Dodaj do ulubionych

Wstydliwa przypadłość

IP: *.* 22.03.02, 23:19
Wstydliwa i uciążliwa... Już w czaie ciąży zaczełam mieć problemy z drobnymi kuleczkami osadu w ustach, które pojawaiły się w najmniej oczekiwanych momentach. Najczęściej zauważałam, że wydobywają się zza migdałków podczas rozmowy. Kuleczki są w kolorze żółtym lub zielonkawym i cuchną. Dodam, że zawsze bardzo dbałam i dbam o higienę jamy ustnej. Oprócz zwykłego szorowania zębów rano i wieczorem oraz po każdym posiłku, dentystka poradziła mi płukać jamę ustną: dentoseptem, a następnie Corsodylem. Nie pomagało. Udałam się do lekarza pierwszego kontaktu, który obejrzał gardło, szczególnie migdałki i powiedział: ja tu nic nie widzę. Wyszłkam załamana. Przypadłość po ciąży nie minęła. Męczy mnie i jest powodem ogromnych stresów. Wyobrażam sobie, co czują moi rozmówcy i robi mi się słabo... Poradźcie coś!Paulinapaulina
Obserwuj wątek
    • Gość: Aluc Re: Wstydliwa przypadłość IP: *.* 23.03.02, 15:56
      To jednak z pewnością migdałki. Czy miałaś często anginy, zwłaszca ropne? po nich robi się własnie takie paskudztwo. Idź do dobrego laryngologa, ale uprzedzam, że moim przypadku skończyło się na usunięciu części migdałków, za to wstrętne kulki zniknęły raz na zawsze
    • Gość: Dorotka Re: Wstydliwa przypadłość IP: *.* 23.03.02, 22:08
      Brr, ja też to mam, choć zwykle przy jakiejś infekcji, no i bardzo często chorowałam na anginy w dzieciństwie i w czasie studiów, ale niestety nie mam na to żadnego sposobu.Dorotka
    • Gość: Alka Re: Wstydliwa przypadłość IP: *.* 25.03.02, 09:45
      Też niestety mam tę okropność. Laryngolog wyjaśnił, że jest to jakieś wtórne ognisko czegoś tam po przebywanych, częstych anginach i można: albo usunąć migdałki i mieć spokój raz na zawsze albo dbać o zdrówko, bo to nasila się przy osłabieniu organizmu i usówać "mechanicznie" te wstrętne kuleczki. Jakoś do usówania migdałków mi nie spieszno, więc codziennie, rano przed myciem kłów wtykam palucha (bo najbezpieczniej właśnie w ten sposób) do gardziołka obmacuję migdałki - bo stamtąd się toto wydobywa - i jak coś namacam to usówam (lekarz wyłuskiwał drewnianą szpatułką). Nic przyjemnego, ale mozna sie przyzwyczaić i wtedy nie ma przykrych niespodzianek w ciągu dnia.
    • Gość: Dagmarka Re: Wstydliwa przypadłość IP: *.* 28.03.02, 09:29
      Nie masz się czym stresować. Ja miałam dokładnie tak samo. Angina ropna co dwa tygodnie, antybiotyki i tym podobne. Raz nawet wyleciało mi coś takiego większego. Moja starsza siostra nastraszyła mnie, że to migdał - ja miałam wtedy gdzieś 12 lat i byłam straszną hipochondryczką. Potem moja ciocia - laryngolog, wycięła mi wszystkie trzy migdały i po kłopocie.Aha - może nie na temat. Nie wiem, czy wiecie, ale ognisko zapalne w midałach jest bardzo częstą przyczyną problemów skrórnych, np. trądziku. Leżałam na sali z dwoma dziewczynami, które właśnie dlatego wycinały sobie migdały.
    • Gość: janeczka Re: Wstydliwa przypadłość IP: *.* 28.03.02, 17:12
      Kiedys tez to miałam. Nigdy nie chorowałam na gardło, anginy ani migdałki. Kiedyś przez przypadek wyszlo, że w moim gardle mieszka gronkowiec biały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka