETO SKORKE NA SIUSIACZKU I MUSZE MU JO NACIOGAC I SMAROWAC ROZTWOREM BEDATINE, ZROSLO MU SIE TAK PO WIZYCIE U LEKARZA KTORY MU NACIOGNOL TAK MOCNO NAPLETEK ZE AZ MU GO ROZERWAL A TEN TAK SIE ZAGOIL ZE AZ SIE ZROSL, CZY KTOS JUZ COS TAKIEGO MIAL? I CZY TO SIE LECZY OPERACYJNIE???? CO O TM MOZECIE MI NAPISAC?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mimii Re: STULEJKA----KTO TO JUZ PRZEZYL????????????????????? IP: *.* 25.10.01, 07:34
      Wspolczuje szczerze. Nic ci niestety nie poradze, u na s sie obylo bez bolu. Pozlozna kazala sciagac napletek od malenkosci, bo potem sie zrasta. pediatra na pierwszej wizycie zakazal, bo potem chirurg ma robote. I sie przestraszylam. Potem wezwalam pediatre do domu, ona sciagnela wyczyscila i kazala to robic. I robie, tylko szkoda ze tak pozno bo ammay zakazenie ukl. moczowego. A tobie radze udac sie do innego lekarza, przynajmniej z tym.. Albo wezwac do domu kogos, jesli masz taka mozliwosc. Ja bym tehgo tak nie zostawila. Powodzenia
    • Gość: guest Re: STULEJKA----KTO TO JUZ PRZEZYL????????????????????? IP: *.* 25.10.01, 10:07
      Edyto, Miałam podobny problem. Pani doktor na siłę ściągnęła mojemu dwuletniemu synkowi napletek (nie powiedziała mi co robi, nie zdążyłam więc zaprotestować). Efekt - poważny stan zapalny i uraz do lekarzy na wiele miesięcy. W dodatku po zagojeniu się wszystko wróciło do stanu poprzedniego. Byłam przerażona, że jednak trzeba będzie coś z tym zrobić, a mały na wzmiankę o pójściu do lekarza dostawał histerii. W końcu po roku poszliśmy do pani urolog z CZD,stwierdziła, że mały ma stulejkę i trzeba go operować (to znaczy obrzezać). Strasznie się bałam i poprosiłam o radę dr Albrechta z "Dziecka". Polecił mi swojego kolegę ze szpitala przy ul. Działdowskiej w Warszawie, dr Stefanka. Poszliśmy do niego z duszą na ramieniu. A on powiedział, że to żadna stulejka i zabieg nie jest konieczny, trzeba tylko bardzo delikatnie i powoli odciągać napletek smarując go specjalną maścią. Pokazał nam jak to się robi, a mały nawet nie drgnął. Pan doktor cały czas go zagadywał i był bardzo delikatny. Poźniej byliśmy u niego jeszcze dwa razy i mały nigdy nie płakał. Teraz już wszystko jest OK i powoli zapominamy o kłopotach.Edyto,zanim zdecydujesz się na jakiś zabieg poszukaj naprawdę dobrego lekarza, zaoszczędzisz synkowi cierpienia, a sobie nerwów.Powodzenia :hello:
    • Gość: guest Re: STULEJKA----KTO TO JUZ PRZEZYL????????????????????? IP: *.* 25.10.01, 10:32
      O stulejce mówimy wtedy, gdy chłopiec ma tak zwężony napletek, że przykrywa on nawet otwór cewki moczowej.Łatwo to zauważyć,ponieważ w czasie siusiania tworzy się niewielki balonik, gdyż mocz z trudem wypływa na zewnątrz. Stulejkę trzeba usunąć operacyjnie, ale robi się to dopiero u dzieci w wieku przedszkolnym. Twój synek miał zapewne przyklejony napletek. Jest to bardzo często spotykane i nie powinno budzić żadnego specjalnego niepokoju, gdyż w większości przypadków napletek z czasem odkleja się sam.(W końcu, jak mawia nasz doktor- Ilu mężczyzn ma przyklejony napletek?). Tylko czasem konieczne jest ostateczne odklejenie napletak przez chirurga. Na pewno nie powinno się jednak manipulować przy napletku tak, jak zrobił to lekarz, u którego byłaś z synkiem. To wręcz niedopuszczalne. Bardziej zaszkodził dziecku, niż mu pomógł, bo wszystkie pękniecia napletka powodują jego jeszcze silniejsze przyrastanie. Nie piszesz w jakim wieku jest Twój synek, ale wydaje mi się, że jest jeszcze mały. Zostaw więc na razie jego siusiaka w spokoju. Nie staraj sie niczego ściągać. Po prostu myj go codziennie mydłem w czasie kąpieli i bardzo delikatnie zsuwaj napletek na tyle, na ile sie da. I tyle.
      • Gość: guest Re: STULEJKA----KTO TO JUZ PRZEZYL????????????????????? IP: *.* 26.10.01, 22:27
        Nas tez postraszyla pediatra, ze maly ma stulejke, ze operacja itp. Dala skierowanie do chirurga dzieciecego, zeby obejrzal. Poszlismy. Popatrzyl,delikatnie odsunal, zapytal, czy maly sika bez problemu (czy nie robi sie balonik), czy nie robia sie zaczerwienienia na koncu, stany zapalne. I powiedzial, ze nie ma problemu, a na sile nie mozna odciagac, bo jak skorka popeka, to dopiero porobia sie zrosty i wtedy na pewno tzreba bedzie ciac. Jak nie ma zadnych problemow, do konca 2 roku zycia, nie ma sie co niepokoic. Proawdopodobnie samo sie "rozejdzie". I w naszym przypadku mial racje, jest juz duuuuuuuuuuuuuzo lepiej, chociaz tylko delkatnie odsuwamy.Na drugi raz nie daj sadyscie meczyc dzieckapozdrowkaonka
    • Gość: guest Re: STULEJKA----KTO TO JUZ PRZEZYL????????????????????? IP: *.* 26.10.01, 14:29
      dodam jeszcze, ze dobrze robi przemywanie rivanolem. a maxi tak sie do tego przyzwyczail, ze teraz bez kompresu nie chce isc spac... bo z kazdego takiego dzialani amozna zrobic fajna, zabawe.... pozdro. j.
      • Gość: guest Re: STULEJKA----KTO TO JUZ PRZEZYL????????????????????? IP: *.* 27.10.01, 00:14
        DZIEWCZYNY WIELKIE DZIEKI ZA ODZEW NA TEN POST!!!!!Bylam u pediatry jak zobaczyla leko naciognela napletek bo stwierdzila ze maly nie ma jak siusiac taka mala dziurka i nawet nie zaplakal jak to zrobila, nastepnie polala do srodka bedatine i tak kazala mi odciogac i polewac po kazdej kopieli stopniowo bardziej odciogac skorke napletka- maly juz ma wiekszo dziurke i dzis znowu pojawil sie siusiaczek pod skorko napletka powoli wraca wszystko do naormy ale jeszcze duzo przed nami POZDRWIAMY!DZIEKI
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka