Gość: Paulinapaulina
IP: *.*
22.03.02, 23:19
Wstydliwa i uciążliwa... Już w czaie ciąży zaczełam mieć problemy z drobnymi kuleczkami osadu w ustach, które pojawaiły się w najmniej oczekiwanych momentach. Najczęściej zauważałam, że wydobywają się zza migdałków podczas rozmowy. Kuleczki są w kolorze żółtym lub zielonkawym i cuchną. Dodam, że zawsze bardzo dbałam i dbam o higienę jamy ustnej. Oprócz zwykłego szorowania zębów rano i wieczorem oraz po każdym posiłku, dentystka poradziła mi płukać jamę ustną: dentoseptem, a następnie Corsodylem. Nie pomagało. Udałam się do lekarza pierwszego kontaktu, który obejrzał gardło, szczególnie migdałki i powiedział: ja tu nic nie widzę. Wyszłkam załamana. Przypadłość po ciąży nie minęła. Męczy mnie i jest powodem ogromnych stresów. Wyobrażam sobie, co czują moi rozmówcy i robi mi się słabo... Poradźcie coś!Paulinapaulina