dlania
16.11.06, 20:54
Właśnie odwiozłam córkę (8-miesięcy) do szpitala z rozpoznaniem zakażenia
układu moczowego. Przez 2 dni dostawała zastrzyki Zinacefu, ale mimo tego
temperatura ciągle skakała jej prawie do 40 stopni. Teraz dostaje ten sam
antybiotyk dożylnie - goraczka jest juz dużo niższa (37)i mała nareszcie
zasnęła po 4 dniach męki( tyle miała goraczkę). Czy ktoś z Was miał podobne
przejścia? Ile może trwać takie leczenie i czy daje 100% pewności, że
wszystko bedzie ok? O czym pamietać po wypisaniu małej, o co pytac w szpitalu
i o co prosić. To pierwsza choroba córki i czuje się trochę bezradna wobec
jej bólu, płaczu,tych cholernych wenflonów (czy jak im tam) itd.