Dodaj do ulubionych

szukam pomocy!!!

17.11.06, 18:19
moja sześcioletnia córka od trzech lat zapada na częste infekcje gardła
zaczyna się od kataru potem jest kaszel czerwone gardło jeśli nie dostanie
antybiotyku kończy się na zapaleniu oskrzeli i tak jest co miesiąc dwa lata
temu miała robiony wymaz gardła i stwierdzono gromkowca teraz od 25
października przyjeła 2 opakowania antybiotyku ..sumamet" była leczona 2
tygodnie 13 listopada poszła do przeczkola i juz 17 listopada zaczęła znowu
kaszleć i ma katar dostała rok temu szczepionkę w tabletkach ,,rybomunyl"
potem była szczepionka ..poliwakcyna" w październiku tego roku dostała
również szczepionkę ..poliwakcyna" i znowu zaczyna się choroba co mam robić
jestem bezsilna proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • mamaewka zupełnie subiektywnie 17.11.06, 21:58
      nie wiem czy to pomoże - ale piszę co mi pomogło. Nie uważam tego za panaceum,
      ale może. Jest to dokładna kopia tego co napisałam w czerwcu - a teraz
      znalazłam.
      Mam dwie córki - 9,5 i 4 lata. Starsza od pójścia do przedszkola (5 rok
      życia) chorowała non stop. Choroba - tydzień przerwy - choroba - itp. itd....
      Lekarz to sobie na mnie zarobił na nowy samochód. Jak się urodziłą druga - to
      nawet przerw nie było - bo jak pierwsza miała przerwę, to się akurat
      rozwijała choroba u drugiej. Byliśmy u kresu wytrzymałości - i psychicznej i
      finansowej (leki, apteki itp.) Przerobiliśmy:
      -alergie - metoda tradycyjna - wkłucia - oczywiśćie prawie na wszystko alergia
      -Bicom - alergia, ale zupełnie na co innego niż wyszło metodą tradycyjną
      -pasożyty - były, leczyłam non stop
      -o szczepionkach na odporność, autoszczepionkach nie wspomnę.
      Generalnie byly wszystkie metody konwencjonalne i niekonwencjonalne -
      ponieważ byłam nawet u RUSKIEGO BIOPRĄDOWCA (??) - ja umysł ścisły, śmiejący
      się z takich rzeczy. Oczywiście jak mnie zobaczył, to powiedział że on mi nie
      pomoże bo ja nie wierzę .... he he
      Były zmiany klimatu, komory solne itp itd
      Nic po tym - zapalenie płuc u starszej w LECIE!!!!! u młodszej oskrzela ....
      horror
      Aż wreszcie po przeczytaniu pewnej mądrej wypowiedzi kogoś - że zła dieta
      powoduje powstawanie śluzu w organiźmie - postanowiłam zmienić dietę.
      Przestałam KUPOWAĆ ZUPEŁNIE WSZELKIE PŁATKI - w tym kukurydziane, Cini Mini
      itp..... Wszystkie..... Oprócz tego prawie wyeliminowałam jedzienie pieczywa -
      nie mogę jeszcze zmienić nawyków niańki, która karmi dziecko młodsze bułą -
      no ale trudno. Rano wprowadziłam kaszę GRYCZANĄ/JAGLANĄ na mleku z miodem (na
      każdą łyżkę kaszy z mlekiem dokładam odrobinę miodu). Jak ja przyjde z pracy -
      to już w ogóle nie ma pieczywa - są: kalafiory, brokuły, fasola szparagowa z
      bułeczką tartą, serki, jogurty, makaron, naleśniki. Chleb to ostateczność. W
      ogóle wędlin - tylko piekę mięso raz na tydzień schab i zamrażam mniejsze
      kwałaki, potem wyjmuję.
      Wszystko to zrobiłam po tym okropnym lecie 2005 kiedy wystąpiło i zapalenie
      płuc i oskrzeli.
      SŁUCHAJCIE jakie efekty - jakby to nie były moje dzieci to bym nie uwierzyła.
      Od jesieni NIE BYŁY POWAŻNIE CHORE (mówię o chorobie z antybiotykiem) ANI
      RAZU!!!!!!!!!!!!!!!
      Parę razy miały katar - przeradzało się to w kaszelek - ale 2 - 3 dni - i po
      przeziębieniu. Kiedyś - każdy katar - to od razu oskrzela i antybiotyk.
      Żadnego kaszlu. Nic. PO prostu lekarz jak mnie zobaczył na ulicy - to się
      zastanawiał skąd mnie zna, a pani aptekarka dopytuje, czy zmieniłam aptekę.
      Naprawdę. Jeśli ktoś chce to mogę wysłać na priva opis - bo prowadziłam w
      komputerze - chorób moich dzieci. Bo już się sama gubiłam co która łykała,
      kiedy, co ją uczuliło itd.
      A teraz jest super.
      Radzę Wam - jeśli nie możecie zmienić radykalnie diety - to choć nie kupujcie
      tych słodkich świństw w postaci płatków - to zapychacze. Dzieci moje to jadły
      najpierw na mleku - potem na sucho i szła torba dziennie. Naprawdę to
      świństwo - bez wartosci odżywczych.
      To tyle moich przydługich uwag - pewnie silnemu alergikowi nie pomogą - ale i
      na pewno nie zaszkodzą wink Ewa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka